Nikt z nas nie lubi uczucia skrępowania. Policzki wtedy płoną, ręce zaczynają się trząść i pocić, nie można wydusić z siebie słowa. Mamy ochotę "zapaść się pod ziemię", aby nikt nas nie widział, znika nasza pewność siebie, język nam się plącze, trudno zebrać myśli? Może więc psychologowie powinni znaleźć sposób, aby pozbyć się uczucia wstydu raz na zawsze? Chyba jednak nie. Przecież czasem mówisz dziecku: "Powinieneś się wstydzić". Nie chcesz, aby wyrosło na "bezwstydnego" człowieka, czyli takiego, który nie liczy się z żadnymi zasadami, opinią innych. Skrępowanie jest więc czasem potrzebne.

Obawa, aby "nie najeść się wstydu" mobilizuje, by w swoim postępowaniu trzymać się pewnych zasad, mieć na uwadze uczucia i potrzeby innych. Nie chcemy czuć się zakłopotani, pragniemy dobrze wypaść, więc intensywniej pracujemy, bardziej się staramy. A gdy popełnimy błąd, wstyd mobilizuje nas, by naprawić wyrządzone szkody. Jednak dla ludzi nadmiernie nieśmiałych, życie może stać się udręką. Ciągle czują się "nie w porządku"?, zużywają mnóstwo energii zastanawiając się, jak wypadną, czy zachowają się odpowiednio i długo rozpamiętują swoje potknięcia. Wciąż są spięci. Obecność innych ludzi ich krępuje, więc trudno im znaleźć przyjaciół.

Dlaczego płoną nam policzki

Wszystkim nam, dzieciom i dorosłym, zależy aby ludzie nas akceptowali i dobrze o nas myśleli. W dzieciństwie dowiadujemy się, co jest dobre a co złe, jakich zachowań inni od nas oczekują. Chcąc zasłużyć na pochwałę i uniknąć krytyki, staramy się podporządkować tym zasadom. Po pewnym czasie zaczynamy sami siebie chwalić i ganić za różne zachowania. Odczuwamy dumę, gdy postąpimy dobrze i wstyd, kiedy zachowamy się niewłaściwie. Na przykład, mówisz swej córeczce: "Spójrz, poplamiłaś sukienkę sokiem, to bardzo brzydko wygląda". Po jakimś czasie sama będzie czuła się skrępowana, gdy ktoś zobaczy ją w brudnym ubraniu. Dorośli mają wyrobione zdanie na swój temat, nie są więc tak bardzo zależni od opinii otoczenia. Dzieci wstydzą się znacznie częściej niż dorośli, ponieważ to jak same siebie ocenią, całkowicie zależy od tego, jak je ocenią mama, tata lub rówieśnicy. Dzieci, żeby mogły czuć się dobrze, chciałyby podobać się wszystkim, być przez wszystkich wokół lubiane i podziwiane. Wystarczy jedno krzywe spojrzenie cioci, drobna uwaga lub głupi dowcip kolegów na ich temat, aby poczuły się nie w porządku i bardzo się zawstydziły.

Na scenę czy pod stół

Dzieci różnią się tym, jak często i jak mocno przeżywają uczucie wstydu. Są takie, które w obecności nieznanych osób najchętniej schowałyby się pod twój sweter, a gdy ktoś zwróci im uwagę, długo siedzą w kąciku ze spuszczoną głową. Inne śmiało rozmawiają z dorosłymi, recytują wierszyki na przedstawieniach, a rodzicielskie nagany spływają po nich jak woda po kaczce. To, jakie jest dziecko, zależy od jego wrodzonej wrażliwości i tego, czego doświadczyło i nauczyło się od ludzi, z którymi przebywa. Jeśli będziesz je wspierać, nawet wstydliwe z czasem przełamie swe obawy. Z drugiej strony, postępując nieumiejętnie, możesz wychować człowieka nadmiernie nieśmiałego. Zawstydzonemu dziecku w trudnej dla niego sytuacji pomoże twoje wsparcie i wyrozumiałość.

Czego wstydzą się dzieciaki?

NIEZNAJOMYCH DOROSŁYCH

Dorosły to dla dziecka tajemniczy olbrzym. Malec pragnie być przez niego zauważony i doceniony, ale obawia się, że może być inaczej. Ty też, poznając nową osobę, czujesz się skrępowana, ale znasz sposoby, aby przełamać "pierwsze lody", np. proponujesz wspólne wypicie kawy, rozmawiasz o pogodzie itd. Dziecko nie zna tych pomocnych sztuczek. Czasem próbuje po swojemu nawiązać kontakt. -A tata dziś krzyczał na mamę! - wyznaje świeżo poznanej pani. Patrzysz na malca z wyrzutem albo obydwie wybuchacie śmiechem, a dziecko czuje się jeszcze bardziej zawstydzone.

JAK MU POMÓC:

Uprzedź go

Idąc z dzieckiem na spotkanie z nieznajomym, porozmawiaj z nim o tym, co je tam czeka. Opowiedz, jak wygląda ta osoba, kim jest - to pomoże dziecku się oswoić. Wyjaśnij, że nieznajomy pewnie będzie próbował z nim porozmawiać, podać mu rękę. Podpowiedz, jak malec ma się zachować, możecie to przećwiczyć odgrywając scenkę przywitania.

