Wybory 2020: Jak Polacy ubierają się na wybory?

Sukienki a la siostry Jenner, japonki, legginsy i koszulki z zapraną w biegu plamą po dopiero co zakończonym grillowaniu szturmują lokale wyborcze. Biorąc pod uwagę, że w tym roku wybory odbywają się latem, prawdopodobnie będziemy mogli dopisać do tej listy ociekające wodą włosy, kto wie, może nawet stroje kąpielowe. To wszystko przemieszane z niedzielnymi strojami ludzi, którzy często głosują po mszy w najbliższym kościele. Jak znaleźć balans w tym chaosie mniej lub bardziej odpowiednich stylizacji? 

Historia wyborów w Polsce jest trudna. Często uczestniczy w nich jedynie cześć uprawnionych do głosowania obywateli. Być może z powodu lekceważącego podejścia do sprawy, kwestie odpowiedniego na tę okazję ubioru nie spędzają snu z powiek większości społeczeństwa.

Z jednej strony flaga i godło – symbole państwowe, którym należy się szacunek. Z drugiej niesproblematyzowana przez większość kwestia stroju obowiązującego w lokalu wyborczym. Z trzeciej zaś strony, pojawiają się promujące głosowanie kampanie społeczne jak Modne Wybory. Jak to wszystko pogodzić?

Jak się ubrać na wybory? Moda na Modne Wybory

Przy okazji odbywających się w październiku rok temu wyborów parlamentarnych powstało konto na Instagramie Modne Wybory, któremu przyświecał jeden cel – wypromowanie chodzenia na wybory wśród młodych ludzi. Wówczas na profilu mogliśmy przeczytać o jego misji.

W ostatnich wyborach 63% młodych Polaków nie wzięło udziału w głosowaniu. Zmieńmy to! Zróbmy z wyjścia do urn prawdziwe wydarzenie takie jak w przypadku piątkowego wyjścia na imprezę czy weekendowego festiwalu muzycznego. Wstaw swoje zdjęcie #modnewybory i pokaż stylizację na tę okazję - czytamy.

W akcji udział wzięli również influencerzy, artyści i ludzie ze świata mody, między innymi Natalia Kopiszka, Julia Banaś, Ada Fijał i Magdalena Schejbal.

Czy wybory wypadły modnie? Z pewnością! Zdjęcia ciekawych stylizacji, które możecie obejrzeć w naszej galerii, przewijają się zarówno na tym profilu, jak i na prywatnych kontach użytkowników. Czy akcja była skuteczna? Trudno ocenić, konto Modnych Wyborów nie zrobiło na Instagramie zawrotnej kariery. Niezależnie od tego obserwujemy wzrost, jeśli chodzi o frekwencję. W pierwszej turze wyborów prezydenckich 2020 udział wzięło o 3 punkty procentowe więcej osób (64,51%) niż w wyborach parlamentarnych w 2019 roku (61,74%) i o 15,5 punktu procentowego więcej niż w wyborach prezydenckich w roku 2015 (48,96%).

Choć cel tej kampanii społecznej był szczytny, a pomysł trzeba przyznać, doskonale sprofilowany w kierunku młodych wyborców, to trudno nie zwrócić uwagi na ambiwalencję jak się tu pojawia. Można by powiedzieć, że tego typu akcje spłaszczają ten ważny dzień i nie licują z powagą sytuacji. Sprowadzają wybory do okazji do zrobienia sobie zdjęcia i czynią z nich wydarzenie towarzyskie, na które szykujemy się jak na imprezę. Czy wybory wymagają od nas stroju, który nie będzie po prostu modny czy ładny, ale przede wszystkim przystający do okazji? A jeśli tak to, jak powinien się on prezentować?

Jak się ubrać na wybory 2020, by zachować dress code? Komentarz dr Ireny Radomskiej

W mojej rodzinnej miejscowości lokal wyborczy od mojego domu dzieli 10 minut spacerem. Prawdopodobieństwo, że utkniemy w kolejce, jest niewielkie. Cała operacja, łącznie z zajściem na lody, nie przekracza pół godziny. Oddanie głosu zazwyczaj trwa kilka minut, a jednak w tym czasie uczestniczymy w najważniejszym z punktu widzenia demokratycznego państwa wydarzeniu w ciągu najbliższych 5 lat. Rodzi się więc pytanie: czy jest to okazja, na którą powinnam uprasować garsonkę?

