Dziecko reżyserem, aktorami lalki

Zabawy, w których malec wymyśla, co zabawki mają robić, są bardzo twórcze. Kreatywność objawia się m.in. tym, że dziecko na bieżąco planuje, co ma się dziać. I wtedy przekonuje się o nowych właściwościach przedmiotów, próbuje naśladować podpatrzone wcześniej zachowania.

GRA Z WYOBRAŹNIĄ

Zaproponuj dziecku, by urządziło zawody sportowe dla zabawek. Powiedz, że stadionem, na którym mają się odbywać, jest tylko wybrana przestrzeń, np. duży dywan. Urządzenie tego miejsca pozostaw dziecku. Możesz podpowiedzieć jakąś konkurencję, np. ustaw "płot" z klocków i przeskakuj ponad nim konikiem albo wyznacz "kręte uliczki" kasztanami i jeździj nimi samochodzikami.

"Ja sam"

Kiedy dziecko zdobywa nową umiejętność, od razu budzi się w nim potrzeba samodzielności. Wystarczy, że złapało w rączkę łyżkę, a próbuje używać jej; nauczyło się chodzić - już chce decydować, dokąd pójdzie. Rodzice powinni wspierać dziecko w jego dążeniu do samodzielności, bo w ten sposób malec buduje wiarę w siebie (że on sam coś potrafi!). Trzeba obserwować go i w odpowiednim czasie podsuwać dziecku nowe zadania - najlepiej związane z codziennymi czynnościami: jedzeniem, ubieraniem się, sprzątaniem itd. To niełatwe dla rodziców, bo czynności te zajmują znacznie więcej czasu, niż gdyby zrobiła je mama. Trzeba też liczyć się np. z dodatkowym praniem, sprzątaniem. Ale w sumie to się opłaca!

USAMODZIELNIANIE SIĘ

Dwulatek powinien już sam zgłaszać swoje potrzeby, np. że jest głodny lub chce mu się pić. Aby to z dzieckiem "przećwiczyć", zaproponuj mu zabawę wśród pluszaków. Poproś szkraba, by zaopiekował się miśkami. Powinien zadbać o to, by futrzaki coś zjadły (niech karmi je swoją łyżeczką z miseczki) oraz odpowiednio się ubrały (np. jeśli idziecie na spacer może założyć miśkowi swój sweterek). Zaproponuj też, by co jakiś czas zorganizował zabawkom drzemkę (i wtedy sam powinien zachowywać się cicho) oraz wysadził je na nocnik. W ten sposób uświadomisz dziecku, jak wiele jest czynności, o których ono samo może decydować.

Na trzech kołach

Jazda na rowerze nie jest prosta. Dziecko musi umieć utrzymać równowagę oraz skoordynować pracę nóg i rąk (kręcić pedałami i równocześnie kierować). Pierwszy rower powinien mieć 3-4 koła, by dziecko ćwiczyło tylko koordynację ruchów, nie zajmując się kłopotem utrzymania równowagi.

ĆWICZENIE RÓWNOWAGI

Połóż na podłodze długą wstążkę - dobrze ją umocuj, np. taśmą samoprzylepną. Zaproponuj, by malec chodził tylko po niej - noga za nogą, starając się jak najrzadziej z niej zbaczać. Na początku niech to będzie jak najwolniejszy "spacerek" z tobą za rękę, potem zwiększcie tempo, a ostatnim etapem (pewnie po wielu dniach treningu) niech będzie samodzielna wędrówka malca.

Czas na kolegowanie się...

 W 3. roku życia dziecko przejawia duże zainteresowanie innymi dziećmi. Nie tylko je obserwuje, lecz także próbuje naśladować. Najbardziej pasuje mu towarzystwo rówieśników - zachowują się przecież podobnie jak on. Podejmuje próby wspólnej zabawy, która jednakże trwa bardzo krótko. Dzieci w tym wieku bawią się głównie obok siebie, a nie razem. Mimo to kontakt z rówieśnikami jest bardzo istotny dla tzw. rozwoju społecznego - wkrótce twoje dziecko nauczy się dawać i brać oraz współdziałać z innymi.

ZABAWA W GRUPIE

Zaproś do malca jego rówieśnika. Posadź ich razem przy stole, daj im duży kawałek papieru oraz kredki (zapewnij dwa identyczne zestawy). Poproś, by coś narysowali - najlepiej to samo (np. słonko, auto, mamę). Na koniec omów pracę obojga dzieci i pochwal je za wspaniałą, wspólną (!) pracę.

