Panie Doktorze, każda mama w kwestii kataru jest ekspertem i wie o nim prawie wszystko, ale maluchy i tak go łapią. Uporządkujmy więc tę wiedzę. Jak poznać, z jakim katarem mamy do czynienia?

Tadeusz Dorywalski: Najczęściej katar jest infekcją wirusową i wtedy jest wodnisty, przezroczysty lub szarawego koloru. Jeśli z nosa dziecka wycieka gęsta, żółtawo-zielona wydzielina, mamy do czynienia z katarem spowodowanym przez bakterie. Najczęściej jednak katar ma postać mieszaną. Najpierw maluch łapie infekcję wirusową, zmniejsza się odporność i wtedy atakują bakterie, które wcześniej mogły znajdować się w gardle smyka, ale nie rozmnażały się dzięki bardzo wysokiej odporności organizmu.

Katar to jednak bardzo męcząca dolegliwość. Czy można podać maluchowi np. kropelki, by nieco mu ulżyć?

T.D.: Z zakatarzonym noworodkiem i małym niemowlakiem radzę jednak jak najszybciej udać się do pediatry, ponieważ katar u tak małego dziecka może być jednym z objawów innych chorób. Podawanie kropelek na własną rękę takiemu maluszkowi w ogóle odpada. Kropelki poprawiające drożność noska można stosować dopiero u starszaków przy trudnościach w oddychaniu. Jeśli mamy wątpliwości, czy je podawać, lepiej zapytać lekarza. Przez pierwsze dni preparaty przynoszą ulgę. Ale uwaga! Długie podawanie niektórych kropli powoduje nieżyt suchy nosa, który jest trudny do opanowania.

Ale z zatkanym noskiem trudno spać, bardzo trudno jeść. Dziecko jest rozdrażnione, traci apetyt. Jak więc postępować, aby zmniejszyć te dolegliwości?

T.D.: Katar, szczególnie u małego pacjenta, jest rzeczywiście bardzo uciążliwą dolegliwością. Leczymy go objawowo, przede wszystkim odciągamy wydzielinę (np. aspiratorem) lub namawiamy malucha do wydmuchiwania noska. Słyszałem, że niektóre mamy boją się odciągania wydzieliny i uważają, że to zwiększa jej produkcję. To błąd! Dziecko z zatkanym noskiem denerwuje się i złości, bo nie może oddychać. Starszy maluch będzie z kolei oddychał buzią i w ten sposób naraża się na infekcję gardła. Dlatego właśnie odciąganie wydzieliny lub wydmuchiwanie noska jest takie ważne.

Dodatkowo należy także nawilżać nos wodą morską (starszemu niemowlakowi i starszakowi, bo u noworodka może ona spowodować podrażnienie bardzo delikatnych tkanek, więc u takiego maluszka lepiej stosować sól fizjologiczną). Niedrożny nosek sprawia, że dziecku trudno jednocześnie oddychać i jeść. Dlatego trzeba próbować karmić malca częściej, zaraz po oczyszczeniu noska. Gdy dziecko nie chce jeść, ma trudności z przełykaniem, dbajmy o podawanie wody do picia albo herbatki. Nie zmuszajmy do jedzenia. Także przedszkolak może mieć gorszy apetyt. To zupełnie normalne!

Czy to prawda, że złe wydmuchiwanie nosa, np. oczyszczanie obu dziurek naraz oraz wciąganie wydzieliny powoduje zapalenie ucha?

T.D.: Czasem dzieci rzeczywiście wciągają katar albo źle go wydmuchują. Wydzielina dostaje się wtedy do zatok i przez trąbkę słuchową do ucha. A razem z nią bakterie. Może to „pomóc” w zapaleniu ucha albo zatok. Niektóre dzieci mają skłonności do chorowania na uszy z powodu specyficznej ich budowy oraz mniejszej odporności. Inne z kolei częściej zapadają na infekcje górnych dróg oddechowych, zapalenie oskrzeli, płuc. Ale składają się na to różne przyczyny. Na pewno nie trzeba straszyć dziecka, że jak będzie wciągało katar, to dostanie zapalenia ucha, bo mimo że dobrze dmucha nos, to do zapalenia i tak może dojść. Lepiej kupić dziecku ładne chusteczki higieniczne (np. z ulubionym bohaterem kreskówki) i zachęcać do oczyszczania noska oraz wyrzucania ich po każdym użyciu.

Niektóre mamy twierdzą, że na katar i gorączkę dobry jest solidny lek. Kiedy można podać dziecku np. antybiotyk?

T.D.: To dziwne przekonanie. Na katar nie podajemy żadnych antybiotyków. Zmniejszamy dolegliwości domowymi sposobami, a jeśli choroba się rozwija, idziemy do lekarza. Antybiotykiem leczymy choroby, którym może towarzyszyć katar, np. zapalenie ucha czy zapalenie migdałków.

A dlaczego nawilżanie nosa jest takie ważne?

T.D.: Śluzówka nosa jest pokryta milionami falujących rzęsek, zanurzonych w cienkiej warstwie śluzowej wydzieliny, która jest pułapką dla kurzu, alergenów i zarazków. Gdy błona śluzowa jest wysuszona, nie działa prawidłowo. Nie oczyszcza powietrza wchodzącego do noska i dlatego łatwo ulega on podrażnieniom. Śluzówkę noska trzeba więc systematycznie nawilżać. Ponadto wydzielina bywa tak gęsta, że dziecko nie może sobie z nią poradzić. Wtedy też sól fizjologiczna jest niezbędna.

Czy Pan Doktor poleca profilaktyczne nawilżanie noska solą fizjologiczną albo wodą morską? Niektórzy twierdzą, że to uchroni przed katarem...

T.D.: O nie, zdecydowanie nie. Zdrowego nosa nie nawilżamy. Gdy nic się nie dzieje, to nie ma to sensu; bo nos jest tak zbudowany, że sam się oczyszcza.

I jeszcze jedno pytanie: czy z zakatarzonym dzieckiem można wychodzić na dwór?

T.D.: Tak! Powietrze jest dobre na katar, bo obkurcza śluzówki i ułatwia oddychanie. Nawet w mroźne dni nie rezygnujemy ze spacerów. No, chyba że temperatura spada dużo poniżej zera.

Co zrobić, by uniknąć katarku u dziecka?

Chroń dziecko przed kontaktem z osobami przeziębionymi. Katarem można się zarazić drogą kropelkową, przez kichanie i kaszel. Zadbaj o to, aby zakatarzone osoby nie przychodziły do was. Unikaj jeżdżenia autobusami. Nie zabieraj dziecka na zakupy do centrów handlowych. To siedliska zarazków!Spaceruj zimą codziennie, ale chodźcie z daleka od spalin i innych szkodliwych zanieczyszczeń. Jeśli przeziębienie dopadło domowników, unikajcie kichania, kasłania przy dziecku i często wietrzcie mieszkanie. Nie pal papierosów przy dziecku i nie pozwól, by robili to inni. Dym podrażnia śluzówkę i ułatwia atak wirusom. Myj ręce mydłem, zanim zaczniesz przygotowywać posiłek dla dziecka. Najwięcej zarazków przenosi się przez łyżki, smoczki itp. Używaj nawilżacza powietrza, czyść go i pilnuj, aby temperatura w domu nie przekraczała 20-22°C. Odpowiednio ubieraj malucha. Pamiętaj, że np. biegający po domu smyk powinien być ubrany nieco lżej niż pozostali domownicy.