Zespół pocovidowy u dzieci PIMS-TS

O zespole pocovidowym u dzieci napisałyśmy po raz pierwszy pod koniec listopada, kiedy w "Faktach" TVN pojawił się reportaż o dzieciach, które z poważnymi objawami trafiały do szpitala. Wówczas lekarze zwracali uwagę na powikłania u dzieci po zakażeniu koronawirusem. Jak podkreślali eksperci większość z dzieci przyjętych do szpitala nie miało objawów zakażenia COVID-19. "Trzeba bić na alarm! To są dzieci przyjmowane z niewydolnością serca, czyli w stanie bezpośredniego zagrożenia życia - mówił prof. Przemko Kwinta z Kliniki Chorób Dzieci Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie dla "Faktów".

Temat cały czas jest jak najbardziej aktualny, a my słyszymy o kolejnych przypadkach zespołu pocovidowego u dzieci.

U Zuzi na początku pojawiła się gorączka, później stan zdrowia dziewczynki pogarszał się z godziny na godzinę, aż w końcu trafiła na OIOM. Lekarze zdiagnozowali dziecięcy zespół pocovidowy i przewieźli dziecko do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

W Centrum Zdrowia Matki Polski zostały ponownie zrobione wszystkie badania. Stan zdrowia Zuzi z godziny na godzinę był coraz gorszy. W sobotę została przetransportowana na OIOM. Ja niestety nie mogłam tam być. Wróciłam do domu i po czterech godzinach zadzwoniła pani doktor. Powiedziała, że stan Zuzi jest bardzo ciężki, ale stabilny. Stwierdzono dziecięcy zespół pocovidowy PIMS - relacjonowała pani Justyna, mama Zuzi dla "Faktów".

Obecnie dziewczynka czuje się dobrze i przechodzi okres rekonwalescencji, mówi prof. Krzysztof Zeman, kierownik Kliniki Pediatrii, Immunologii i Nefrologii ICZMP w Łodzi. Lekarz podkreśla, jak poważny jest zespół pocovidowy u dzieci:

Zaburzenia dotyczą wielu układów. Najbardziej obawiamy się tych, które mogą być najgroźniejsze z powikłań, czyli dotyczą układu krążenia i serca dziecka. Tu jesteśmy szczególnie wyczuleni, ale dotykają także ośrodkowy układ nerwowy, nerki, płuca, skóra, błony śluzowe. To wszystko może być jednoczasowo u dziecka zajęte chorobą.

Zespół pocovidowy u dzieci PIMS-TS: objawy, których nie można bagatelizować

Na stronie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie możemy przeczytać: "PIMS-TS to wieloukładowy zespół zapalny występujący u dzieci w następstwie zakażenia koronawirusem (paediatric inflammatory multisystem syndrome – temporally associated with SARS-CoV-2). Rozwija się dwa do czterech tygodni po zakażeniu wirusem SARS-CoV-2. Dotyka również pacjentów, którzy przeszli zakażenie bezobjawowo, co sprawia, że zespół ten trudniej zdiagnozować."

Wyszczególniono również objawy wskazujące na PIMS-TS:

  • silne bóle brzucha,
  • biegunka, wymioty
  • wysoka gorączka przez kilka dni,
  • drgawki i silne bóle głowy,
  • bezmocz lub skąpomocz,
  • zapalenie spojówek,
  • „malinowy”język, pękające usta,
  • wysypki - nierzadko niecharakterystyczne i zmienne,
  • opuchnięte dłonie i stopy,
  • bóle stawów i kręgosłupa.

Eksperci podkreślają, że przebieg zespołu pocovidowego u dzieci może być groźny i wówczas potrzebne jest leczenie szpitalne.

Źródło: TVN24.pl, gov.pl

Zobacz także: Lekarze alarmują i ostrzegają przed zespołem pocovidowym u dzieci: czym jest PIMS i jak się objawia?