Agata Kornhauser-Duda wraz z córką Kingą towarzyszyły Andrzejowi Dudzie podczas wczorajszego ogłoszenia wyników wyborów. Andrzej Duda minimalną liczbą głosów wygrał walkę w II turze z Rafałem Trzaskowskim. To zachęciło jego małżonkę do odważnego kroku - Agata Duda zabrała głos. To, co powiedziała zaskoczyło wszystkich. Przyszła prezydentowa wbiła szpilkę dziennikarzowi Gazety Wyborczej. Czy to zapowiedź tego, jak będzie wyglądać kontakt z mediami innymi niż rządowa telewizja publiczna, w nowej kadencji pary prezydenckiej?

Zobacz też: To już niemal pewne. Wyniki wyborów w II turze

Agata Kornhauser - Duda odpowiada dziennikarzowi:"to był milczący sprzeciw wobec kłamstwom"

To było wyjątkowe wystąpienie Agaty Kornhauser-Dudy. Nie dość, że zabrała głos, mimo że dotychczas przyzwyczaiła nas do milczącej obecności u boku męża, to pomijając podziękowania, gratulacje i zaproszenie kontrkandydata z żoną do Pałacu Prezydenckiego, Duda w mocnych słowach wytłumaczyła dlaczego nie wypowiada się w mediach.

"To był mój wybór, by nie wypowiadać się dla mediów. To był mój milczący sprzeciw wobec manipulacji, dezinformacji i kłamstwom, które występują w mediach", przyznała.

Czyżby pierwsza dama obejrzała wieczorową porą telewizję publiczną? Jedno jest pewne, Agata Kornhauser-Duda śledzi to, co dzieje się w mediach, bo w dalszej odezwie zwróciła się do dziennikarza Gazety Wyborczej, Pawła Wrońskiego.

"Panie redaktorze Pawle Wroński, przed I turą napisał pan, że zakwitł kwiat paproci i prezydentowa się wypowiedziała. Panie redaktorze to dzisiaj jest ten dzień, a że kwiat paproci kwitnie raz na 100 lat, to pewnie ani ja nie doczekam się rzetelności z pana strony, ani pan nie doczeka się ze mną wywiadu", mówiła zagłuszana gromkimi brawami zebranych.

Paweł Wroński odpowiedział Agacie Kornhauser-Dudzie: "nigdy o wywiad nie ubiegałem"

Paweł Wroński szybko opublikował odpowiedź na atak przebudzonej pierwszej damy. Dziennikarz przyznał, że jest zaskoczony, bo nigdy nie zabiegał o rozmowę z małżonką prezydenta i co więcej nadal o tym nie myśli.

Paweł Wroński zdradził, że od czasu ataku Agaty Kornhauser-Dudy spływają do niego wiadomości ze słowami wsparcia.

"Jeszcze raz. Prośba do przyjaciół, znajomych twitterowiczów, którzy chcą mnie "bronić" wobec słów Agaty Dudy. Dzięki za miłe słowa, ale nie czuję się obrażony, zaatakowany. Itd."