Z boku mogło wyglądać to na zabawną sytuację, bo dopadł nas taki atak śmiechu, aż przykucnęłam, a koleżanka wydusiła z siebie: „Zaraz się posikam”– wspomina 36-letnia Marzena. – Ale to ja, wstając, poczułam mokrą plamę na spodniach – mówi skrępowana. – Mnie problem NTM męczył po ciąży – przyznaje 32-letnia Kamila. – Myślałam, że to rodzinne, bo mojej sześćdziesięcioletniej mamie też zdarza się popuścić, zwłaszcza przy kichnięciu czy kaszlnięciu.

Skąd się bierze ten kłopot?

Najczęstszą postacią niekontrolowanego wycieku moczu jest właśnie tzw. wysiłkowe nietrzymanie, które zdarza się przy ataku śmiechu, kaszlu, kichania albo np. przy nagłym schylaniu się – właśnie wtedy wzrasta ciśnienie w jamie brzusznej, które napiera na pęcherz. A jeśli mięśnie dna macicy, podtrzymujące cewkę moczową, osłabły, np. w okresie menopauzy czy po porodzie, tracimy kontrolę nad trzymaniem moczu. Ta dolegliwość może być też wywołana stanami zapalnymi układu moczowego, kamicą, zabiegami urologicznymi i ginekologicznymi (np. usunięciem macicy) oraz nadreaktywnością pęcherza. Ryzyko NTM zwiększają otyłość i palenie papierosów (składniki dymu uszkadzają unerwienie zwieracza).

Nie męcz się, idź do urologa

Gdy choroba nie jest zaawansowana, leczenie zaczyna się od treningu mięśni pęcherza. Jeśli to nie wystarcza, urolog przepisuje lekarstwa, które eliminują popuszczanie moczu i tzw. parcie naglące, które zmusza do częstego biegania do toalety. Lekarz może też zalecić leki hormonalne, których zadaniem jest odbudowanie błony śluzowej cewki moczowej, dzięki czemu będzie ona bardziej sprężysta i szczelna. W zaawansowanym stadium nietrzymania moczu zaleca się zabiegi chirurgiczne. Jeśli dotyka cię problem NTM, pomocy możesz szukać, dzwoniąc na infolinę 0 801 800 038 lub wchodząc na stronę www.ntm.pl

LEK. MED. DANIEL LESZCZYŃSKI urolog, szpital Luxmed Puławska

Jakie są – poza operacją – nowe metody leczenia NTM? Czy można ufać zabiegom z gabinetów ginekologii estetycznej?

Dużą popularnością cieszy się laserowe leczenie nietrzymania moczu. Ta metoda najlepiej sprawdza się u młodszych pacjentek z niewielkim stopniem choroby, które nie przechodziły zabiegów operacyjnych na narządach miednicy małej. Wadą jest tu wysoka cena oraz brak badań nad trwałością poprawy.

Drugą mało inwazyjną metodą jest ostrzykiwanie cewki moczowej substancją o nazwie urolastic (która dotychczas stosowana była w chirurgii plastycznej) albo toksyną botulinową. Decyzja o sposobie leczenia powinna być podejmowana indywidualnie. To, co pomoże jednej osobie, wcale nie musi pomóc innej, mimo że objawy mogą być podobne.