Amos Oz oskarżony prze swoją córkę

Amos Oz zmarł w 2018 roku z powodu choroby nowotworowej. Został pośmiertnie nazwany przez prezydenta Reuvena Rivlina "największym pisarzem kraju", przez premiera Benjamin Netanyahu zaś "jednym z największych autorów" w historii Izraela. Był jednym z czołowych lewicowych aktywistów. Jego książki przetłumaczono na 45 języków. Na jego twórczość składa się 30 pozycji, w tym zbiory opowiadań i książki dla dzieci, oraz niezliczone artykuły poruszające tematy związane z literaturą i polityką. Do najpopularniejszych powieści autora należą między innymi „Aż do śmierci” i „Opowieść o miłości i mroku”.

Amos Oz zapracował na swoją dobrą sławę, jednak ostatnie doniesienia córki szanowanego pisarza, rzucają na jego biografię zupełnie nowe światło. Galia Oz napisała książkę autobiograficzną pod tytułem „Something Disguised as Love”, w której ujawnia, co działo się za zamkniętymi drzwiami i oskarża ojca o znęcanie się. Zaznacza też, że sposób, w jaki ją traktował, miał być rodzajem kary.

Znęcał się nade mną w bardzo kreatywny sposób: ciągał mnie po domu i wyrzucał na zewnątrz. Nazywał mnie śmieciem. Nie tracił zimnej krwi i to nie było okazjonalne uderzenie w twarz, ale rutynowe, seryjne znęcanie się. (…) Moją zbrodnią było bycie sobą, dlatego właśnie te kary nigdy się nie kończyły. Chciał mieć pewność, że mnie złamał.

Wyznanie Galii potwierdził jej wieloletni przyjaciel Yehuda Atlas, który na antenie radia Army wyznał, że już wcześniej wiedział o problemach w domu przyjaciółki. Zaznacza jednocześnie, że fakty te są szczególnie niewygodne dla „nas lewicowców”, którzy zwykli traktować zmarłego pisarza jak autorytet.

ZOBACZ TEŻ: Radek Rak: "Kim trzeba być, żeby gnoić małe dzieci". Laureat Nagrody Nike tym razem pisze o przemocy i molestowaniu w szkołach

Rodzina Amosa Oza odnosi się do oskarżeń

Okazuje się jednak, że pozostali członkowie rodziny Amosa Oza nie zgadzają się z wersją wydarzeń przedstawioną przez jedną z jego córek. Wdowa Nily Oz oraz jego dzieci Fania Oz-Salzberger i Daniel Oz opublikowali oświadczenie, w którym mówią, że inaczej zapamiętali zmarłego. Polskie tłumaczenie cytują Wysokie Obcasy:

Znaliśmy innego ojca. Ciepłego, kochającego, troskliwego tatę, który kochał swoją rodzinę. (…) Twierdzenia, które Galia wysuwa przeciwko niemu, są całkowicie sprzeczne z naszymi silnymi wspomnieniami z całego życia. (…) Ból Galii jest zapewne prawdziwy i rozdzierający serce, ale my pamiętamy inaczej. Zupełnie inaczej.

Zaznaczają też, że są zszokowani wyznaniem siostry i córki. Z oświadczenia dowiadujemy się, że kobieta przez 7 lat nie kontaktowała się z rodziną, podczas gdy ojciec przez cały ten czas próbował odnowić ich relacje i zrozumieć zarzuty, jakie ta ma wobec niego.

Mimo jasnego stanowiska, jakie zajęła rodzina wobec oskarżeń Galii, jej brat Daniel, opublikował na swoim profilu na Facebooku wpis, który daje do myślenia.

Galia wspomina, że doświadczyła surowego i krzywdzącego wychowania z rąk naszego ojca. Jestem pewien - wiem - że w jej słowach jest ziarno prawdy.

Co mężczyzna mógł mieć na myśli?

ZOBACZ TEŻ: Olga Tokarczuk o nowej książce i przyszłości: "Świat będzie wkrótce zupełnie inny"