Virginie Viard kim jest prawa ręka Karla Lagerfelda?

Odkąd świat obiegła wiadomość o śmierci 85-letniego Karla Lagerfelda, cesarza mody i największego wizjonera branży, media nie przestają rozpisywać się o jego dorobku i pracy dla różnych domów mody (kilka lat zajmował się m.in. Chloe, sprawował też pieczę nad Fendi). Jednak warto też wspomnieć o jego następczyni, prawej ręce od ponad 30 lat - Virginie Viard, którą Chanel ogłosiło nową dyrektorką kreatywną marki. To przełom, ponieważ jest pierwszą kobietą, po samej Gabrielle Chanel, która zasiądzie u sterów luksusowego domu mody. Kim jest ta francuska projektantka? 

W finale ostatniego styczniowego pokazu Chanel Haute Couture, którego akcję przeniesiono scenograficznie do słonecznej Toskanii, po raz pierwszy zamiast Karla, gościom dziękowała Virginie Viard. Wcześniej kilka razy pokazała się z samy mistrzem na wybiegu, jednak teraz był to dość jasny sygnał - z Lagerfeldem dzieje się coś niepokojącego. Karl od 1988 roku nie opuścił bowiem finału żadnego ze swoich wielkich pokazów mody. Francuzka od lat towarzyszyła temu wizjonerowi przy każdej kolekcji dla Chanel, jednak jej nazwisko nie było w branży powszechnie znane. Lagerfeld trzymał Viard u swego boku i najwyraźniej nie chciał się nią dzielić z innymi. Z pewnością jest wyjątkowa - Karl miał bowiem bardzo wyśrubowane wymagania w stosunku do osób, z którymi pracował i którymi otaczał się na co dzień. 

W dokumentach na temat swojej pracy, np. w ostatnim dziele Netlifx "7 dni przed" mówił jednak o Virginie:

Virginie jest najważniejsza; nie tylko dla mnie, ale dla całego domu mody, dla wszystkich. Jest moją prawą ręką. Jeśli nie możemy się spotkać, to non stop rozmawiamy przez telefon., komentował charakter ich współpracy Lagerfeld.

Nowa dyrektor kreatywna Chanel pochodzi z rodziny producentów jedwabiu (zajmowali się tym jej dziadkowie), modą więc i produkcją interesowała się naturalnie od wielu lat. Kiedy była nastolatką, jej największą inspiracją było Francuskie Kino Nowej Fali, a idolkami takie gwiazdy jak Francuzka Anna Karina i amerykańska laureatka Oscara, Gena Rowlands. Viard szybko więc, bo tuż po studiach w Lyonie, postanowiła, że zajmie się projektowaniem kostiumów teatralnych i filmowych.

Nowa dyrektor kreatywna Chanel

Karlowi Lagerfeldowi przedstawił młodziutką kostiumografkę szambelan księcia Rainiera z Monako w 1987 roku, a Karl poprosił ją o stworzenie haftów dla Chanel, którym w tamtych czasach zaczynał się zajmować. Szybko stała się jego najbardziej zaufaną i najzdolniejszą pracownicą, którą zabrał nawet do marki Chloe, kiedy zmienił stołek dyrektora kreatywnego, a potem poprosił, aby razem z nim wróciła do Chanel. Została wtedy główną koordynatorką kolekcji haute couture, a na początku lat 2000 zajęła się również działką kolekcji sezonowych i regularnych, czyli ready to wear.

„Zazwyczaj mam w głowie cały plan naszego następnego pokazu i to ja go wizualizuję, sprawdzam też czy wszystko jest gotowe dla Karla, decyduję o materiałach, koordynuję zespoły i negocjuję z dostawcami”, mówiła Viard w wywiadzie dla "Crash Magazine" w 2017 roku.

„Uwielbiam sprawiać mu przyjemność, ale też go zaskakiwać (Lagerfelda przyp.red.). Jest niesłychanie wrażliwy, jak większość kreatywnych osób, ale też bardzo oddany i hojny, choć wielu może się wydawać zupełnie inaczej.”, opowiadała o swoim szefie i mentorze.

Co ciekawe, w tych samych wywiadach nowa dyrektor kreatywna Chanel mówiła też, że nie lubi być na świeczniku, a życie w świetle reflektorów nie jest dla niej. Nie inspirują ją zanadto trendy w modzie, choć oczywiście je śledzi, oddaje się za to z pasją muzyce, literaturze, sztukom teatralnym i spędzaniu czasu z partnerem i nastoletnim synem – z dala od światowej branży i związanego z nią blichtru. O swoim życiu prywatnym mówi niewiele i jest raczej skrytą osobą, jednak „nikt tak dobrze jak ona nie zna DNA domu mody Chanel”, mówią ci, którzy znają Virginie.

„Nie czuję się jak dyrektor. W naszym studio projektowym nie ma znaczenia hierarchia. Finalnie i tak to Karl ocenia projekty razem z leaderami zespołów. To zawsze on ma ostatnie słowo.”

Ciekawe jak teraz będzie wyglądać życie Virginie Viard, sukcesorki najbardziej znanego człowieka w świecie mody przez duże "M".