Dobre, ponieważ tak bardzo naturalne

Wzbogacając młody organizm w wapno i białko, jogurty mogą zastąpić w diecie malucha mleko. Można zacząć je podawać od 11. miesiąca życia, co jest szczególnie ważne dla dzieci, które nie są już karmione piersią. Taki zastrzyk substancji odżywczych z pewnością bardzo im się przyda. Najlepszy dla maluchów jest jogurt naturalny, produkt stosunkowo mało przetworzony, nie zawierający cukru, stabilizatorów, aromatów, skrobi modyfikowanej ani barwników. Można serwować go szkrabom bez obawy o reakcje alergiczne (pod warunkiem że dziecko nie jest uczulone na mleko krowie). Co więcej, jogurty to doskonałe lekarstwo na biegunkę. Jest tylko jeden problem: maluchy niechętnie jedzą jogurty naturalne, bo mają one kwaskowaty smak. Dużo chętniej mały łakomczuch zjadłby coś słodkiego, np. jogurt owocowy.

Jednak zawsze jest coś za coś – do nich producenci dodają nie tylko owoce i cukier, ale i szkodliwe dla dzieci substancje wzbogacające smak lub aromat. Dlatego właśnie wymyślono pyszne jogurty w atrakcyjnych opakowaniach przeznaczone specjalnie dla dzieci. Należą do nich m.in.: Bob Budowniczy i Teletubbies (Campina), Danonki do picia (Danone) czy Maciuś (Maćkowy). Spełniają one podstawową zasadę w żywieniu dziecka: im mniej składników w posiłku, tym lepiej. Chodzi zwłaszcza o wyeliminowanie konserwantów i sztucznych barwników, które mogą uczulać.

Bakterie do zadań specjalnych

Jogurt to efekt fermentacji mleka. Dokonują jej żywe, aktywne bakterie, a owocem ich pracy jest przemiana mleka w bogatszy i lepiej strawny napój.

Jak to się dzieje? Te mikroorganizmy wytwarzają głównie kwas mlekowy oraz substancje antybiotykopodobne oczyszczające jelito grube ze szkodliwych drobnoustrojów. Wspomagają też pracę jelit i wydzielanie soków trawiennych. Wywierają tak zbawienny wpływ na układ pokarmowy, że zaleca się je osobom biorącym antybiotyki. Co więcej, pobudzając działanie systemu immunologicznego jogurty wzmacniają też odporność. Ponadto dzięki dobroczynnym bakteriom organizm łatwiej przyswaja niektóre mikroelementy, takie jak wapń, fosfor i magnez. Oprócz tego jogurt jest o połowę bogatszy w wapń niż zwykłe mleko, zawiera czterokrotnie więcej aminokwasów i ponad 20 proc. więcej witamin z grupy B, a co więcej, jest dwu-trzykrotnie szybciej trawiony. Dla maluchów to prawdziwy skarb. Wapń służy do budowy układu kostnego i zębów.

Aminokwasy (składnik białek), są niezbędne dla wzrostu malca. Powinny też pokrywać 15–20 proc. jego dziennego zapotrzebowania energetycznego. Z kolei witaminy z grupy B ułatwiają sprawne funkcjonowanie układu nerwowego. Inna korzyść płynąca z bakterii jogurtowych polega na tym, że trawią one cukier zawarty w mleku (tzw. laktozę), z czym niektóre dzieci miewają trudności. Czym różni się jogurt od serka homogenizowanego i kefiru? Serki homogenizowane nie zawierają bakterii ani grzybów, są zazwyczaj połączeniem śmietanki i twarożku. Kefir natomiast jest efektem fermentacji mleka, tyle że wywołanej przez grzybki kefirowe, czyli mieszaninę bakterii mlekowych i drożdży. Ułatwia on przyswajanie laktozy i białka. Jogurt działa podobnie jak kefir, ale dzięki aktywnym bakteriom ma cały szereg innych, wymienionych już zalet.

Małe co nieco

Aby uniknąć uczulenia, wprowadzaj jogurt do jamenu malca stopniowo. Zacznij od jednej łyżeczki. Obserwuj jego reakcje – sucha skóra i zaczerwienienia mogą świadczyć o alergii. Pamiętaj też, żeby nie przesadzać z ilością tego przysmaku– jogurty dla dzieci mają zwykle dość dużo kalorii (100 ml tego napoju zawiera ok. 85 kcal). Niech więc będzie to dodatek do diety, nie jej podstawa. Maluchom można podawać również zwykłe owocowe jogurty dla dorosłych, ale najpierw bardzo ostrożnie – właśnie ze względu na większą liczbę składników, które mogą uczulać. Z podawaniem jogurtów zawierających np. orzechy czy czekoladę powinnaś poczekać do trzecich urodzin dziecka.

Rodzaje jogurtów

Jogurty I generacji – powstające podczas naturalnej fermentacji przeprowadzanej przez bakterie mlekowe, takie jak Lactobacillus salivarus, thermophilus i Lactobacillus delbrueckii, bulgaricus.

Biojogurty (jogurty probiotyczne) – oprócz bakterii kwasu mlekowego zawierają skuteczniejsze, zasiedlające przewód pokarmowy, szczepy bakterii jelitowych: Bifidobakterium oraz Lactobacillus acidophilus (informację znajdziesz na opakowaniu – skład).

Historia kwaśnego przysmaku

Napój ten to stary wynalazek. Już blisko 4 tys. lat temu jogurty pijali Egipcjanie. Pochodzą one prawdopodobnie z Półwyspu Indyjskiego, a stamtąd dotarły do krajów Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i na Bałkany. Wytwarzano je z zagęszczonego przez długotrwałe gotowanie mleka (zakwaszenie następowało głównie dzięki ciepłolubnym bakteriom). Na początku XX wieku dotarły do naszej części Europy. Sprzedawano je w aptekach jako środek odmładzający. Prawdziwy boom na te napoje nastąpił, gdy dodano do nich owoce. Dziś ponad 30 proc. ludzi na całym świecie pije jogurty.