"Boże Ciało" z nominacją do Oscara

Wszystkich ucieszyła informacja o tym, że film "Boże Ciało" został nominowany do Oscara 2020 w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy. 10 lutego podczas gali wręczenia najważniejszych nagród filmowych okaże się, czy film Jana Komasy otrzyma statuetkę. "Boże Ciało" musi zmierzyć się bowiem z silną konkurencją i pokonać świetne produkcje, takie jak: "Parasite" (zdobywca Złotej Palmy na festiwalu w Cannes), "Ból i blask" Pedro Almodovara (Antonio Banderas - najlepszy aktor nagrodzony w Cannes), czy "Nędznicy" (uhonorowany w Cannes Nagrodą Specjalną Jury).

"Boże Ciało" - o czym jest film?

Polski kandydat do Oscara opowiada historię 20-letniego Daniela, który w trakcie pobytu w poprawczaku przechodzi duchową przemianę i marzy, żeby zostać księdzem. Po kilku latach odsiadki chłopak zostaje warunkowo zwolniony, a następnie skierowany do pracy w zakładzie stolarskim. Jednak Daniel zamiast tam się udać, kieruje się do miejscowego kościoła, gdzie zaprzyjaźnia się z proboszczem. Pod nieobecność duchownego chłopak postanawia udawać księdza. Od początku jego metody ewangelizacji budzą kontrowersje wśród mieszkańców, szczególnie w oczach surowej kościelnej Lidii. Jednak nauki i charyzma fałszywego księdza zaczynają poruszać ludzi pogrążonych w tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością kilka miesięcy wcześniej. Z czasem chłopakowi zaczyna się palić grunt pod nogami i wszystko wskazuje na to, że jego tajemnica wyjdzie na jaw. Jednak cel jaki obrał sobie "ksiądz" jest dla niego najważniejszy.

W główną rolę brawurowo wciela się uznawany za jedno z największych odkryć aktorskich ostatnich lat – laureat Kryształowej Gwiazdy Elle – Bartosz Bielenia („Na granicy”). Pozostałą część obsady dopełniają utalentowani aktorzy młodego pokolenia – Eliza Rycembel („Obietnica”, „Carte Blanche”) i Tomasz Ziętek („Cicha Noc”, „Konwój”), zdobywcy prestiżowych wyróżnień poprzednich edycji FPFF w Gdyni – Aleksandra Konieczna („Ostatnia Rodzina”) i Łukasz Simlat („Amok") oraz Leszek Lichota – główna gwiazda jednego z najpopularniejszych krajowych seriali – „Wataha”.

"Boże Ciało" - czy film ma szansę na Oscara 2020?

Ciężko jednoznacznie stwierdzić czy "Boże Ciało" otrzyma statuetkę Oscara. Doskonale pamiętamy sytuację sprzed roku, kiedy wszyscy byli przekonani, że mocny kandydat do Oscara, czyli "Zimna wojna" zdobędzie nagrodę, a tak się jednak nie stało. Teraz wszystko w rękach Akademii.

Film "Boże Ciało" został świetnie przyjęty na festiwalu filmowym w Gdyni, gdzie zdobył aż dziesięć nagród, w tym za najlepszy scenariusz, reżyserię, najlepszą drugoplanową rolę kobiecą. Dzieło Jana Komasy zebrało również wiele pozytywnych opinii od zagranicznych krytyków. 

"Silny kandydat w walce o Oscara" napisało Awards Watch, z kolei Hollywood Reporter tak wypowiedziało się na temat filmu: "Oryginalny, wciągający, poruszający". Bartosz Bielenia, czyli aktor grający główną rolę również skradł serca widzów. 

Jan Komasa - kim jest reżyser "Bożego Ciała"?

Przy okazji nominowania do Oscara 2020 filmu "Boże Ciało", warto przybliżyć postać Jana Komasy. "Boże Ciało" to najnowsze dzieło reżysera, który wcześniej stworzył równie głośne produkcje: "Miasto 44", "Sala samobójców".

Jan Komasa pochodzi z rodziny artystycznej. Jego ojciec Wiesław Komasa jest aktorem, a mama - Gina wokalistką. Jest najstarszy z czwórki rodzeństwa: jego młodszy brat Szymon jest śpiewakiem operowym, siostra Maria piosenkarką, znaną jako Mary Komasa, a druga siostra Zofia kostiumografem i reżyserką.

W 2003 r. Komasa nakręcił etiudę pt. "Fajnie, że jesteś", która rok później zdobyła trzecią nagrodę na Festiwalu Filmowym w Cannes. W 2007 roku nakręcił film dokumentalny "Spływ" opowiadający o spływie kajakowym ludzi starających się uwolnić od uzależnienia narkotykowego. Komasa był również autorem zdjęć do filmu. W 2008 roku zrealizował spektakl Teatru Telewizji "Golgota wrocławska". Rozgłos przyniósł mu jednak film "Sala samobójców" z 2011 roku o wrażliwym nastolatku, który pogrążony w depresji z powodu problemów społecznych i brakiem akceptacji zamyka się w wirtualnym świecie.

Trzy lata później Komasa reżyseruje głośne "Miasto 44" - polski film wojenny o losach młodych ludzi biorących udział w Powstaniu Warszawskim.

Jan Komasa oprócz filmów reżyseruje również inne formy audiowizualne, takie jak seriale - "Krew z krwi", reklamy czy teledyski (m.in. „Lost Me” Mary Komasy).

Prywatnie Jan Komasa ma żonę Kingę i córkę Maję.

My mocno trzymamy kciuki za film "Boże Ciało" i mamy nadzieję, że zdobędzie statuetkę Oscara 2020.