Na oficjalnym profilu Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy pojawiły się dwa posty, które wręcz wstrząsnęły internetem. Choć miały mieć charakter edukacyjny, stały się przedmiotem dyskusji à propos fat shmingu wobec kobiet w ciąży. 

Post szpitala w Oleśnicy o pacjentkach w ciąży z nadwagą

8 lipca na oficjalnym profilu Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy (@babkibabkom) pojawił się post zatytułowany: "Problem WIELKIEJ WAGI, czyli o kilogramach w ciąży".

To jest Ewa. Ewa jest naszą neonatolożką. Jej bombelek w brzuchu (zwany Brajanusz, bo #teamolesnica nie może się zdecydować czy lepiej, żeby nazywał się Brajan czy może Janusz) ma już 30 tygodni. A Ewa dalej wygląda jak Ewa. Bądź jak Ewa, zamknij lodówkę i jedz dla dwojga, a nie za dwoje. Ułatwisz życie i nam i sobie.

Wpis wzbudził ogromne zainteresowanie kobiet, także tych znanych i zaangażowanych społecznie. Niestety, nie przykuł uwagi ze względu na problem, jaki porusza. Chodziło o sposób jego przedstawienia. 

Zawstydzanie ludzi wagą jest niedopuszczalne, a robienie tego przez przedstawicieli zawodów medycznych dodatkowo skrajnie nieetyczne. Brak słów  - napisała edukatorka seksualna Kasia Koczułap, znana jako @kasia_coztymseksem.


Obrzydliwa retoryka. Jako mama, jako lekarka, jako człowiek jestem zniesmaczona - dodała inna użytkowniczka Instagrama. 

Takie teksty w życiu wpędzały mnie w jeszcze większe kompulsywne objadanie, a w efekcie do zaburzeń odżywiania i bulimii. To, co tu pisze, nie powinno mieć racji bytu. Bardzo przykre i nieprofesjonalne - skomentowała influencerka Anna Koczwara, @crueltyfreeann.

Kolejny post placówki, który pojawił się następnego dnia, tylko dolał oliwy do ognia.

KLIMAT BURZOWY :) O jakiej burzy mowa? O tej, którą wywołał mój wczorajszy post na IG. Z pozoru niewinny, dla mnie po prostu prowokacyjny, zapodał szeroko płynącą falę hejtu i oburzenia. A więc temat, który poruszyłam, musi wzbudzać emocje, i to wielkie ;) - czytamy w poście.

Wracamy z kolejnym cyklem na fb i blogu do problemu otyłości, nie tylko w ciąży, ale też w ginekologii. Napiszemy szerzej o tym, że otyłość to nie tylko problem na czas ciąży i porodu, przeczytacie i zobaczycie jakie konsekwencje niesie za sobą wtedy, kiedy już bliżej nam do bycia babcią niż mamą. Będziecie też miały okazję posłuchać live'u z naszymi chłopakami z II piętra, czyli ginekologami, o tym jak trudno operować otyłą pacjentkę - zajwiono.

Autorka posta dodała także post scriptum, które nie przeszło bez echa.

Dla wszystkich tych, którzy tak bardzo pragnęli dowiedzieć się, kto popełnił tę straszną zbrodnię i zamieścił ten haniebny post - tak, to ja Gizela Jagielska :) Promotor całego zamieszania. Może rzeczywiście mam trochę "fatfobię", ale któż jest bez skazy? ;)

Internautki odniosły się zwłaszcza do ostatniego fragmentu wpisu. 

Emocji nie wzbudził temat otyłości. Emocje wzbudza chamstwo, brak empatii i postawa, która w przypadku personelu medycznego przeraża. Przeraża też, że tego nie rozumiesz - napisała jedna z kobiet.

Po raz kolejny powtarzam. Wasza ekipa składa się również z osób z nadwagą. Zacznijcie edukować siebie nawzajem. Babki babkom? Ale tylko tym babkom poniżej 70 kg? Mam nadzieję, że poniesie Pani ogromne konsekwencje tego co tu się od******* w dalszym ciągu! Może to fatfobia, fobie się leczy, proszę udać się do terapeuty to raz, a dwa zamilknąć w końcu łaskawie i przestać się pogrążać - zaapelowała inna.

"Może rzeczywiście jestem trochę rasistką/homofobką/antysemitką, może rzeczywiście dyskryminuję trochę osoby z niepełnosprawnościami, ale któż jest bez skazy?" - może teraz zobaczysz, że to, co napisałaś, jest dyskryminujące, pełne uprzedzeń, niedopuszczalne? Komunikacja, jakiej tu używasz, jest tak daleka od empatycznego podejścia, jakim powinien się kierować personel medyczny, w oparciu o ich najlepszą wiedzę medyczną, że to aż niesamowite, że zamiast szczerych przeprosin i chęci nauki, dostajemy to - skomentowała blogerka @mamanaroslinach.

Zosia Zborowska i Mama Ginekolog o skandalicznym wpisie na temat nadwagi w ciąży

Do wpisu odniosły się również ciężarna aktorka Zosia Zborowska oraz ginekolożka i blogerka, Mama Ginekolog.

Zborowska przyznała, ile przytyła w ciąży i zwróciła uwagę na potencjalne powody problemów z nadwagą w okresie oczekiwania na dziecko.

Chciałabym się odnieść do posta pewnego szpitala [...] Wysyłacie mi go à propos fat shmingu wobec kobiet w ciąży. Dla mnie to jest śmieszne, Naprawdę. Wprawianie w zakłopotanie i wyrzuty sumienia kobiet w ciąży jest czymś absolutnie obrzydliwym. Nie wiem, ile już przytyłam, myślę, ze ponad 15 kg. Czy jest mi z tym dobrze? Chyba tak, nie rozkmniam tego. Każda ciąża jest inna, zmagamy się z różnymi problemami. Bardzo dużo kobiet straciło wcześniejsze ciąże, dlatego ciężko im się skupić na tym, żeby wyglądać pięknie. Chcą tę ciążę doprowadzić po prostu do końca. Każda z nas ma też inne geny [...] Nie martwcie się dziewczyny tym postem, nie przejmujcie się nim. Macie absolutne prawo przytyć w ciąży [...] oczywiście zachęcam, żeby jeść zdrowo, ale wiadomo, w ciąży nie zawsze się to udaje. Tyle - powiedziała w relacji na InstaStories aktorka. 

Nicole Sochacki-Wójcicka, @mamaginekolog przyznała, że dotychczas wydawało jej się, że placówka, która zmieściła post, jest miejscem przyjaznym pacjentkom. Lekarka nie odniosła się jednak do samej afery, a skomentowała problem otyłości w ciąży jedynie z punktu widzenia lekarza.

Boli mnie, że coś takiego tam się stało. Nie do końca potrafię to zrozumieć [...] Ale nie będę się wypowiadać negatywnie na temat innych lekarzy [...] Otyłość w ciąży jest problemem, jest dużym wyzwaniem dla lekarzy i personelu, natomiast nie jest to problem natury estetycznej. To po prostu wyzwanie, bo taka pacjentka wymaga szczególnej opieki. Po to jesteśmy lekarzami, położnymi, aby pacjentki dostawały jak najlepszą opiekę dla swojego stanu zdrowia, więc kompletnie nie rozumiem tego jak można je szykanować. Obowiązkiem jest, aby pacjentki edukować, otaczać opieką, uspokajać, aby dać im komfort. Nie potrafię zrozumieć, co autor tego postu miał na myśli [...] Jeżeli macie taki problem, postarajcie się zrozumieć, że zdecydowana większość lekarzy nie ma takiego zdania, jak w tym poście - zaapelowała na InstaStories ginekolożka.

A jakie jest wasze zdanie na ten temat?