"Cloud skin" - nowy trend na wiosnę 2021

Rozświetlona, zdrowo wyglądająca cera zawsze będzie w modzie. W poprzednim sezonie królował „glass-skin”, czyli efekt błyszczącej skóry. W tym roku blogerki i makijażystki stawiają na coś bardziej naturalnego. Makijaż typu "cloud skin" stworzysz przy pomocy zaledwie kilku produktów, które na pewno masz już w swojej kosmetyczce. Chodzi o uzyskanie delikatnego, zamglonego efektu rozświetlenia. 

Cloud skin bardzo różni się od innych, dużych trendów sprzed pandemii. Ludzie potrzebują więcej wymiaru na twarzy, ze względu na wirtualne czasy w jakich żyjemy. Musisz mieszać tekstury tego, co nakładasz na skórę – mówi brytyjskiemu „Glamour” Jamie Greenberg, makijażystka gwiazd.

Wymiar o którym mówi Greenberg, osiągniesz właśnie dzięki efektowi "cloud skin". Trend sprawia, że skóra wygląda bardzo naturalnie i dzięki połączeniu odpowiedniej pielęgnacji z makijażem jest rozświetlona, ale nie przesadnie świecąca.

Jak osiągnąć efekt „cloud skin”?

Za stworzenie trendu „cloud skin” odpowiada makijażysta Dominic Skinner. Tworząc taki makijaż, pomyśl o świetle, jakie daje delikatnie przebijające się przez chmury słońce. Tak właśnie ma wyglądać nasza skóra, po odwzorowaniu nowego trendu. Efekt na pewno spodoba się fankom naturalnego glow. Pokochają go też wszystkie miłośniczki pielęgnacji, bo „cloud skin” to nie tylko makijaż, ale przede wszystkim odpowiednio przygotowana skóra. Jak osiągnąć osiągnąć efekt „zachmurzonego” rozświetlenia?

"Cloud skin" - makijaż krok po kroku

Pielęgnacja 

Żeby osiągnąć efekt „cloud skin”, należy przygotować cerę jeszcze przed nałożeniem makijażu. Żaden podkład nie będzie dobrze wyglądał na źle nawilżonej skórze. Najpierw zaaplikuj ulubiony krem  na dzień. Następny krok to baza pod makijaż. Najlepiej wybierz tą rozświetlającą z dodatkiem drobinek. Po nałożeniu podkładu na pewno nie będzie ich widać, a skóra będzie sprawiać wrażenie naturalnie rozświetlonej. 

Podkład i puder

Wybierając podkład sięgnij po ten mało kryjący lub rozświetlający. Ważne, żebyś miała jednolitą bazę, na której będzie można nałożyć resztę produktów. Pamiętaj, żebyś nie pudrowała całej twarzy. Skup się na policzkach, nosie i brodzie. Puder zmatuje delikatnie skórę, dlatego uważaj, żeby nie przesadzać z jego ilością. Całość dalej ma wyglądać naturalnie. Trik, jaki zdradza Jamie Greenberg dla brytyjskiego „Glamour”, to nałożenie na przypudrowaną twarz odrobiny korektora, a następnie ponowne przypudrowanie całości. Zabieg sprawi, że cera uzyska pożądany „zachmurzony” efekt.

Rozświetlacz

W trendzie „cloud skin” rozświetlacz jest krokiem opcjonalnym. Pielęgnacja i odpowiednio nałożona baza sprawią, że nasza skóra będzie naturalnie rozświetlona. Jeśli jednak nie wyobrażasz sobie porannego makijażu bez odrobiny rozświetlacza, to wybierz ten bez widocznych drobinek brokatu. Zaaplikuj go na policzkach, ustach, oczach i łuku kupidyna. Pamiętaj, że w efekcie „cloud skin”, najważniejsze jest, żeby wszystko było ze sobą zblendowane.  Produkty nie mogą się odznaczać, dlatego nie spiesz się z ich aplikowaniem.