Trendy z Instagrama, czyli jak zdobyć sylwetkę marzeń?

Jesteśmy coraz bardziej świadome swojej kobiecości, z większą akceptacją podchodzimy do swoich ciał i uczymy się walczyć z kompleksami w duchu #bodypositive. A jednak trudno czasem walczyć o siebie i swoje dobre samopoczucie, gdy scrollując instagram widzimy masę perfekcyjnych dziewczyn - szczupłych, długonogich, opalonych i w pełnym make-upie nad poranną kawą. Kompletnie to rozumiemy, wszystkie nie raz wpadłyśmy w pułapkę sztucznych kanonów piękna i wykreowanych trendów. Właśnie pojawiła się kolejna moda, która opanowała sieć. Hashtag #waisttraining ma już ponad milion zdjęć zachwyconych użytkowniczek,a jego popularność wciąż rośnie.Czym jest waist training?

Waist training: co to jest? Na czym polega 

Pełny biust, kształtna pupa i talia wąska tak, że mogłaby jej pozazdrościć komiksowa bohaterka Jessica Rabbit. Figura klepsydry to nowy kanon piękna, którą przywróciły do łask gwiazdy takie jak Kim Kardashian, Nicki Minaj, Beyonce czy Jennifer Lopez. Ich figura określana dziś synonimem kobiecości i seksapilu jest z pewnością efektem katorżniczych treningów i pracy sztabu ludzi odpowiedzialnych za wizerunek gwiazd. Jednak fanki urody tych sław próbują kopiować ich wygląd i szukają rozwiązań, niestety nie zawsze racjonalnych. Jednym z takich rozwiązań są waist trainers, modelujące gorsety, które, co zaskakujące, obecnie stają się popularne jak nigdy dotąd. 

Waist trainers - nowoczesne gorsety

Waist trainer to elastyczny pas modelujący noszony wokół talii, którego zadaniem jest kształtowanie wąskiej talii. Pas ten zalicza się do dalekich krewnych gorsetu. Historycy mody, tacy jak Valerie Steele, twierdzą, że gorsety niesłusznie owiane zostały złą sławą, bo przypadki niewydolności narządów i deformacji kręgosłupa zdarzały się rzadko i tylko wtedy, gdy gorsety były zbyt mocno związane. Nie da się jednak nie zgodzić z tym, że gorsety są czymś zupełnie przeciwstawnym do myślenia w duchu feminizmu XXI w., w którym to kobiety uwalniają się od narzucanych im standardów w imię wolności i swobody, m.in. w postrzeganiu swojego ciała. Natomiast wszelkiego rodzaju gorsety ograniczają naturalny ruch ciała, co niektórzy uważają za niepokojące zjawisko. 

Czy waist training jest bezpieczny dla zdrowia?

Ale czy waist trainers są bezpieczne dla ich użytkowniczek? Jak dokładnie działają na figurę? Czy są bezpieczne dla zdrowia i czy mogą uszkodzić wewnętrzne narządy podczas noszenia? Czy istnieją jakieś naukowe dowody na to, że rzeczywiście „kształtują” talię, czy są jedynie marketingowym chwytem? Odpowiadamy.

Eksperci zdecydowanie nie należą do ich fanów. Dlaczego? Modelujący pas może wydawać się szybkim i prostym rozwiązaniem dla uzyskania wymarzonej "talii osy". Producenci rekomendują treningi w towarzystwie modelującego pasa i są w stanie dowieść ich wyszczuplających właściwości prezentując zdjęcia klientek "przed" i "po". Jednak fizjoterapeuci przekonują, że kilka centymetrów w talii ubywa głównie z powodu utraty wody przez wzmożone pocenie się skóry podczas noszenia elastycznego pasa. Może ci się wydawać, że jeśli przy noszeniu waist trainera pocisz się mocniej to oznacza wzmożoną pracę tej partii ciała - to błąd. Zwyczajnie przegrzewasz tę część ciała, a przy okazji działasz bardzo destrukcyjnie na partie mięśni podtrzymujących kręgosłup oraz mięśnie brzucha, które przy dłuższym czasie noszenia tracą swój automatyzm działania.

„Im częściej nosisz taki modelujący pas, tym bardziej będzie on źródłem wsparcia dla twojego ciała, a nie wyzwaniem dla mięśni, aby utrzymać cię w pozycji pionowej”. Prowadzi to do dezaktywacji mięśni kręgosłupa i jest też katastrofą dla mięśni brzucha".

Dodatkowo noszenie waist trainera bardzo źle wpływa na nasze nawyki żywieniowe. Panie noszące elastyczne gorsety wspominają o uczuciu "pełności". Gdy nie czujemy głodu, trudno dbać o zbilansowaną, zdrową dietę składającą się z 5 posiłków dziennie. Efektem są omdlenia, zawroty głowy, duszności oraz nawet w krańcowych przypadkach - anemia.

Waist trainer promuje też niezdrowy sposób życia - bierne oczekiwanie na zmianę sylwetki bez niezbędnego ruchu. Nie są jednak żadną alternatywą dla regularnych ćwiczeń. I o tym należy pamiętać nim damy sobie wmówić, czego potrzebujemy, by być takie, jakie ktoś chce nas widzieć.