David Bowie był gotowy na swoją śmierć?

David Bowie - wybitny piosenkarz i ikona stylu - ostatnie miesiące życia spędził na intensywnej pracy! Na początku grudnia 2015 roku oglądał premierę swojego musicalu „Lazarus”. Nikt się wtedy nie spodziewał, że będzie to jego ostatnie publiczne wystąpienie. Sam David Bowie wiedział, że powoli umiera i dlatego też zależało mu, aby zdążyć dopracować swój ostatni album. „Blackstar”, który miał być czymś w rodzaju testamentu.

- Bowie pisał nawet na łożu śmierci. Widziałem, jak walczy. Walczył jak lew, pracował jak lew mimo choroby. Miałem do niego za to ogromny szacunek – opowiada przyjaciel piosenkarza Ivo Van Hove w rozmowie z portalem „DutchNews”.

8 stycznia 2016 roku, w dniu 69. urodzin artysty, media obiegło zdjęcie Davida Bowiego, które miało być zapowiedzią nowego albumu "Blackstar".

- Dlaczego ten mężczyzna jest tak szczęśliwy? Czy to dlatego, że obchodzi 69. urodziny? A może dlatego, że właśnie wypuścił swój 28. studyjny album, który jest prawdziwą petardą? Kto wie. Ale jesteśmy pewni, że z obu powodów chcecie złożyć mu gratulacje – brzmiał opis pod zdjęciem artysty.

Dwa dni później świat obiegła smutna informacja o śmierci Davida Bowiego.

Zobacz też: Nieletnie kochanki Davida Bowie o romansie z gwiazdą: "Wtedy liczyła się zabawa. Nie było żadnych zasad"

David Bowie przed śmiercią cierpiał na poważną chorobę

Wybitny muzyk przez 18 miesięcy walczył z ciężką chorobą – nowotworem wątroby. Artysta nie mówił publicznie o swoich problemach zdrowotnych, a o poważnym stanie Davida Bowie wiedziało tylko jego najbliższe otoczenie. Co więcej, wokalista zmagał się także z problemami z sercem. Popularny muzyk nie zamierzał martwić fanów swoją chorobą, zamiast tego pragnął zostawić ich z najnowszą płytą.

David Bowie. Ostatnia wola artysty

David Bowie bardzo chciał zostać skremowanym po śmierci. Co ważne, chciał, aby nie uczestniczyła w tym nawet jego najbliższa rodzina. Mimo wielkiej sławy, muzyk chciał odejść sam, w ciszy. Bliscy artysty dopilnowali, aby testament gwiazdy został wypełniony w całości, dlatego też, zgodnie z życzeniem Davida Bowiego, prochy artysty rozsypane zostały na plaży w Bali, co jest znanym obrządkiem buddyjskim.

Testament gwiazdy nakazywał tez wyraźnie, jak ma zostać podzielona jego fortuna. 50 proc. majątku wokalisty przypadło jego żonie Iman, a po 25 proc. otrzymały jego dzieci – Duncan i Alexandria. Oprócz nich, milion dolarów przypadło w udziale przyjaciółce rodziny i jednocześnie opiekunce Alexandrii. Dwa miliony dolarów przelano asystentce muzyka – Corrine Schwabb.

Zobacz też: Pierwszy mężczyzna solo na okładce Vogue! Harry Styles pozuje w sukience Gucci

David Bowie do tej pory jest jednym z najpopularniejszych muzyków na świecie. Jego piosenki do dziś są chętnie odsłuchiwane w absolutnie każdym zakątku na Ziemi. Dziś ze smutkiem wspominamy, jak odchodził wielki artysta. Całe szczęście, jego muzyka pozostała nieśmiertelna i towarzyszy nam aż do dziś.

Zobacz też: Katarzyna Łaniewska nie żyje. Gwiazda „Kogel Mogel”, „Katynia” i „Klanu” miała 87 lat.