Mówcie o wstydzie

Jeśli malec jest spięty w obecności mało znanych dorosłych, warto z nim o tym rozmawiać. Powiedz, że poznawanie nowych ludzi jest ciekawe, ale i trudne, również dla dorosłych. Wyjaśnij, że gdy malec nie chce się przywitać, nie odpowiada na "dzień dobry", ludzie nie wiedzą, że on się wstydzi, mogą pomyśleć, że ich nie lubi i jest im wtedy przykro.

Rozładuj napięcie

Gdy twój znajomy zagadnie do malca, a on schowa się za ciebie, wytłumacz go, np. "Piotruś potrzebuje czasu, żeby się oswoił".

UNIKAJ

  • krytykowania za wstydliwe zachowanie. Malec i tak czuje się źle i potrzebuje raczej twego wsparcia, a nie krytyki,
  • mówienia o nim "wstydliwy" lub "bojaźliwy", szczególnie w obecności innych. Może uwierzyć, że taki już jest i przestanie się starać, żeby to zmienić.

...TEGO, CO POWIEDZĄ KOLEDZY

Akceptacja rówieśników jest bardzo ważna. Grupa dzieci określa zasady, które trzeba spełnić, aby być "fajnym". Wiadomo, w co się wypada ubierać, w co bawić, jakie filmy trzeba obejrzeć. Dlatego jeśli chcesz ubrać swą małą damę w gustowny granatowy berecik, może rozpaczliwie się bronić "bo to wstyd" (bo nosi się, np. różowe czapeczki z pomponem). Powodem wstydu może być także powierzchowność (nadwaga, odstające uszy), nietypowe imię lub zbyt oryginalna fryzura.

JAK MU POMÓC:

  • Zrozum i uszanuj Choć powody dziecięcych wstydów wydają ci się niezrozumiałe, przyjmij, że są ważne dla dziecka. Nie ma sensu mówić mu: "Nie martw się", bo i tak będzie się przejmował. Jeśli więc odmawia założenia nowych spodni, namawiaj go, ale nie zmuszaj. Zabierz na film, który koledzy już widzieli, kup modną zabawkę - chyba, że jest za droga lub szkodliwa.
  • Ucz malca bronić się Rozmawiaj z nim o tym, jak można "poskromić" tych, którzy żartują i dokuczają. Wymyślajcie wspólnie, co można powiedzieć i zrobić w takiej sytuacji.
  • Rozmawiaj o tolerancji Wyjaśnij, że ludzie różnią się gustami i zainteresowaniami i nie powinni się z tego powodu na siebie gniewać. Powiedz, że są tacy (dorośli i dzieci), których denerwuje, że ktoś jest inny niż oni i dlatego mu dokuczają.

UNIKAJ...

...porównania dziecka z rówieśnikami. Bo znajdzie się ktoś lepszy! Przecież nie chcesz, by poza poczuciem wstydu, miał niskie poczucie wlasnej wartości.

POPEŁNIONYCH BŁĘDÓW

Kiedy dwulatek coś przeskrobie, nie czuje wstydu. Zrozumie, że zrobił źle dopiero widząc twoją zagniewaną minę. Czterolatek w podobnej sytuacji będzie już czuł się nieswojo, nawet gdy ty potraktujesz sprawę łagodnie. Zawstydzony, będzie "schodzić ci z oczu" albo przeciwnie - szukać okazji, aby się przytulić. Im starsze dziecko, tym lepiej rozumie, że zrobiło źle i tym bardziej się wstydzi.

JAK REAGOWAĆ:

  • Nie bądź zbyt surowa Wstyd jest twoim pomocnikiem w wychowaniu dziecka. Jeśli jest umiarkowanie silny, mobilizuje malca do poprawy. Jeżeli jednak będziesz wobec dziecka zbyt surowa, często krytykując je i zawstydzając, zacznie źle o sobie myśleć i jako dorosły będzie obawiał się krytycznych ocen innych ludzi.
  • Ucz naprawiać błędy Gdy zrobi coś złego, zamiast długo utyskiwać: "Jak mogłeś, jak ci nie wstyd!", wskaż, co może zrobić, aby naprawić swój błąd. Wylałeś - idź po ścierkę, uderzyłeś kolegę - przeproś i obiecaj, że to się nie powtórzy. Chodzi o to, aby malec zrozumiał, że gdy popełni się błąd, zrobi coś "nie tak", nie ma sensu pogrążać się w czarnej rozpaczy. Znacznie lepiej jest postarać się, żeby następnym razem zachować się lepiej.

UNIKAJ...

...bicia i krzyku. Te metody wychowawcze dosłownie i w przenośni uderzają w poczucie wartości malca. Bity czy ogłuszony krzykiem winowajca, czuje się zbyt przestraszony i zawstydzony, aby analizować to, co zrobił. Zamiast żałować błędów myśli tylko o tym, aby ta awantura jak najszybciej się skończyła.