"Fotograf amator" - burmistrz Władysławowa atakuje cenionego fotografa

O zdjęciu zatłoczonej plaży we Władysławowie fotografa Kacpra Kowalskiego jest głośno od kilku dni. Obiegło ono internet z prędkością światła, a temat zatoczonej plaży w trakcie, jakby nie było cały czas trwającej pandemii, stał się nagłówkiem w licznych publikacjach. Zdjęcie na profilu fotografa ma już 4 tys. udostępnień i ponad 1,6 tys. komentarzy. Internauci dzielą się swoimi zdjęciami, pokazując puste plaże w innych miejscowościach nad Bałtykiem i za granicą.

Do sprawy zdjęcia plaży we Władysławowie postanowił odnieść się burmistrz gminy - Roman Kużel, który zdecydowanie zaprzeczył, że na plaży jest taki tłok, a zdjęcie jest przekłamane.

Przede wszystkim zaprzeczam, że jest tłok na plaży. To nieprawda! Turystów w tym roku jest kilkadziesiąt procent mniej niż w ubiegłym roku. Zdjęcie z drona z takiej wysokości jest przekłamaniem. Jeżeli dron zrobiłby zdjęcie z wysokości 100 metrów wyżej, to i byłoby ważenie, że jest bardziej "gęsto" czy oznaczałoby to że jest ludzi jeszcze więcej? Odpowiadam - Nie. - czytamy w komentarzu udzielonym dla Onetu.

Widać temat bardzo poruszył Pana burmistrza, który zaatakował cenionego fotografa mocnymi słowami:

Na jakiej podstawie fotograf amator, nie mający żadnych kwalifikacji do pomiaru ilości osób może być wiarygodnym źródłem.

W rozmowie z Plejadą, dodał, że dzień później, gmina zleciła wykonanie swojego zdjęcia z drona i był widoczny wyraźny dystans między parawanami. "Jest to bardzo nieobiektywny obraz sezonu letniego 2020" - dodał burmistrz o zdjęciu Kacpra Kowalskiego.

Niestety burmistrz do tej pory nie skomentował, dlaczego nazwał cenionego fotografa - "amatorem".

Przeczytaj także: Maseczki w sklepach będą obowiązkowe? Minister Zdrowia: "Nie ma wymówek"

Autor zdjęcia plaży we Władysławowie

Kacper Kowalski w rozmowie z Onetem przyznaje, że od lat fotografuje plaże we Władysławowie, i to nie za pomocą drona, tylko paralotni. "W tym roku plaża we Władysławowie wygląda tak samo jak w szczycie zeszłorocznego sezonu - dodaje.

Jestem urzeczony tym, że to zdjęcie budzi tak dużo sprzecznych emocji. Niektórzy ludzie piszą, że nie wierzą, że w czasie pandemii plaża może tak wyglądać. Inni twierdzą, że to stare zdjęcie. Fotografia osiąga niewiarygodne zasięgi w internecie. Zapewniam, że jest prawdziwa i z ostatnich dni - podkreśla fotograf.

Kowalski dodaje, że nie chce nikomu niczego narzucać: "To ludzie mają patrzeć i dochodzić do swoich wniosków. Zdjęcie ma być zapalnikiem tego procesu."

Kacper Kowalski jest trzykrotnym laureatem World Press Photo. Dziewięć razy otrzymał nagrody Grand Press Photo. Jego seria zdjęć "jeden dzień na plaży", właśnie z Władysławowa, została nagrodzona w konkursie World Press Photo 2009 drugą nagrodą w kategorii fotoreportaż: sztuka i rozrywka. 

Moim tematem jest plaża. Nie było innego wyboru. Jestem znad morza. Tu się urodziłem, tu mieszkam. Plaża to moje naturalne środowisko. To styk dwóch światów: lądu i morza. Lubię obserwować, jak zmienia się w ciągu roku - jak morze zmienia kolor, zapach, brzmienie, jak ujawnia różne oblicza. Jak droczy się z lądem. Ale to, co fascynuje mnie najbardziej, to konfrontacja dwóch innych światów: plaży i ludzi. To relacja przepełniona napięciem.