Ania Wendzikowska odważne zdjęcia na Instagramie

Dziennikarka stacji TVN Anna Wendzikowska bardzo często podróżuje z partnerem i córką, bywa za granicą również służbowo. W czasie każdej z tych wypraw jej Instagram jest na bieżąco aktualizowany zdjęciami, a często są to zdjęcia dość odważne jak na publiczne konto w mediach społecznościowych. Internauci i fani Wendzikowskiej widzieli już dziesiątki zdjęć gwiazdy w bikini na plaży, teraz czas na nagie zdjęcie w czasie kąpieli w wannie, z widokiem na panoramę Londynu. Zdjęcie polubiło ponad 10 tysięcy obserwujących, większość komentarzy była niezwykle przychylna. 

Zdarzyły się jednak glosy, które zarzucają dziennikarce zbytnie "obnażanie się" w sieci:

"Ta pani to już chyba wszystko pokazała",

"Za dużo tu ostatnio tyłka i pleców . Przestaję lubić ten profil.", "Nie przesadza pani z tymi selfies", piszą zniesmaczeni fani.

Pod zdjęciem Wendzikowskiej w wannie pojawiły się też pozytywne reakcje, niektórzy bronią gwiazdy TVN:

"Ludzie czego wy się czepiacie tu nie ma nic nadzwyczajnego, a wielka dyskusja normalne plecy w wannie i nic poza tym pozdrowienia Aniu!!", 

"Delikatność, piękno, zmysłowość.....kwintesencją kobiecości....i oby nie przekroczyć tej granicy.", piszą fani.

Nagość w Internecie zdecydowanie wzbudza kontrowersje, zwłaszcza, jeśli ciało pokazują znane z mediów i show-biznesu osoby. Wiadomo, że najlepiej wygląda to co niedopowiedziane. Choć amerykańskie gwiazdy już przekraczają pewne granice - Lily Allen na przykład promuje swój nowy album na Twitterze i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że piosenkarka robi reklamą zdjęciem swojej... waginy.

Co Wy sądzicie o pokazywaniu siebie w taki sposób w mediach społecznościowych? Może to godna podziwu samoakceptacja?