Sytuacja matek na rynku pracy jest najgorsza

Jak się okazuje sytuacja matek pod względem zarobków jest najgorsza, a kobietom na całym świecie jest trudniej na rynku pracy niż mężczyznom o takich samych kwalifikacjach. Bycie kobietą obniża szanse na sukces podczas rekrutacji, a matka po 10 latach od urodzenia dziecka zarabia średnio 20 proc. mniej niż kobieta, która nie zdecydowała się na macierzyństwo. Kobiety również (pomimo braku barier prawnych) nie są zatrudniane z pewnych zawodach ze względu na stereotypy oraz tradycyjne role płciowe. To właśnie kobiety częściej wykonują prace związane z opieką nad chorymi i dziećmi (odpowiednio 89% i 95% wszystkich zatrudnionych w tych branżach to kobiety). Tymczasem zatrudnienie kobiet w przemyśle nie przekracza 17%, a na stanowiskach związanych z nowymi technologiami wynosi zaledwie 25%.

Jak wynika z raportu firmy rankomat.pl, kobiety odnoszą większy sukces na rynku pracy, jeśli rekruterzy nie znają płci kandydatów starających się o nowe stanowisko. Różnica to nawet blisko 60% więcej szans na zatrudnienie, kiedy rekrutacja przeprowadzona jest w trybie “ślepym”. Nawet kiedy na danym rynku nie ma formalnych przeszkód, żeby kobiety wykonywały dowolny zawód, nierówności płciowe nie zawsze zupełnie znikają. Zatrudniający, świadomie bądź podświadomie kreują bariery, faworyzując mężczyzn w procesie rekrutacyjnym.

Nierówności płac kobiet i mężczyzn: czy będzie lepiej?

Widać, że w skali światowej, nierówności płac mężczyzn i kobiet zmniejszają się. Wciąż są znaczące, ale mniej przytłaczające niż w roku 1970. W szczególności dużą poprawę widać na rynku brytyjskim oraz w Stanach Zjednoczonych, jednak tam wyjściowy poziom nierówności był szczególnie wysoki.

Luka płacowa według OECD (liczona jako różnica średniego wynagrodzenia kobiet i mężczyzn) dla Wielkiej Brytanii w roku 1970 wynosiła 47,6%, w roku 2016 spadła do 16,8%. W Stanach Zjednoczonych od roku 1973 do 2016 nastąpił spadek z 38,1% do 18,1%. Natomiast dla Francji w roku 2002 wynosiła 13,3%, w roku 2014 spadła do 9,9%.

W Polsce różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn według ustaleń GUS-u wynosi 19,9 proc. Tak duża luka płacowa jest jednym z powodów, dla których Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej pod względem równouprawnienia płci.

Nierówności płacowe związane z posiadaniem dzieci, czyli kara za macierzyństwo

Zmniejszająca się luka płacowa oczywiście działa na korzyść kobiet, ale nie wyrównuje szans matek na rynku pracy.

Badania przeprowadzone w Danii (warto zauważyć, że to kraj cechujący się wysoką równością płci) pokazały, jakie są prawdziwe konsekwencje macierzyństwa. Po urodzeniu dziecka, zarobki kobiet gwałtownie spadają i już nigdy nie zrównają się z dochodami kobiet bezdzietnych. W przypadku mężczyzn nie widać wpływu narodzin dziecka na wysokość wynagrodzeń ani na dynamikę ich wzrostu. Doskonale to widać na poniższym wykresie, który pokazuje zmiany w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn po narodzinach dziecka.

Punktem odniesienia jest wynagrodzenie odnotowane przed narodzinami dziecka, a więc przed momentem, kiedy możemy obserwować skutki narodzin na wysokość zarobków. Powody, dla których obserwujemy “karę za macierzyństwo” mogą być różne: może to być zmiana pracy na taką, która pozwoli im na wcześniejsze powroty do domu, świadoma rezygnacja z awansu lub rezygnacja z pracy zawodowej.

Nierówność płacowa będąca konsekwencją posiadania dzieci jest dziś większa niż w roku 1980. Dzieje się tak mimo faktu, że luka płacowa zmniejsza się. Kolejne kraje znoszą lub łagodzą bariery prawne dla kobiet na rynku pracy (Rosja i Białoruś zmniejszą do roku 2021 liczbę zawodów, których wykonywanie przez kobiety jest zabronione), a firmy zaczynają sięgać po rozwiązania umożliwiające “ślepe” rekrutacje, aby wyrównać szanse kobiet i mężczyzn w walce o stanowisko.

Wykres pokazuje strukturę zmniejszającej się nierówności płacowej płci (luki płacowej). Podczas gdy zdecydowanie zmniejszyła się nierówność będąca wynikiem różnic w wykształceniu oraz nierówność, której źródłem były inne czynniki (bariery prawne, stereotypy), to nierówności będące wynikiem macierzyństwa utrzymują się na tym samym poziomie, a nawet lekko wzrastają w porównaniu do lat 80-tych. Warto dodać, że dane te pochodzą z Danii, kraju który ma najwyższy odsetek pracujących matek na świecie (82%) oraz szeroko rozbudowany system wspierania kobiet po urodzeniu dziecka na rynku pracy (urlop tacierzyński, bezpłatna opieka nad dziećmi w państwowych żłobkach i przedszkolach).

Pierwszy w Polsce projekt ustawy o równości płac kobiet i mężczyzn

11 marca zostanie przedstawiony pierwszy projekt ustawy o równości płac kobiet i mężczyzn. Twórcami projektu są: dr hab. Iga Magda, prof. Anna Rakowska-Trela, dr Ewa Rumińska-Zimny i prof. Jacek Męcina. Projekt zakłada między innymi objęcie pracodawców zatrudniających więcej niż 20 osób obowiązkiem wyliczania procentowej różnicy w wynagrodzeniach swoich pracownic i pracowników. Właściciel firmy będzie miał też obowiązek przesyłania wyników tych obliczeń do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej najpóźniej do końca marca następnego roku. Twórcy ustawy pomyśleli też o zapisach uniemożliwiających pracodawcom ukrycie premii, czy innych dodatkowych świadczeń. Wyliczenia mają być bowiem dokonywane na podstawie wynagrodzenia brutto obejmującego też dodatki.