Konflikt serologiczny – wiecie coś na ten temat?

autor: anonimowy 16.03.2016 08:35

16.03.2016 08:35

Chciałam zacząć typowo mamowy temat, bo sama właśnie zaszłam w ciążę, o którą się mocno z mężem staraliśmy i chucham i dmucham na ten mój niewyrośnięty jeszcze brzuch icon_wink.gif. W każdym razie jako odpowiedzialni rodzice zbadaliśmy z mężem nasze grupy krwi i okazało się, że ja mam RH- a on RH+, co sprzyja podobno wystąpieniu jakiegoś konfliktu serologicznego między matką a dzieckiem. Wiecie coś na ten temat? Mam się martwić? Dodatkowo badać? Póki co to tylko nieznajomo brzmiące dla mnie słowo, szczerze powiedziawszy icon_smile.gif

16.03.2016 12:05

obiło mi się to o uszy, ale sama nie miałam takiego problemu, więc nie pomogę. Może zapytaj lekarza?

16.03.2016 14:50

To nie jest tak, że ten konflikt wystąpi na pewno. Mam taką samą sytuację z grupami krwi z moim partnerem i nasz maluch odziedził po mnie rh-, więc problem nie pojawił się wcale. Grunt to badać się regularnie w trakcie ciąży, bo konflikt serologiczny powstaje wtedy, kiedy dziecko dziedziczy grupę krwi taty i krew matki i dziecka zaczynają się mieszać. Twoja krew tworzy wtedy przeciwciała, które zagrażają maluchowi. Wtedy dopiero pojawia się powód do zmartwienia i potrzebna jest interwencja lekarza.

17.03.2016 10:44

Ok, to wiem, że muszę się regularnie badać. To już coś. Tylko ciekawa jestem, co może wtedy zrobić lekarz? W jaki sposób pomaga? Czy taka pomoc jest skuteczna?

17.03.2016 13:12

Z tego co czytałam tuż po porodzie podaje się wtedy przeciwciała, tzw. immunoglobinę anty-D i to jest chyba w takich sytuacjach norma. Nie wiem czy można zrobic cos jeszcse.

21.03.2016 10:11

antyciała po porodzie to jedno, ale podobno podaje się je też w trakcie ciąży w przypadku wykrycia takiego konfliktu

22.03.2016 08:09

Możesz jakoś tę myśl rozwinąć? W sumie nigdy o tym nie słyszałam.

23.03.2016 13:07

ja slyszalam, ze robi się to za granica, ale w polsce chyba takiej opcji nie mamy

24.03.2016 08:47

no nie do końca. W Polsce lekarze tego zazwyczaj nie proponują, ale jeśli chcemy mieć pewność, że do tego konfilktu nie dojdzie możemy poprosić o przepisanie recepty na taką szczepionkę. Wtedy finansujemy ją sobie sami, a zastrzyk wykonać może albo lekarz albo pielęgniarka. Za granicą to norma, u nas niestety nie

24.03.2016 13:50

Nie wiedziałam nawet, że aż tak rozwinie się tu cała dyskusja icon_smile.gif. Fajnie, że macie taka wiedzę, ja tez się powoli wdrazam w te tematy. Na pewno zapytam o to lekarza, bo lepiej mieć swiadomość, jakie mamy opcje.

25.03.2016 07:56

Jeżeli jest taka możliwość, to na pewno. Powodzenia!

18.04.2016 10:19

Dzięki icon_smile.gif. Dowiadywałam się trochę i okazuje się, że taka szczepionka kosztuje jakieś 350 złotych, więć niby nie najmniej no ale w razie konieczności na pewno będę się o nią starać

20.04.2016 14:13

no jasne, nie ma co ryzykowac ze zdrowiem dziecka. Koszty nie są aż tak wysokie w porównaniu z całą resztą jaką się wydaje w trakcie ciąży i w pierwszych miesiącach życia noworodka. Rozumiem że dopytałaś lekarza i jakby coś było nie tak, dostaniesz bez problemu receptę?

21.04.2016 13:46

Dokładnie. Dziwił się trochę skąd mam takie informacje, ale mówił że będziemy monitorować sytuację, więc jestem już teraz dużo spokojniejsza icon_smile.gif

09.09.2016 09:03

Ja wiem tyle co powiedział mi lekarz czyli prawie nic.