Donald Trump: książki o prezydencie USA

Książki kompromitujące Donalda Trumpa, prezydenta stanów Zjednaczanych, pojawiają się ostatnio na rynku wydawniczym jak grzyby po deszczu. W lipcu czekaliśmy na premierę publikacji bratanicy niesławnego polityka, Mary Trump, która jest psychologiem klinicznym i zdecydowała się przeanalizować psychikę swojego wuja. Więcej o tym przeczytacie tutaj.

Teraz książkę o Donaldzie Trumpie postanowił wydać jego były współpracownik, Michael Cohen. Mężczyzna był nie tylko prawnikiem prezydenta, ale też jego powiernikiem. W swojej publikacji „Disloyal: a Memoir” opowiada głównie o relacji Trumpa z jego żoną Melanią i córkami, zwłaszcza Ivanką.

Michael Cohen został skazany na 3 lata więzienia, za zapłacenie 130 tys. za milczenie gwieździe porno, Stormy Daniels. Aktorka miała w zamian nie wyjawić informacji o swoich relacjach z Donaldem Trumpem. Cohen był w więzieniu tylko rok. Resztę wyroku, ze względu na wybuch epidemii koronawirusa, ma spędzić w areszcie domowym. Czy książka jest zemstą prawnika za skompromitowanie i pozbawienie wolności?

Biały Dom rzecz jasna zaprzecza wszystkim treściom zawartym w książce Cohena. Cytowana przez „Washington Post" sekretarz prasowa Kayleigh McEnany oświadczyła, że nie jest on godny zaufania.

Michael Cohen jest zhańbionym przestępcą i pozbawionym prawa do wykonywania zawodu prawnikiem, który kłamał w Kongresie. Stracił jakąkolwiek wiarygodność i jego najnowsza próba zarabiania na swoich kłamstwach nie powinna nikogo dziwić.

ZOBACZ TEŻ: "Straciłeś pracę? Znajdź sobie coś nowego" Ivanka Trump jak Maria Antonina

Donald Trump o Melanii

Donald Trump nie jest wierny swojej żonie, Melanii, i nigdy się z tym specjalnie nie krył. Zgodnie z tym, co pisze Michael Cohen, prezydent zauważył, że jeśli coś jej się nie podoba, zawsze może odejść, a on znajdzie sobie inną żonę. Nigdy też nie taił faktu, że ich małżeństwo jest rodzajem transakcji. O publikacji opowiada „Daily Mail”, które cytuje też najbardziej szokujące fragmenty.

Zawsze mogę mieć nową żonę. To dla mnie żaden problem. Jeśli chce odejść, niech odchodzi.

Michael Cohen w swojej książce poświęca dużo uwagi sytuacji Melanii. Zgodnie z jego słowami, Trump jeszcze zanim wygrał wybory, wiedział, że Melania nie będzie zadowolona z takiego obrotu spraw.

Melania dobrze tego nie zniesie (…). Pamiętaj, że jest kobietą z Europy Wschodniej. One nie bawią się w kotka i myszkę.

Michael Cohen w „Disloyal: a Memoir” podkreśla też, że stosunek Donalda Trumpa do kobiet jest oburzający. Opisuje liczne przypadki molestowania, jakich dopuszczał się prezydent.

Potrafił złapać dziewczynę za policzki, przyciągnąć do siebie i pocałować. (…) Jego podejście jest z innej epoki, jak z lat 50. Nigdy specjalnie nie szanował kobiet. Gdyby Melania przyłapała go na zdradzie i zagroziła odejściem, nie byłoby mu przykro i sądzę, że ona to wie. Ich związek to transakcja.

Donald Trump: dzieci

Zgodnie ze słowami Cohena, Donald Trump ma niewiele więcej szacunku do własnych córek. Ivanka, która aktywnie uczestniczy w życiu politycznym Białego Domu, jest przez swojego ojca traktowana jak błyskotka.

Kiedy biznesmeni są w jej pobliżu, nie potrafią trzeźwo myśleć.

Trump często porównywał też ze sobą obie córki, Ivankę i Tiffany, która według niego jest mniej urodziwa. Ponadto, zgodnie z tym, co pisze „The Guardian" Donald Trump zabronił Ivance nazwać syna Donald Junior. Na pytanie, dlaczego, odpowiedział: „A co jeśli wyrośnie na frajera?” Mimo wszystko Cohen zaznacza, że jasne jest, że Ivanka jest jego ulubionym dzieckiem i jako jedna z nielicznych nie spotykała się z drwinami z jego strony. Niepokoi jednak fakt, że ponoć kiedyś Donald Trump powiedział, że gdyby nie była jego córką, chętnie by się z nią umówił.

Zgodnie ze słowami Cohena, był również bardzo surowy dla swoich synów. Naśmiewał się z nich, traktował z wyższością lub agresją. Jednemu z nich ponoć pewnego razu kazał „Wy***rdalać z jego biura”.

ZOBACZ TEŻ: Melania Trump "zamieniła ogród w cmentarzysko". Nie ma czereśni Jackie. Jest róża Jana Pawła II

 

Donald Trump: polityka

Michael Cohen podkreśla też, że Donald Trump jest wielkim fanem Vladimira Putina, którego podziwia jako wielkiego przedsiębiorcę. „The Guardian” cytuje wypowiedź prezydenta zamieszczoną w książce:

Pomyśl o tym, że Putin kontroluje 25% rosyjskiej gospodarki… Kontrolować 25% państwowego dochodu, czy to nie byłoby zaje***te?

Z podziwem wyjaśnia również, że oligarchowie, jedynie inwestują pieniądze prezydenta Rosji, podczas to on kontroluje wszystko i zarabia najwięcej. Vladimir Putin nie jest jednak jedynym politykiem, który rozgrzewa fantazję Trumpa. „Wyborcza”, przytacza fragment, w którym Cohen opisuje niepokojącą sytuację, jakoby prezydent USA miał zatrudnić czarnego aktora przebranego za Baracka Obamę, któremu nawymyślał, a następnie zwolnił.

Amerykańska premiera książki miała miejsce we wtorek, 8 września. Będziecie czekać na polską?