Drew Barrymore: gwiazda po przejściach

Drew Barrymore to jedna z najbardziej lubianych gwiazd Hollywood. Fani cenią jej niezwykły dystans, poczucie humoru i szczerość z jaką opowiada o swoich doświadczeniach. A te nie należą do najłatwiejszych. Aktorka przez wiele lat zmagała się z uzależnieniami i ciężarem sławy, którą musiała nosić na barkach od najmłodszych lat. W wielu szczerych wywiadach na temat tego mrocznego okresu opowiadała nie tylko o swoich słabościach, ale też mocnych stronach, które pozwoliły jej wyrwać się ze szpon używek. Przyznała też co stało za jej młodzieńczą brawurą - w większości były ty nieśmiałość i kompleksy. Drew od najmłodszych lat wystawiona w światło fleszy i krytyki była nieustannie oceniana: za aktorski talent, wagę, stylizacje. Kosztowało ją to wiele odwagi, by uciec ze ślepej uliczki wiecznych porównań i morderczych diet. W jednym z ostatnich wpisów na Instagramie opowiedziała niezwykle szczerze co sądzi o współczesnej pogoni za ideałem i perfekcją.

Drew Barrymore: "Stałam przed szafą i płakałam"

"Nie dajcie się zwieść zdjęciom superszczupłych kobiet po urodzeniu dziecka. Nie porównujcie się do ciał z okładek magazynów i zdjęć z czerwonego dywanu. To zabierze wiele radości z twojego życia i przyjemności z jedzenia. Mi zajęło prawie 45 lat, by odnaleźć siebie. Odnaleźć swoje miejsce na tym świecie. Nie ma tu miejsca na perfekcję. Ale to jestem właśnie ja – prawdziwa. I co najważniejsze, chcę się z wami tym podzielić".

Drew przekonuje, że świat, który jest nam prezentowany w social mediach i kolorowych magazynach sprzedaje nam dość nierealną wizję. Co prawda nie jest to pierwszy taki sygnał jaki płynie z show biznesu, ale mamy tez nadzieję, że nie ostatni. Cieszymy się, że kolejne gwiazdy zdając sobie sprawę z mocy swojego głosu, zaczynają głośno i szczerze mówić o tym, co do tej pory stanowiło temat tabu - z wagi samoakceptacji. Jest to tak bardzo i długo potrzebne na ile kobiety będą wpadać w depresję wątpiąc w swoją wartość i wierzyć w wykreowane wizje kobiecości. Drew Barrymore pokazuje zdjęcia, które nie mają nic wspólnego z profesjonalnymi, wyretuszowanymi sesjami. Bez makijażu, w naturalnie ułożonych włosach, roześmiana z dziećmi, jedząca ulubiony makaron - możecie się z nami nie zgodzić (choć jeśli jesteście czytelnikami kobieta.pl, to wątpimy;)), ale takie zdjęcia chcemy oglądać - prawdziwych, szczęśliwych i spełnionych kobiet, które pokazują dlaczego warto być sobą. 

"Moje ciało jest jak rollercoaster  - utrzymanie go w formie jest wyzwaniem. Ale to piękna jazda. Urodziłam dwójkę dzieci. To najcenniejszy powód, dla którego jestem na tej planecie! To prawdziwy cud, że zostałam matką tej cudownej dwójki. Był taki czas, że stałam przed swoją szafą i płakałam. Nienawidziłam się ubierać. W niczym nie czułam się ładnie, atrakcyjnie".