Sześcioraczki z Tylmanowej: wiek

Sześcioraczki z Tylmanowej odkąd przyszły na świat stały się naszym "dobrem narodowym". Pojawienie się pierwszych w Polsce sześcioraczków było szeroko opisywane w mediach. Chociaż wydaje się, że informacja o narodzinach sześcioraczków była całkiem niedawno, to maluchy właśnie skończyły trzy lata. Jak wyglądają słynne sześcioraczki z Tylmanowej i co u nich słychać? 

Sześcioraczki z Tylmanowej urodziły się 20 maja 2019 roku. Ich narodzinami żyła cała Polska.

Taka ciąża zdarza się raz na 4,7 miliarda wszystkich ciąż na świecie, to bardzo rzadki przypadek" - mówiła rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, Maria Włodkowska, gdzie narodziły się sześcioraczki. 

Cztery dziewczynki i dwóch chłopców przyszło na świat w 29. tygodniu ciąży w wyniku cesarskiego cięcia. "Dzieci urodziły się w zaskakująco dobrym stanie, jak na sześcioraczki" - mówili lekarze z krakowskiego szpitala. Noworodki tuż po narodzinach przebywały w szpitalu na oddziale neonatologii. Dzieci miały niska masę urodzeniową, co jest zupełnie zrozumiałe w przypadku takiej ciąży mnogiej. - 

- Dzieci o tej masie tak długo zazwyczaj przebywają w szpitalu - tłumaczyli wówczas lekarze. 

Noworodki ważyły od 890 do około 1300 gramów.

Sześcioraczki z czasem opuściły inkubatory i zaczęły samodzielnie oddychać. Lekarze na bieżąco informowali media o stanie zdrowia sześcioraczków. - "Radzą sobie. Robimy wszystko, żeby ich adaptacja do życia zewnątrzmacicznego przebiegała w sposób możliwie jak najmniej urazowy. Przecież te maleństwa urodziły się jedenaście tygodni przed terminem. No i było ich sześcioro. Każdy podjadał każdemu. Tak to trzeba traktować" – mówił profesor Ryszard Lauterbach, szef oddziału neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie dla portalu sadeczanin.info.

Sześcioraczki systematycznie przybierały na wadze i stopniowo były wypisywane do domu. Ostatnia dwójka opuściła szpital we wrześniu 2019 r., prawie cztery miesiące po porodzie. 

Zobacz także:

Sześcioraczki z Tylmanowej: imiona

Od samego początku wszyscy zastanawiali się, jakie sześcioraczki otrzymają imiona. Dziewczynki zostały nazwane imionami: Zosia, Kaja, Nela i Malwina, zaś chłopcy: Filip i Tymon. Starszy brat sześcioraczków ma na imię Oliwier.

Po narodzinach sześcioraczków wiele instytucji i osób wyraziło chęć wsparcia rodziny. Znana stacja radiowa sprezentowała rodzicom dwa potrójne wózki i wyprawkę dla maluchów. Premier Mateusz Morawiecki osobiście wręczył rodzinie samochód Volkswagen Transporter, który został sfinansowany ze środków Fundacji PKO BP i Fundacji PFR. Rodzina miała również otrzymać wsparcie finansowe w wysokości 100 tysięcy złotych z budżetu województwa małopolskiego.

Sami rodzice sześcioraczków od początku prosili, żeby nie organizować żadnych zbiórek dla sześcioraczków.

Zobacz:

Sześcioraczki z Tylmanowej: Instagram

Po urodzeniu sześcioraczków, rodzice maluchów założyli im konto na Instagramie. Chociaż od samego początku rodzice mają pełne ręce roboty, to raz na jakiś czas zamieszczają zdjęcia dzieci. Zazwyczaj robią to przy okazji świąt oraz urodzin sześcioraczków, jak chociażby ostatnio.

Sześcioraczki 20 maja skończyły trzy latka. Z tej okazji rodzice pokazali najnowsze zdjęcia dzieci. 

Nasze dzielne dzieciaki kończą dziś 3 lata - napisali rodzice sześcioraczków obok zdjęcia roześmianej i szczęśliwej gromadki.

Pod postem na Instagramie nie zabrakło życzeń i ciepłych słów do całej rodziny.

- Sto lat! Przepiękne zdjęcie ukazujące, że każde dziecko w tym wieku jest inne.

- I wielki szacunek dla rodziców ja mam bliźniaki i nie wyobrażam sobie mieć takiej bandy.

- Samych wspaniałości dla dzielnych Wojowników i Wojowniczek.

Zobaczcie w naszej galerii, jak przez te trzy lata urosły sześcioraczki z Tylmanowej.