Ulubiona maseczka Koreanek

Mowa o masce w płachcie Ampoule N.M.F Aquaring marki Mediheal, która w Korei sprzedaje się dosłownie jak świeże bułeczki. W czym tkwi jej sekret? Chodzi o ultranawilżającą formułę, a jak wiadomo, azjatyckie beauty gurus stawiają właśnie na ten etap pielęgnacji. Dobrze nawilżona skóra lepiej się regeneruje, jest jędrna, napięta i bije od niej blask.

Wspomniany N.M.F, czyli Natural Moisturizing Factor to kompleks składników z kwasem hialuronowym, ceramidami i trehalozą na czele, który nawilża, nawadnia i wzmacnia komórki naskórka. Ich penetrację składnikom aktywnym ułatwia forma bawełnianej płachty, która ściśle przylega do twarzy, jednocześnie nie podrażnia, jest przyjemna w dotyku i hipoalergiczna. Zaletą tej maseczki jest też niewątpliwie jej bardzo przystępna cena:

Maski w płachcie: dlaczego warto?

Maski w płachcie, czy to na tkaninie czy hydrożelowe, na stałe zagościły w naszych kosmetyczkach. Nic dziwnego - dają naprawdę spektakularne efekty! Płachta, która jest nasączona esencją ze składnikami aktywnymi, działa jak tarcza - nie pozwala na wyparowywanie wody wraz z cennymi substacncjami w trakcie zabiegu. Oprócz tego, takie maseczki są bardzo praktyczne w użyciu, zazwyczaj nie wymagają zmywania, nie spływają z twarzy i nie wymagają od nas spędzenia kilkunastu minut w bezruchu. Najpopularniejszymi maskami w płachcie są oczywiście te nawilżające - najczęściej z zawartością kwasu hialuronowego, aloesu i innych humektantów. Takie maski mają podwójną funkcję, bo oprócz nawilżania, mogą też zintensyfikować wchłanianie się innych składników aktywnych, wystarczy zaaplikować ulubione serum czy booster przed położeniem maseczki. Dużym powodzeniem cieszą się również maski rozjaśniające i liftingujące jak Bioxidea Miracle 24 na bio-celulozowej płachcie, która działa niczym zabieg bankietowy - efekt napiętej i rozświetlonej skóry uzyskamy już po pierwszym użyciu:

Łagodne maski w płachcie sprawdzą się też w przypadku skór, które potrzebują ukojenia, złagodzenia podrażnień albo poparzeń słonecznych. Materiał nasączony esencją jest chłodny (można dodatkowo przetrzymać go przez kilka chwil w lodówce) co przywraca komfort, niweluje ściągnięcie i pieczenie skóry. Takie maski zawierają najczęściej aloes, rumianek, pantenol albo wyciąg z CICA, czyli wąkrotki azjatyckiej: