Na czym polega metoda Skin Booster?

Metoda Skin Booster opiera się na dobroczynnych właściwościach kwasu hialuronowego. Jest on naturalnie występującym w naszej skórze humektantem, czyli substancją absorbującą wodę. Jego zdolności są naprawdę niezwykłe: jedna cząsteczka kwasu jest w stanie związać aż 250 cząsteczek wody. Dzięki temu świetnie nawadnia i dosłownie “napompowuje” skórę. Jego działanie już od dawna wykorzystujemy w zabiegach powiększających usta. Teraz hitem staje się także wprowadzanie go w inne części ciała. 

Sednem trendu Skin Booster nie są więc żadne przełomowe odkrycia naukowe czy wyciągi z egzotycznych roślin, ale zwrócenie uwagi na najważniejszy dla naszego życia związek chemiczny – wodę. Nawet najbardziej zaawansowane zabiegi i kuracje w niczym nie pomogą, jeśli nasze komórki będą umierać z pragnienia. Nawodniona skóra jest nie tylko gładka i miękka, ale także pełna blasku i po prostu zdrowa. 

Trzeba podkreślić, że Skin Booster zarówno nawadnia i wypełnia skórę, jak i pobudza produkcję kolagenu, który odpowiada za jej jędrność i elastyczność. Dzięki temu efekt wygładzenia zmarszczek i odmłodzenia owalu twarzy jest więc długoterminowy.

Skin Booster w formie profesjonalnego zabiegu 

W studiach kosmetycznych trend Skin Booster zagościł w formie zabiegów o tej samej nazwie. Polegają one na wstrzykiwaniu w skórę kwasu hialuronowego o indywidualnie dopasowanym rodzaju i gęstości. Procedura jest przeprowadzana po zastosowaniu znieczulenia miejscowego w formie kremu, dzięki czemu jest w pełni bezbolesna. 

Efekty zabiegu są widoczne natychmiast. Skin Booster świetnie sprawdza się szczególnie w przypadku zmarszczek mimicznych, na przykład wokół ust czy na czole. Skóra staje się nie tylko bardziej gładka i jędrna, ale także nawilżona, miękka oraz pełna blasku. Z kolei cała twarz wygląda na młodszą i bardziej wypoczętą. 

Skin Booster w domu

Trend Skin Booster możesz wprowadzić w życie także w domowym zaciszu. Aby to zrobić, będą ci potrzebne najlepiej trzy dobrej jakości kosmetyki z kwasem hialuronowym. Nawadnianie skóry przynosi bowiem najlepsze rezultaty, gdy przeprowadzamy je trzystopniowo. Rutynę zaczynamy po dokładnym demakijażu i oczyszczeniu twarzy. Pierwszym jej etapem powinna być tonizacja, która przywróci skórze naturalne pH oraz dostarczy wilgoć. Niezwykle ważne jest jednak, aby nie pozostawiać toniku do wyschnięcia, ale od razu “przykryć” go serum. W innym razie woda odparuje, zamiast wniknąć w cerę. 

Jednym z głównych składników serum nawadniającego powinien być kwas hialuronowy w stężeniu przynajmniej 2-procentowym. Produkty na nim oparte mają najczęściej lekką i szybko wchłaniającą się formułę. Poniżej trzy z polecane przez nasze koleżanki z redakcji. 
 

Ostatnim etapem pielęgnacji w stylu Skin Booster jest użycie kosmetyku o właściwościach okluzyjnych, czyli zamykających wilgoć w skórze. Najlepiej w tej roli sprawdzą się nawilżające kremy. Jeśli w ich składzie również znajdzie się kwas hialuronowy, dodatkowo wzmocnimy działanie serum. 

Nawadnianie skóry przy pomocy kwasu hialuronowego to najlepsza metoda na gładką i miękką skórę. Rutyna nawadniająca ma też skuteczne działanie odmładzające. Regularne stosowanie wysokiej jakość kosmetyków pozwala spłycać zmarszczki oraz zapobiegać powstawaniu nowych.

Trzeba też dodać, że metoda Skin Booster to najlepszy sposób na regenerację skóry leczonej na trądzik czy nadmierne wydzielanie sebum. Stosowane wtedy kosmetyki antybakteryjne i złuszczające mogą bowiem ją przesuszać.