Nacięcie krocza to zabieg, który dziś stosuje się rutynowo, zwłaszcza w przypadku kobiet rodzących po raz pierwszy. Unika się dzięki temu niekontrolowanego pęknięcia, co mogłoby później prowadzić do komplikacji np. do uszkodzenia zwieracza odbytu czy cewki moczowej. Nacięcie ma długość 3-4 cm i biegnie lekko w bok (w prawo lub w lewo) od tylnego brzegu ujścia pochwy.

Przy kolejnych porodach raczej nie stusuje się nacinania - jeśli jednak lekarz stwierdzi, że jest ono konieczne, najczęściej cięcie wykonuje się w miejscu dawnej blizny. Zabieg ten jest nieunikniony w przypadku, gdy podczas porodu zachodzi konieczność użycia kleszczy lub próżnociągu a także wtedy, gdy lekarz stwierdzi, że główka dziecka jest wyjątkowo duża i trudno jej będzie przecisnąć się przez drogi rodne.

Miejsce nacięcia zszywa się najczęściej nićmi syntetycznymi powolnego wchłaniania - dlatego gojenie się trwa co najmniej 20 dni (po tym okresie szwy się wchłaniają). Jeśli jednak szwy powodują poważne dolegliwości, położna może je zdjąć już po 10-12 dniach po rozwiązaniu.

Mocne mięśnie

Po porodzie trzeba koniecznie wzmocnić mięśnie krocza, ponieważ ciąża i wysiłek porodowy znacznie je osłabiają, co może powodować problemy. Najczęstszą dolegliwością jest nietrzymanie moczu przy podejmowanym nawet małym wysiłku mięśni podbrzusza, np. kiedy kaszlesz, śmiejesz się czy podskakujesz. Mogą pojawić się też inne powikłania, np. wypadanie macicy i/lub obniżenie pęcherza, ból przy oddawaniu moczu, a także problemy seksualne (zmniejszenie wrażliwości narządów rodnych, niekiedy również odczuwanie bólu podczas stosunku). Stan krocza zwykle ocenia położna podczas pierwszej kontroli po porodzie. Można również zgłosić się do ginekologa. W przypadku nieznacznego osłabienia mięśni, wystarczy program ćwiczeń regenerujących. Najczęściej po 2-3 miesiącach od ich podjęcia wszystko wraca do normy.

Grunt to higiena

Zabliźnianie się rany po nacięciu krocza zajmuje sporo czasu, ponieważ znajduje się ona w okolicy pochwy - miejscu wilgotnym, stale narażonym na działanie drobnoustrojów. Dlatego higiena intymna i pielęgnacja po porodzie powinny być szczególnie staranne. Oto kilka dobrych rad, które ci to ułatwią.

  • Krocze należy codziennie przemywaj letnią wodą (można rozpuścić w niej odrobinę sody) z mydłem o neutralnym pH (albo używaj płynów do higieny intymnej). Myjąc, wykonuj ruch w kierunku: od przodu do tyłu. Po przemyciu dokładnie, ale delikatnie osusz krocze papierowym ręcznikiem lub zrezygnuj wycierania i pozwól, by skóra sama wyschła (lekarze zalecają bardzo częste „wietrzenie” krocza po porodzie, co znacznie przyspiesza proces zabliźniania się miejsca cięcia).
  • Gojeniu się rany nie sprzyja wilgoć. Używaj więc tylko bawełnianych podpasek (bez plastiku) i pamiętaj, by często je zmieniać.
  • Dla złagodzenia bólu i zmniejszenia opuchlizny w ciągu pierwszych 24 godzin po porodzie możesz stosować okłady z lodu. Jeśli ból jest bardzo dokuczliwy, zażyj środek przeciwbólowy, np. Panadol czy Pyralginę.
  • Równie ważny jak higiena jest odpoczynek. Świeżo upieczona mama nie powinna zbyt długo stać i w żadnym wypadku nie może podnosić ciężarów. Siedząc (najlepiej na jakimś bardzo miękkim podłożu, np. na poduszce) powinna z całej siły zaciskać pośladki, żeby zmniejszyć ucisk wywierany na świeżą ranę.
  • Niekiedy po porodzie pojawiają się komplikacje, które uniemożliwiają właściwe zabliźnienie się rany. Szwy mogą pęknąć w pierwszym tygodniu (po tym okresie już raczej się to nie zdarza) z powodu np. rozwijającej się infekcji lub rozwiązania się nici. W takim przypadku lekarz najczęściej pozostawia ranę do samoistnego zagojenia i nie zszywa jej ponownie.

Ćwiczyć, ale jak?

Aby mięśnie krocza odzyskały sprawność i elastyczność sprzed porodu, zaleca się tzw. ćwiczenia Kegla, które polegają na odpowiednim zaciskaniu i rozluźnianiu mięśni. Przed przystąpieniem do ćwiczeń, ważne jest uświadomienie sobie, które mięśnie tak naprawdę powinny pracować. Najpierw należy spiąć mięsień w okolicach odbytu (podobnie jak przy zatrzymywaniu gazów), następnie mięśnie pochwy (wyobrażając sobie, że trzymamy coś w środku, np. długopis), a na końcu mięśnie w pobliżu cewki moczowej (tak jak przy zatrzymywaniu strumienia moczu). Następnie wszystkie te mięśnie jednocześnie zaciskaj przez ok. 5 sekund, po czym rozluźnij je na około 10 sekund (podczas błędnie wykonywanych ćwiczeń Kegla zaciskane są inne partie mięśni - brzucha albo pośladków). Nie martw się, jeśli nie od razu poczujesz efekty ćwiczeń. Z czasem na pewno dadzą o sobie znać.

Zobacz także:

Ćwiczenia możesz wykonywać siedząc wygodnie na krześle (np. podczas karmienia lub czytania), z nogami mocno opartymi o podłogę i nieznacznie rozłączonymi kolanami albo rób je na stojąco, czy leżąc na plecach na łóżku (z ugiętymi nogami i rękoma położonymi na brzuchu). Możesz również ćwiczyć mięśnie w trakcie oddawania moczu - napnij je, staraj się powstrzymać strumień moczu na ok. 5 sek., a następnie rozluźnij mięśnie. Ćwiczenia warto powtarzać codziennie kilkakrotnie podczas każdego pobytu w ubikacji. Są naprawdę bardzo pomocne.

Kiedy zaczekać?

Jeśli w trakcie porodu przeprowadzono u ciebie nacięcie krocza, musisz odczekać kilka dni, zanim będziesz mogła wykonywać ćwiczenia Kegla. Jeśli zaś dziecko urodziło się przez cesarskie cięcie lub drogami naturalnymi bez zabiegu nacięcia krocza, do ćwiczeń Kegla możesz przystąpić tuż po porodzie - pamiętając jednak, by za bardzo nie obciążać mięśni. Wszystkie ćwiczenia zaleca się powtarzać cztery lub pięć razy dziennie (jedna seria - 5 powtórzeń). Po sześciu tygodniach można zwiększyć częstotliwość i długość wykonywanych ćwiczeń.