Ciepłe czapki i szaliki od polskich marek: NAOKO

NAOKO to marka, która w kodzie wpisany ma zachwyt naturą i eksplorowania najpiękniejszych zakątków. Sesje zdjęciowe marki odbywają się na krańcach świata, ale cała produkcja koncentruje się w Polsce. Czapki i szaliki  made in Poland, które znajdziemy w kolekcji marki są ciepłe (w skladzie 30% stanowi miękka wełna) i praktyczne (za komplet zapłacisz mniej niż 200 zł!). Kochamy je za zabawne pompony i fakt, że za każdy zakupiony produkt marka sadzi jedno drzewo. I od razu robi nam się cieplej na sercu.

Ciepłe czapki i szaliki od polskich marek: Berenika Czarnota

Berenika Czarnota zadebiutowała w polskiej branży mody w 2008 roku. Od tego czasu zdołała zbudować markę, która kojarzy się z oryginalnością i wielkim kunsztem. Znakiem rozpoznawczym jej projektów są mocne kolory, przeskalowane formy i nowoczesność połączona z tradycyjnym rzemiosłem. Berenika stawia przede wszystkim na jakość materiału i przędzy, z których produkuje swoje ubrania oraz unikatowość. Wszystkie redaktorki mody i stylistki marzą o jej maxi szalach czy oversizowych retro swetrach.

Zobacz też: Modne akcesoria na prezent: czapki, szlafroki i inne drobiazgi, o których marzą redaktorki mody

Ciepłe czapki i szaliki od polskich marek: Roboty Ręczne

Nie wiem czy na polskim rynku istnieje bardziej romantyczna marka o piękniejszej tradycji. Roboty Ręczne to rodzinna marka, która powstała z miłości do tradycyjnego rzemiosła i ponadczasowego wzornictwa. Inspiracje czerpie z nieprzemijającego jak trendy, piękna natury. Reszta to już tylko magia rąk prawdziwych rzemieślników, dla których dziewiarstwo jest pasją. W projektach Robót Ręcznych dominuje minimalistyczna biel, którą marka czaruje nas, gdy przychodzą chłody jesieni i zimy. Tym razem marka zaskoczyła wszystkich - wypuściła linię przepięknych aksamitnych turbanów w odcieniach ciepłych brązów, czym podbiła serca fanek mody vintage.

Ciepłe czapki i szaliki od polskich marek: Zament

Czapki robią własnoręcznie we trzy: Ania, Karolina i mama Karoliny. Jedna czapka to około 6-7 godzin pracy. „I to dość ciężkiej pracy fizycznej, bo czapki robimy na bardzo dużych drewnianych drutach, które pozwalają nam uzyskać tak unikatowy przeskalowany splot. Po jednej czapce potrzebujemy masażu dłoni, bo tak bolą nas palce”, zdradzają założycielki młodej polskiej marki Zament. „Zaczęłyśmy już w zeszłym roku. Testowo ubrałyśmy w czapy absolutnie wszystkich znajomych, po to, żeby sprawdzić ich jakość (np. rozciągliwość, zachowanie po praniu). W czapki ubierałyśmy też dzieci, żeby przetestować czy nasze włóczki są wystarczająco przyjemne”. Duże, gęste czapki w kolorach wszystkich smaków lodów (nasz typ to lila i cytryna!), to 100% wełna peruwiańska, bez żadnych sztucznych domieszek. Jak mówią założycielki marki, producent zapewnia, że jest pozyskiwana w sposób zrównoważony i ekologiczny wspierając lokalne społeczności. Można więc w nich chodzić bujając w obłokach, bo są też tak samo lekkie.

Ciepłe czapki i szaliki od polskich marek: 303 Avenue

Produkty marki 303 Avenue wyprzedają się na pniu. Tak też było w przypadku linii czapek marki. Minimalistyczna paleta barw charakterystyczna dla marki (beże, szarości, nude), klasyka i elegancja w najlepszym wydaniu, a do tego skład, który wiele obiecuje (70% Alpaka, 25% wełna Merino) - na pewno ciepłe, zimowe spacery. 

Zobacz też: Redakcja Kobieta.pl pisze list do Św. Mikołaja: co chciałybyśmy znaleźć pod choinką?

Ciepłe czapki i szaliki od polskich marek: Elementy

Marka Elementy znana jest z tego, że chętnie dzieli się informacjami o procesie powstawania ubrań i akcesoriów, które sprzedaje. W przypadku czapek i szalików marki okazało się, że za ich produkcją stoi niezwykła historią, a raczej osoba. Czapki, które szybko stały się obiektem pożądania wszystkich influencerek, są dziełem... Pani Stefanii, zdolnej babci jednej z klientek i przyjaciółek marki. „Panią Stefanię zaprosiliśmy do współpracy na początku wakacji i od tamtej pory przygotowywała dla Was wełniane czapki. Wszystkie wykonane zostały przez nią w całości ręcznie, na drutach, w jej domu w Kazimierzu Dolnym. Przędza z której korzystała to pochodząca z Peru mieszanka wełny owiec Peruwiańskich i Alpaki”, opowiadają twórcy Elementów. A my zapragnęłyśmy mieć tę czapkę robioną od serca – jeszcze bardziej!