Barbara Kurdej-Szatan usłyszała zarzuty: teraz apeluje do mediów

Barbara Kurdej-Szatan 12 maja 2022 usłyszała zarzut zniesławienia Straży Granicznej oraz jej funkcjonariuszy. Informację potwierdziła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Aleksandra Skrzyniarz. - "Kobieta usłyszała zarzut tego, że 4 listopada 2021 roku za pomocą środków masowego komunikowania na portalu społecznościowym, zniesławiła Straż Graniczną oraz jej funkcjonariuszy."

Aktorka na swoim Instagramie zamieściła wpis, w którym potwierdza, że usłyszała zarzuty od prokuratury:

- Potwierdzam, że dzisiaj prokurator przedstawił mi zarzuty zniesławienia funkcjonariuszy Straży Granicznej. Nie przyznałam się do winy. Złożyłam szczegółowe wyjaśnienia, wskazując na kontekst mojego wpisu na Instagramie z 4 listopada 2021 r., który był naturalną reakcją na tragedię uchodźców na granicy — kobiet i dzieci. W związku z tym liczę, że postępowanie zostanie szybko umorzone.

Jak dodaje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie:

Podejrzana nie przyznała się do zarzucanego czynu i złożyła obszerne wyjaśnienia.

Barbara Kurdej-Szatan w oświadczeniu przekazanym na swoim Instastory zaapelowała do mediów:

- Jeżeli jednak mam odpowiadać karnie za okazanie solidarności cierpiącym, to nie chcę, żeby pokazywano mnie z zasłoniętą twarzą i upoważniam media do pisania o sprawie z udostępnieniem mojego wizerunku i nazwiska - napisała.

Aktorce może grozić  grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Zobacz także:

Dlaczego Barbara Kurdej-Szatan usłyszała zarzuty?

Zarzuty skierowane pod adresem Barbary Kurdej-Szatan wiążą się z wpisem aktorki na Instagramie w listopadzie 2021 roku. 

Ku***aaaaa!!! Co tam się dzieje!!! To jest kur***a »straż graniczna«??? To są maszyny bez serca bez mózgu bez NICZEGO!!! Maszyny ślepo wykonujące rozkazy!!! Jak tak można!!! Mordercy!!!!! Chcecie takiego rządu wciąż??? Który zezwala na takie rzeczy, wręcz rozkazuje tak się zachowywać??? - napisała wówczas Barbara Kurdej-Szatan.

Po fali krytyki wpis aktorki w dość krótkim czasie zniknął z Instagrama, ale media zdążyły już porobić screeny i słowa aktorki poniosły się szeroko i były cytowane przez wszystkie media.

Barbara Kurdej-Szatan wielokrotnie tłumaczyła się, co tak naprawdę miała na myśli i jakim emocjom uległa, a jej słowa w żadnym wypadku nie miały na celu obrazy Straży Granicznej. Ale mleko się rozlało.

- 99% osób, które dowiedziały się o tym, że śmiałam kogokolwiek obrazić nie widziało filmu i nie wie, do czego odniosłam się w mojej emocjonalnej reakcji, a stałam się naczelną zdrajczynią kraju, która nie szanuje munduru polskiego. W ogóle to nie jest tak. Nie wiem, co mam o tym myśleć. W tej chwili jestem obrzucana błotem, dostaje maile, że mam popełnić samobójstwo, z przeróżnymi wyzwiskami... - mówiła aktorka w rozmowie z Magdą Mołek.

Aktorka przeprosiła za mocne słowa, których użyła. Dodała, że nie godzi się na to, co się dzieje na granicy:

To, czego dotyczy mój wpis, odnosi się do traktowania człowieka przez drugiego człowieka. Na to się nie godzę. I nieważne, czy to są Polacy traktujący zagranicznych, czy odwrotnie. Nieważne. Nieważne kto jest na jakim stanowisku, jakiej jest narodowości, jakiego koloru skóry. Chodzi mi o traktowanie człowieka przez człowieka - dodała aktorka. 

Przeczytaj również: