Jak pielęgnować bardzo suchą skórę?

Zima to ciężki czas dla skóry - już sam mróz przyczynia się do jej nadmiernego przesuszenia, nie mówiąc o powietrzu w ogrzewanych pomieszczeniach. Już od pierwszych dni sezonu grzewczego zauważyć możemy, że naskórek staje się chropowaty, a nieraz pojawia się też świąd i pieczenie. To sygnał do zmiany nawyków pielęgnacyjnych - lekkie kremy i mgiełki do ciała warto zamienić na kosmetyki z bogatszym składem, które zawierają nie tylko humektanty, ale przede wszystkim emolienty i inne substancje, które będą dodatkowym wsparciem dla naturalnego płaszcza hydrolipidowego skóry. Ważny jest też sposób aplikacji produktu - aby zatrzymać jak najwięcej nawilżenia w skórze, kosmetyki należy wmasowywać w wilgotną skórę, zaraz po wyjściu z kąpieli lub prysznica. Które poradzą sobie najlepiej z bardzo suchą skórą? Oto nasi ulubieńcy.

Manaya - Balsam do ciała z olejem konopnym

"Zimowe" balsamy do suchej skóry najczęściej pozostawiają na niej lepki film, co nie każdemu odpowiada - zwłaszcza, kiedy aplikacja produktu odbywa się rano i nie mamy czasu czekać aż się wchłonie. Tu z pomocą przychodzi balsam Manaya, który mimo bogatego składu, jest bardzo lekki. Zawiera naturalne oleje: konopny, kokosowy i masło shea, które wygładzają, zmiękczają i chronią naskórek przed utratą wody, a ponadto w składzie znajdziemy też wyciąg z aloesu, który zniweluje dyskomfort, związany z przesuszeniem. Produkt jest wegański, a marka Manaya otrzymała certyfikat "cruelty free" przyznany przez PETA (People for the Ethical Treatment of Animals) – międzynarodową organizację walczącą o prawa zwierząt.

Bioderma - balsam do ciała Atoderm

Coś dla fanek dermokosmetyków - balsam Bioderma z linii Atoderm jest pełen emolientów, wspomagających funkcje barierowe skóry. Przeznaczony dla skór bardzo suchych, a nawet atopowych, zawiera składniki przeciwświądowe i zapobiegające podrażnieniom, nie ma koloru i nie pachnie, co jest szczególnie istotne dla "wrażliwców", gdyż aromaty, nawet te naturalne, są substancjami potencjalnie alergennymi. 

Zobacz też: Masło klarowane ghee - sposób prababek na piękną skórę i włosy. To petarda domowej pielęgnacji!

Celloo - olejek antycellulitowy

Olejek Celloo jest przeznaczony do masażu, który ma ujędrnić skórę i zniwelować cellulit, jednak jego skład jest na tyle przyjemny, że aż żal nie stosować go na całe ciało. Co w nim znajdziemy? Olej z awokado, olej z pestek winogron, olej jojoba, witaminę E i rozgrzewający imbir. Olejek poprawia krążenie w skórze, napina ją, uelastycznia i odżywia, jednak z uwagi na obecność imbiru warto poczekać ze stosowaniem go jeśli skóra jest mocno podrażniona.

Majru - organiczne masło shea

Kolejna, sprawdzona propozycja to po prostu czyste masło shea. Jest to olej o stałej konsystencji, który topi się pod wpływem temperatury ciała, ma delikatny, orzechowy zapach i rewelacyjnie regeneruje nawet bardzo wysuszoną skórę. Bogaty w nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A i E, błyskawicznie przywraca komfort i miękkość, a także zapobiega utracie wody z naskórka. Masło shea można stosować na twarz, ciało, a także zabezpieczać nim końcówki włosów, a także wzbogacać nim inne kosmetyki. 

Neutrogena - emulsja z maliną nordycką

Emulsję do ciała z maliną nordycką Neutrogena znajdziemy w przystępnej cenie w większości drogerii. Zawiera natłuszczające emolienty, które zabezpieczają naskórek przed utratą wody, zmiękczają go i wygładzają. Dobrej jakości "basic", który jest często rekomendowany przez specjalistów.