„Jeśli jesteś  heteroseksualna, mogłaś nie widzieć żadnej innej waginy poza swoją własną.” – taką tezę stawia brytyjska fotografka Laura Dodsworth, która pod hasłem „Womanhood” podjęła się karkołomnego zadania udokumentowania  dla kanału Channel 4 stu kobiecych genitaliów z misją przybliżenia kobietom ich własnej fizjologii. Bo je jeśli dobrze się zastanowić faktycznie tak jest, że wiemy tylko to, jak wygląda nasze własne ciało – choć i to nie jest regułą. A od braku wiedzy i świadomości tylko o krok to popadnięcia w kompleks dotyczący własnej cielesności, zwłaszcza, że jedyną formą wiedzy w tej materii jest pornografia.   

Wagina - zdjęcia

„Wiem, że ludzie będą zszokowani, ale to część projektu i zamierzony efekt.” – autorka wie co mówi, bo to wcale nie pierwszy projekt wycelowany w penetrowanie urody kobiet w taki sposób. Pierwsza część „Womanhood” badała kobiece biusty – wtedy również powstało 100 portretów pozwalających prześledzić niepowtarzalność w tym obszarze. W kolejnej odsłonie, tym razem pod hasłem „Manhood” Brytyjka wzięła pod lupę penisy, więc wagina jako zbiorowa bohaterka kolejnej edycji projektu okazała się być naturalnym wyborem. Wcześniejsze realizacje doczekały się wydania na papierze i cieszyły się szalonym uznaniem.

Wszystko, co powinnyście wiedzieć o swojej waginie

Wagina po porodzie

Sama Dodsworth jest niezwykle podekscytowana swoim ostatnim projektem. Uważa go nie tylko za przełomowy, ale też najtrudniejszy w realizacji – wagina, przeciwnie niż piersi czy męskie genitalia jest mocno obciążona symboliką i wywołuje bardzo silne emocje, ze wstydem na czele. To jednak organ częsciowo wewnętrzny, a przez to tajemniczy, często niepoznany przez same kobiety. Na co dzień  nie myślimy o tym, że u każdej z nas wygląda on całkiem inaczej, także dlatego, że podlega zmianom na przestrzeni czasu – w efekcie porodów i  starzenia się. Szczególną wartością projektu poza wartością czysto edukacyjną jest odtabuizowanie damskich genitaliów poprzez nadanie im nowego, nieseksualnego kontekstu. Poza samymi portretami wagin widzowie Channel 4 będą mogli zobaczyć też udokumentowany gest usuwania zużytego tamponu, poród oraz akt masturbacji. Dodsworth podsumowuje:

Zdjęcia kobiecego łona

Zdjęcia zaistniały już w przestrzeni publicznej i jak podkreśla fotografka, zostały przyjęte z zainteresowaniem i wdzięcznością. Co do tego, że materiał jest potrzebny, nie ma wątpliwości. Badania wskazują, że ponad ankietowanych 60% kobiet nie potrafi wskazać, co to dokładnie jest wagina i gdzie się znajduje, co jest niepokojące zwłaszcza w kontekście zdrowia i zagrożeń, jakie taka podstawowa niewiedza niesie.

Czegoś takiego w telewizji jeszcze nie było. Uważam, że moja praca powinna być obowiązkowym elementem edycji szkolnej.

Co myślicie o takiej inicjatywie? Obejrzałybyście dokument prezentujący pracę Laury Dodsworth dokumentującą 100 różnych ujęć waginy?