chirurg Wojciech Chromiński kierownik Zakładu Opieki Zdrowotnej Medical Hair w Warszawie
trycholog Agnieszka Trepka pracuje w warszawskim gabinecie Beauty Hair
stylista fryzur Sławek Zasłonka właściciel salonu Bizarre w Warszawie
dr n. med. Joanna Czuwara pracuje w Centrum VivaDerm w Warszawie

Gdy na szczotce znajdujemy więcej włosów niż zwykle, łatwo wpadamy w panikę. Tymczasem niepotrzebnie się denerwujemy, bo rzadko zdarzają się sytuacje, którym nie można by zaradzić. – Mieszki włosowe mają niesamowitą zdolność do regeneracji – mówi dr Joanna Czuwara. – Najlepszym dowodem jest to, że nawet depilacja laserowa np. nóg, która przecież bierze na cel cebulki włosów, nie jest w stanie spowodować, że znikną na zawsze – dodaje. – Po 3–5 latach komórki macierzyste potrafią je odrodzić. Trudno jednak zaradzić stopniowemu łysieniu związanemu z wiekiem, kiedy komórki nie dzielą się już tak dynamicznie, skraca się aktywna faza życia włosa, a nowe rosną wolniej.Jakie są przyczyny wypadania? – Włosy są tak zaprogramowane, że rosną przez 3–7 lat (tzw. faza anagenu). Potem przechodzą w fazę katagenu – przestają rosnąć, opuszki (cebulki) robią się coraz mniejsze, włosy przesuwają się bliżej powierzchni skóry. Stąd (w fazie telogenu) wypadają – tłumaczy pani doktor. U mężczyzn łysienie najczęściej związane jest z zależną od genów wrażliwością włosów na czole i szczycie głowy na hormony męskie (łysienie typu męskiego). U kobiet przyczyn łysienia jest więcej: oprócz powodów hormonalnych (odstawienie pigułek antykoncepcyjnych, połóg, menopauza, zespół policystycznych jajników) także choroby tarczycy oraz niedobory pierwiastków i witamin. Więcej włosów wypada nam też jesienią, po letniej ekspozycji na słońce. Zdecydowanie nie służy im również silny i długotrwały stres.

Tajniki dobrej diagnozy

– Badanie zaczynamy od rzeczy najważniejszej, czyli wywiadu – mówi dr Czuwara. – Pytamy, kiedy włosy zaczęły wypadać, jak długo to trwa, czy pacjent na coś choruje, jak wygląda jego dieta. Sprawdzamy, czy przerzedzenie włosów jest uogólnione, czy też dotyczy określonych okolic. Trzeba też zbadać stan skóry głowy: czy jest łojotok, łupież, łuszczenie się. W razie potrzeby zlecamy badanie krwi, poziomu żelaza i hormonów. Na koniec możemy wykonać anal izę włosa, czyl i trychogram. To badanie pod mikroskopem włosów wyrwanych z głowy pacjenta pokazuje, jaki jest skład włosów w różnych fazach ich życia. Osłabione włosy – przy wypadaniu telogenowym – możemy wzmocnić, stosując mezoterapię – pociesza pani doktor. – Polega ona na ostrzyknięciu skóry głowy koktajlem złożonym z substancji si lnie odżywiających (m.in. cynk, krzem, minoxidil). W okolice mieszka włosowego trafia wtedy to, czego każdy włos potrzebuje. Dodatkowo następuje przekrwienie skóry, dzięki czemu staje się ona lepiej odżywiona. – Mezoterapia jest metodą bolesną i nieprzyjemną dla pacjenta, ale po 2–3 zabiegach widać pierwsze rezultaty: każdy włos staje się grubszy, sztywniejszy, a fryzura wygląda lepiej. Dużą poprawę widać już po 5–6 zabiegach. Koszt jednego: 200–250 zł.  

Łykanie, wcieranie...

Dr Czuwara radzi, by przed rozpoczęciem przyjmowania suplementów zrobić badania krwi. – Pierwiastki, których brak często odbija się na stanie włosów, to cynk i żelazo. Problem w tym, że konkurują one ze sobą we wchłanianiu z przewodu pokarmowego, dlatego uzupełniając jeden, zmniejszamy wchłanianie drugiego. Stan włosów może się więc nie poprawić – tłumaczy. Dlatego przed sięgnięciem po cynk warto sprawdzić, czy nie mamy niedoboru żelaza. Bez względu na rodzaj suplementu pierwsze efekty jego stosowania pojawią się nie wcześniej niż po 6–8 tygodniach. – Preparaty do wcierania z kolei mają odżywić skórę głowy i poprawić w niej krążenie (stąd tak ważne jest wykonanie masażu) – mówi pani doktor. – W składzie warto szukać minoxidilu (w mniejszych stężeniach jest w preparatach bez recepty), który pobudza włosy do wzrostu i skraca fazę telogenu. Dzięki kuracji włosy przestają wypadać i odrastają mniej więcej po 3 miesiącach. Osłabienie i wypadanie może być spowodowane również mechanicznym zniszczeniem łodygi włosa. Dlatego lepiej być ostrożną w doborze sposobu stylizacji i przyrządów (lokówki, prostownice). Zbyt „siłowe” modelowanie czy tapirowanie włosów na pewo im nie służy. Podobnie jak niektóre leki nasercowe (beta-blokery) i przeciwzakrzepowe czy nawet stosowane w nadmiarze, dostępne bez recepty tabletki przeciwbólowe.