Nadopiekuńczość nie popłaca

To nieprawda, że dziecko rozwija się lepiej, jeśli rodzice poświęcają mu maksymalną uwagę, pozwalają na wszystko. Przesada często przynosi odwrotny skutek. Dziecko, stale nadzorowne i instruowane, nie odważy się na własne działanie. Staraj się nie ograniczać małego odkrywcy. Pilnuj jego bezpieczeństwa, ale pozwól bawić się w całym domu i zaglądać w różne zakamarki. Spodobała mu się twoja szkatułka na biżuterię? Nie musisz zakazywać jej dotykania ani też otwierać jej i dawać zawartość do zabawy. Wystarczy, że pozwolisz zbadać zamknięcie, poznać fakturę ścianek? Malec napotkał na swojej drodze stosik gazet? Niech je po swojemu poprzekłada! Pilnuj jedynie, by nie rozsmakowywał się... w farbie drukarskiej. 

TOP ZABAWKI PRZYTULANKA

Czy to misio, szmaciana lalka, czy nawet miękka poduszeczka? Każde dziecko powinno mieć swoją ulubioną przytulankę. Już 5-miesięczne niemowlę zaprzyjaźnia się z nią i wtula w nią nosek, kiedy np. zasypia lub się czegoś boi. Najczęściej jest to przyjaźń wieloletnia i nic (nawet np. utrata ucha przez misia) nie jest w stanie jej przerwać. Ukochana zabawka wywołuje w dziecku odruch opiekowania się "kimś", pieszczenia. A w chwilach, kiedy nie ma mamy, zastępuje ją - malec przytulając się do "przyjaciela", czuje się bezpiecznie.

PIŁKA

Bez względu na to, jakiego jest rozmiaru, wpływa na rozwój ruchowy dziecka - trenuje jego zręczność i refleks, jak również rozwija koncentrajcę. Każdy maluch (nawet pełzające niemowlę) będzie gonił uciekającą piłkę. Dlatego warto wykorzystywać ją, by pobudzać pociechę - najpierw do nauki raczkowania, a następnie chodzenia i biegania. Wystarczy poturlać ją, by dziecko musiało się ruszyć (ale nie za daleko, by nie zniechęcić malca dużym dystansem do pokonania). Mała piłeczka świetnie sprawdzi się jako "pomoc naukowa" do nauki i doskonalenia chwytania. Natomiast duża plażowa piłka przyda się dla kilkumiesięcznego szkraba, który wchodzi w fazę raczkowania - można na niej ćwiczyć, tzw. "taczkę" - dziecko leży na piłce na brzuszku, rodzic trzyma je za nóżki i kontroluje, kiedy malec daje nura do przodu (powinien oprzeć się na rękach). A jeśli chcesz z dzieckiem "grać w piłkę", pamiętaj, że pierwsza umiejętność, jaką ono posiądzie, to jej turlanie. Dopiero potem przychodzi czas na łapanie i rzucanie.

KLOCKI

W sklepach jest tak wiele ich rodzajów, że można dopasować odpowiednie dla każdego etapu rozwoju dziecka. "Na pierwszy ogień" idą klocki interesujące w dotyku (ścianki z wypustkami, z wyżłobionymi figurami), kolorowe, z ciekawymi drobiazgami w środku (np. zwierzętami, kulkami). Głównym zadaniem klocków jest jednak rozwijanie tzw. zdolności manipulacyjno-konstrukcyjnych. Przydają się więc potem duże drewniane klocki, z których dziecko buduje proste budowle: strzeliste wieże, a po nich "pociągi" (czyli klocki w szeregu). Dopiero pod koniec trzeciego roku życia dziecko łączy oba wymiary (poziom i pion) i zaczyna stawiać budowle przestrzenne np. domki. Bardziej złożone konstrukcje malec tworzy po 3. urodzinach - chętnie używa dużych plastikowych klocków, a następnie malutkich (np. Lego) - ta czynność wymaga już nie lada precyzji. Klocki rozwijają nie tylko precyzję pracy paluszków, ale też wyobraźnię przestrzenną. Dziecko, które nie poddaje się łatwo i pomimo trudności układa coraz trudniejsze konstrukcje, wypracowuje w sobie ważna cechę: cierpliwość w dochodzeniu do celu.

Za trudne

Nie warto kupować dziecku zabawki "na wyrost", licząc, że dzięki niej szybciej się rozwinie. Jeśli nie będzie umiało jej użyć, to albo odrzuci ją (bo nie będzie odczuwało przyjemności z zabawy), albo... popsuje.