Dorota Wellman o mężczyznach zostawiających żony ze względu na wiek

Za co warto cenić dziennikarkę i osobowość telewizyjną Dorotę Wellman? Choćby za fakt, iż zawsze jest wierna sobie i swoim przekonaniom - nie boi się też mówić o nich głośno i komentować zachowania i opinie innych. Zwłaszcza, jeśli są to zachowania niedopuszczalne, nieetyczne czy zwyczajnie niemądre. Wellman mocno wypowiadała się o propozycjach zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej i populistycznych hasłach "aborcyjnego dream teamu": "Powinniśmy się też zabezpieczać, być świadomym, wiedzieć, że istnieje antykoncepcja. Aborcja jest najgorszym wyjściem i nieszczęściem jakie może nas spotkać. Chociaż ja mam poglądy liberalne, jestem otwarta to uważam, że tym nie ma się co chwalić i uważam, że to jest tragedia wielu kobiet. Podziemie aborcyjne zabija także wiele kobiet, o czym nie mówimy głośno. Cieszyć się z tego powodu i mówić, że to jest ok, jest niestety absolutnym strzałem w kolano.", mówiła o pewnej różowej okładce, która wywołała skandal.

Niejednokrotnie broniła też ciał kobiet, podkreślając, że najważniejsza jest samoakceptacja, a nie figura super modelki. Burzę wywołał wtedy stylista Adam Chowański, który o kobietach o krągłych kształtach powiedział, że mają "gabaryty". Wellman na antenie "Dzień dobry TVN" wytknęła to niefortunne określenie. "Gabaryty to są, proszę pana, jak się wywozi śmieci", powiedziała wtedy Dorota Wellman.

Aktualnie jednak, podobnie jak nasza redakcja, dziennikarka jest zniesmaczona i zbulwersowana wywiadem francuskiego pisarza po 50-tce, Yanna Moix, który powiedział w "Marie Clare", że m.in "kobiet po 50-tce nie da się kochać" oraz, że "woli ciała młodszych kobiet. Ciało 25-letniej kobiety jest niezwykłe, natomiast kobiety w wieku 50 lat wcale nie jest nadzwyczajne". 

Wellman nazwała Moix "podstarzałym seksistą i kretynem", a do wszystkich mężczyzn, którzy ze względu na hormonalne zawirowania dojrzałego wieku zostawiają swoje żony dla młodszych kochanek zaadresowała mocną wiadomość.

Wellman mocno do mężczyzn

Dziennikarka nie przebierając w słowach opisała w felietonie dla papierowej wersji "Wysokich obcasów" pewien typ mężczyzn, którzy nie radzą sobie z kryzysem wieku średniego:

Śmieszą mnie mężczyźni, którzy zamieniają żony na młodszy model. Którzy myślą, że sterczące piersi i jędrne pośladki zastąpią miłość, przywiązanie i przyjaźń. Których dziewczyna jest młodsza od ich córki. Podtatusiałe donżuany. A ja nie lubię starych mężczyzn, którzy z wywieszonym językiem (i nie tylko) latają za młodymi dziewczynami. Ubierają się w obcisłe spodenki (często czerwone), trampeczki, czapeczki i już są młodzieżowi, pełni wigoru i potencji (za pomocą tego, co powoduje, że konar płonie, żagiel staje lub erekcja ma kolor niebieski). Nagle zaczynają biegać maratony, choć im grożą zawałem, mówią młodzieżowym językiem i z piękną dziewczyną u boku robią sobie kolejne selfie na Fejsa., wbiła szpilę prezenterka.  

Sama Dorota Wellman jest prywatnie szczęśliwa w długoletnim, ponad 30-letnim małżeństwie z fotografem Krzysztofem Wellmanem, na które nie tak dawno zdradzała receptę. Na pewno nie mają "cichych dni, bo wówczas w ludziach rośnie złość i nienawiść". Nic tylko brać przykład, a prześmiewczy felieton długo jeszcze będzie na naszej liście ulubionych. A Wam jak się podoba takie podsumowanie zachowań społecznych?