By zasięgnąć porady w tej sprawie, postanowiłam zwrócić się po pomoc, do kogoś, kto zna się na etykiecie lepiej ode mnie. Zadzwoniłam do dr Ireny Kamińskiej Radomskiej, autorki książki „Etykieta biznesu, czyli Międzynarodowy język kurtuazji” i jednej z mentorek w programie „Projekt Lady”.

Dr Irena Kamińska – Radomska nie kryła, że cieszy się, słysząc moje pytanie. O czym to świadczy? Prawdopodobnie problem stroju nieadekwatnego do sytuacji jest o wiele bardziej powszechny, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Tym bardziej że jest to zagadnienie, które z jednej strony dopiero zaczynamy problematyzować, choć odpowiedni protokół istnieje od dawna. Jak radzi ubrać się do wyborczej urny dr Irena Kamińska Radomska?

Bardzo się cieszę, że pani w ogóle o tym pisze, bo w ostatnich czasach mało kto pamięta o tym, że do urzędu nie wypada przyjść w stroju na najniższym szczeblu dresscodu, czyli casual. Gdyby nawet ktoś chciał ubrać się na tym szczeblu, trzeba zachować pewne normy, bo casual może być bardzo różny. To mogą być, w przypadku mężczyzn, spodnie chinos, eleganckie mokasyny, koszulka polo czy sportowa koszula, skórzany pasek i to wygląda bardzo dobrze. To jest do zaakceptowania w lokalu wyborczym - wyjaśnia w rozmowie z KOBIETA.pl dr Irena Radomska. -  Jeśli kobieta chciałaby ubrać się w strój na najniższym poziomie dresscode’u, musiałaby to być sukienka, która zakrywa ramiona, do kolan, skromna i niewyzywająca, nieodkrywająca dekoltu. Powinniśmy wyglądać schludnie, skromnie, a najlepiej, żeby szczebel dresscode’u był nieco wyższy, czyli przynajmniej casual smart. Wtedy będziemy oddawać szacunek temu ważnemu wydarzeniu, jakim jest wybór prezydenta.

 

Dr Irena Kamińska Radomska

Specjalistka i znawczyni etykiety wymieniła też długą listę elementów garderoby, które są absolutnie niedopuszczalne w lokalu wyborczym.

Absolutnie nie do zaakceptowania są na przykład krótkie spodenki, klapki, sandałki koszulka bez rękawków, do tego niewygolone pachy, taki wizerunek jest po prostu obrzydliwy - mówi ekspertka. - W przypadku kobiety będą to sukienki na ramiączkach, które odsłaniają ciało, również za krótkie lub przezroczyste sukienki, dosłownie jak na plaże.

Zapytałam też, co zdaniem dr Ireny Kamińskiej Radomskiej jest przyczyną coraz liczniejszych stylizacji, które nigdy nie powinny ujrzeć oczu komisji wyborczej? Specjalistka od etykiety zdradziła mi, że zauważa postępującą tendencję do upraszczania i „ucodzienniania” stroju.

Coraz mniej się o tym mówi i pisze. Panuje tendencja do strojów z niższego szczebla. W czasach kiedy szkoliłam z protokołu czy z etykiety w firmach z sektora finansowego, ten strój był na poziomie biznes professional, czyli taki jak wizytowy. W tej chwili zeszło to zupełnie na dół. Obserwujemy w ogóle duże zejście, jeśli chodzi o szczebelki dresscode’u - podsumowuje.

Odpowiedni ubiór na wybory: czy to obowiązek czy przesada?

Gdy z jednej strony popularne kampanie społeczne w Internecie zachęcają nas do popuszczenia wodzy fantazji, z drugiej specjaliści sugerują umiar. Etykieta nakazuje, by w obecności symboli państwowych prezentować się elegancko i schludnie. Czy stosujecie się do tej zasady? Może uważacie, że należy ona do skostniałej przeszłości, a wykrochmalony kołnierzyk nie jest już dziś nikomu potrzebny?

Jedno jest pewne, etykieta lokalu wyborczego jest czymś, czym znaczna część społeczeństwa nie zaprząta sobie głowy. Być może warto się tym zainteresować, jeśli naprawdę wybory traktujemy poważnie?