Kim jest żona Aleksandra Łukaszenki?

Wygrane wybory na Białorusi przez Aleksandra Łukaszenkę, ponownie zwróciły uwagę społeczeństwa na jego żonę Galinę Łukaszenko, której od bardzo dawna nikt nie widział. Choć prezydent Białorusi jest żonaty od ponad 40 lat, to wszyscy zadają sobie wciąż pytanie: co się stało z Pierwszą Damą Białorusi?

Jak donoszą różne źródła, obecny prezydent Białorusi zakochał się w Galinie od pierwszego wejrzenia.

Filigranowa i urocza córka nauczycielki skradła serce wysokiego i przystojnego Aleksandra. I chociaż wszystkie kobiety się w nim kochały, on wybrał właśnie Galinę. Razem grali w szkolnym przedstawieniu. On – Dziadka Mroza, ona – Śnieżynkę.

Łukaszenka starał się o jej rękę najlepiej, jak potrafił: przychodził z kwiatami, pożyczał książki do nauki, chciał zyskać uznanie jej matki– piszą w książce „Łukaszenka. Niedoszły car Rosji”, autorzy Andrzej Brzeziecki i Małgorzata Nocuń.

Podobno chodził do niej po cztery kilometry w każdą stronę, bez względu na pogodę. W 1975 roku Aleksander Łukaszenko ożenił się z Galiną Rodionowną Żauniarowicz. Jeszcze tego samego roku na świat przyszedł ich pierwszy syn Wiktor. Pięć lat później para doczekała się drugiego potomka – Dymitra. Obaj synowie Łukaszenki robią obecnie kariery polityczne w Mińsku.

Po ślubie Aleksandr rozpoczął karierę polityczną, zaczął zdobywać wpływy i piął się po szczeblach kariery. Wierność nie była jego mocną stroną i aż huczało od plotek na ten temat. Z czasem przeniósł się do Mińska, a rodzinne strony odwiedzał coraz rzadziej. Podobno Galina po tym, jak w 1994 roku Łukaszenko został prezydentem, sama zdecydowała, że zostanie na wsi. Taka była oczywiście oficjalna wersja.

Kiedy Łukaszenka postanowił ubiegać się o fotel prezydenta, relacje w jego rodzinie musiały już układać się nie najlepiej. O ile mi wiadomo, prezydent tylko raz zabrał żonę w delegację służbową, była to podróż do Jerozolimy, w której brał udział także Borys Jelcyn ze swoją żoną Nainą. - wspomina Swietłana Kalinkina w książce „Łukaszenka. Niedoszły car Rosji”.

Dzięki swojej otwartości Galina miała niezwykły dar zjednywania sobie ludzi. Zaprzyjaźniła się m.in. z premierem Michaiłem Czyhirem i jego żoną Julią, którzy w książce tak wspominali Pierwszą Damę Białorusi:

To wspaniała, szlachetna kobieta. Nie mógłbym powiedzieć o niej złego słowa. Zawsze dbała o dzieci, o męża, niepokoiła się o jego los. Dobrze mu doradzała, ale on nigdy jej nie słuchał. Niestety teraz nie mamy już z nią kontaktu. Łukaszenko zabronił jej spotkań z Julią.

Galina Łukaszenko - Pierwsza Dama Białorusi w areszcie domowym

Niestety otwartość i prostota przysporzyły Galinie kłopotów. Na prośbę dziennikarzy Pierwsza Dama chętnie rozmawiała z dziennikarzami czy pozowała do zdjęć. Kiedy w prasie pojawiło się jej zdjęcie podczas dojenia krów, Łukaszenka poczuł się do tego stopnia upokorzony, że zdecydował o izolacji żony.

Żona Łukaszenki na początku prezydentury Aleksandra Grigoriewicza pozwalała się fotografować przy takich swoich ulubionych zajęciach jak dojenie krów czy przejażdżka wozem zaprzężonym w konia. Prasa z niej kpiła, zdjęcia podpisywano: „Pierwsza dama Białorusi”. Po tych publikacjach Galinę Rodionownę „zakneblowano”, ma zakaz kontaktu z dziennikarzami.

Areszt domowy Pierwszej Damy Białorusi trwa od wielu lat. Podobno dom otoczono wielkim murem, do którego wejścia pilnują uzbrojone służby. Nikt nie może tam wejść bez zgody prezydenta. Galina raz do roku dostaje pozwolenie na wyjście z domu. W święta pierwsza dama może odwiedzić dzieci i wnuki w Mińsku.

Przeczytaj także: Białoruś: Ranni protestujący po starciach z milicją. Zobaczcie czym grozi utrata demokracji - szokujące zdjęcia