Co to jest ciąża biochemiczna?

Okresu brak, test ciążowy pokazuje dwie kreski, ale na USG ani podczas badania ginekologicznego jeszcze nic nie widać... Po kilku dniach nadchodzi jednak spóźniona miesiączka. Diagnoza jest zwykle ta sama: ciąża biochemiczna. Co to znaczy? Terminem tym określa się bardzo wczesną ciążę, która zostaje poroniona jeszcze zanim zapłodnione jajo zdąży zagnieździć się w macicy. Niezagnieżdżone – obumiera, a organizm kobiety wydala je na zewnątrz; w efekcie krwawienie może wyglądać jak spóźniony okres. Co prawda czynnik beta-hCG, od którego uzależniony jest dodatni wynik testu ciążowego, jest wydzielany, ale samo jajeczko nigdy nie dociera na swoje miejsce.

Poronienie następuje tak szybko, że specjaliści zalecają używanie odrębnego terminu, jakim jest właśnie ciąża biochemiczna. Ile trwa cały ten proces? Według naukowej definicji o poronieniu biochemicznym możemy mówić do szóstego tygodnia. Wbrew pozorom sytuacja ta dotyka znacznie więcej kobiet niż można by przypuszczać. Szacuje się, że w ten sposób kończy się 50-60 procent wszystkich ciąż, przy czym najczęściej poronienie odbywa się bez świadomości kobiety.

Ciąża biochemiczna: przyczyny

Trudno jednoznacznie określić przyczyny ciąży biochemicznej. W zasadzie jest to praktycznie niemożliwe – poronienie biochemiczne odbywa się tak wcześnie, że nie można jeszcze przeprowadzić szczegółowych badań. Specjaliści wyróżniają jednak kilka prawdopodobnych przyczyn. Wśród nich wymienia się:

  • ciężkie wady zarodka, w tym nieprawidłowości w budowie genetycznej – dochodzi wówczas do naturalnej selekcji, a organizm kobiety automatycznie pozbywa się nieprawidłowego zarodka,
  • infekcje toczące się w organizmie kobiety, w tym zapalenie pęcherza moczowego i inne infekcje w okolicy narządów płciowych,
  • nieprawidłowy poziom hormonów (szczególnie progesteronu, który odpowiada za podtrzymanie ciąży),
  • niedobory witamin oraz minerałów, w tym niski poziom żelaza we krwi,
  • niezdrowy styl życia – nałogi (picie alkoholu, palenie papierosów, lekomania, narkomania), chroniczne przemęczenie, przewlekła ekspozycja na stres,
  • nieprawidłowa budowa narządów rodnych, nieprawidłowy rozwój trofoblastu (rozwija się z niego łożysko),
  • blizny oraz zrosty pozostałe po zabiegach chirurgicznych, w tym po aborcji,
  • choroby zagrażające ciąży: grypa, różyczka, świnka, toksoplazmoza.

Jednym ze szkodliwych mitów narosłych wokół tematu ciąży biochemicznej jest przekonanie, jakoby zapłodnienie metodą in vitro potęgowało takie ryzyko. Podobne opinie wynikają z faktu, że kobiety poddające się zabiegowi in vitro są monitorowane od razu od momentu zapłodnienia. W związku z tym każde poronienie, w tym ciąża biochemiczna, trafia do rejestru i zawyża statystyki. W przypadku naturalnego zapłodnienia lwia część poronień biochemicznych pozostaje niezauważona.

Ciąża biochemiczna: objawy

Objawy ciąży biochemicznej są nieswoiste i niejednoznaczne. Poronienie odbywa się tak szybko, że wiele kobiet nie ma jeszcze świadomości ciąży. Często dopiero uporczywy ból w podbrzuszu stanowi impuls, żeby wybrać się do ginekologa i zrobić badania krwi, dzięki czemu możliwe jest stwierdzenie ciąży biochemicznej. Równie dobrze ból w dolnej części brzucha może zostać pomylony z bólem miesiączkowym, a samo krwawienie może być wzięte za plamienie albo za spóźniony okres.

Wykrycie ciąży biochemicznej jest możliwe jedynie po zrobieniu testu ciążowego lub po wykonaniu badania krwi, które potwierdzi zapłodnienie. Samo badanie ginekologiczne nie wystarczy – lekarz nie będzie w stanie potwierdzić obecności pęcherzyka płodowego w macicy. Zanim jajeczko zdąży się zagnieździć, zostanie wydalone z organizmu wraz z krwią.

Co ważne, samo krwawienie występujące po terminie spodziewanej miesiączki nie musi jeszcze wskazywać na ciążę biochemiczną. Może to być oznaka problemów hormonalnych lub niedoborów witamin i minerałów bądź też symptom obniżonej odporności. Z kolei gdy lekarz stwierdzi puste jajo płodowe, stwierdza tzw. ciążę bezzarodkową.

Ciąża biochemiczna: co dalej?

Przy zdecydowanej większości tak wczesnych poronień niepotrzebne jest żadne leczenie farmakologiczne; nie trzeba także stosować interwencji chirurgicznej, a tym bardziej kierować pacjentki na pobyt w szpitalu. Zwykle ciąża biochemiczna nie wymaga nawet wizyty u lekarza.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku, gdy mamy do czynienia ze świadomym poronieniem. Może tak być w sytuacji, gdy kobieta planuje dziecko, robi test ciążowy zaraz po zapłodnieniu, a później dowiaduje się, że jednak nie urodzi. Wówczas warto skorzystać z opieki psychologicznej. Z kolei w sytuacji, gdy do poronienia dojdzie po kilku tygodniach od wykonania testu, może być wskazane oczyszczenie macicy z pozostałości płodu w warunkach szpitalnych.

Ciąża biochemiczna a kolejna ciąża

Po ciąży biochemicznej organizm samodzielnie się oczyszcza, a tym samym jest szybko przygotowany na dalsze starania o dziecko. Jeśli dana para stosuje antykoncepcję, nie powinna rezygnować z zabezpieczenia; ponowne zapłodnienie jest bowiem możliwe w bardzo krótkim czasie. Jeśli wręcz przeciwnie, para dąży do rodzicielstwa, warto skupić się na doleczeniu ewentualnych infekcji. Zaleca się także zadbać o gospodarkę hormonalną i o odpowiednią dietę, która uzupełni niedobory składników odżywczych u przyszłej mamy.

Okres po ciąży biochemicznej, jeśli była ona świadoma, bywa trudny pod względem psychologicznym. Warto jednak pamiętać, że droga do macierzyństwa nie jest wcale przekreślona. Pod względem fizycznym kobieta może zajść w ciążę już podczas pierwszej owulacji po poronieniu, czyli po około 2-8 tygodniach. Jeśli poronienie przebiegło samoistnie i nie wymagało łyżeczkowania macicy, nie ma żadnych przeciwwskazań medycznych, aby od razu powrócić do starań o dziecko.