Aleksandra Żebrowska relacjonuje podróż PKP

Aleksandra Żebrowska już od dłuższego czasu powoli szykuje się do porodu. Niedawno pokazała na Instagramie zestaw do porodu w terenie. I wcale nie kupiła go dla żartów. Ola Żebrowska cały czas jest bardzo aktywna w ciąży, nic dziwnego, że chce być przygotowana na każdą ewentualność, jak chociażby poród w ...pociągu.

Ostatnio Ola Żebrowska relacjonowała swoją podróż pociągami PKP. Wpis żony Michała Żebrowskiego oddaje rzeczywistość kobiet w ciąży w podróży, zwłaszcza pociągiem. 

- Upiekło nam się i nożyczki z Warsu nie były potrzebne (to nawiązanie do żartu, gdyby gwiazda musiała rodzić w pociągu, a w zestawie do porodu nie było nożyczek!). Chociaż cogodzinne korzystanie z pociągowej toalety w zaawansowanej ciąży i w pozycji na narciarza też uważam za nie lada wyczyn. Szczególnie kiedy Twój dwulatek koniecznie musi wejść do środka z mamą - po 3 sekundach obserwowania jak radzisz sobie ledwo utrzymując równowagę nad sedesem, decyduje, że już skończyłaś, zaczyna kręcić zamkiem i szarpać za klamkę, żeby otworzyć drzwi - napisała Żebrowska.

Nic dziwnego, że pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy.

- Uwielbiam Twoje poczucie humoru, przedstawianie rzeczywistość.

- Jakie to prawdziwe, przechodziłam przez to samo.

- Ile już razy z gołym tyłkiem wypadałam z kabiny, żeby łapać uciekające dziecko. Najlepsze są komentarze w dzielonych toaletach: „mamusiu jak ładnie sikasz”, „a kupkę robisz mamusiu?”, „mamusiu wytrę ci pupę”, „ojej mamusiu, krewka ci leci”, „a co to za sznureczek mamusiu? Co tam wkładasz?”

- Macierzyństwo bywa sportem ekstremalnym.

Przeczytaj także:

Zdjęcie Oli Żeborowskiej z podróży PKP hitem

Nie tylko wpis Aleksandry Żebrowskiej o podróży pociągiem stał się hitem, ale również zdjęcie. Na pierwszy rzut oka widać, jakoby gwiazda leżał nakryta kocem lub kołdrą. Tymczasem Ola Żebrowska wystaje znad swojego ciążowego brzucha. 

Myślałam, że pod kołdrą puchową pani leży.

Niektórzy najmują prywatne samoloty limuzyny, a pani jak każdy przeciętny Nowak podróżuje PKP, brawo za normalność!