Kilka dni temu świat obiegły zdjęcia intensywnie pomarańczowego nieba rozpościerającego się nad Kalifornią. Przyczyną tego niezwykłego zjawiska są liczne pożary na północy stanu wywołane gwałtownymi burzami, jednymi z najgroźniejszych od lat. Wielu mieszkańców Kalifornii zmuszonych było do ucieczki z własnych domów.

Podczas gdy pożary w Kalifornii trawią przyrodę i zmuszają ludzi i zwierzęta do ucieczki, amerykańska influencerka Colette LeClaire promuje własną kolekcję ubrań na tle „płonącego nieba”. Pozuje na plaży w San Francisco ubrana w sukienkę o kolorze odpowiadającym barwie nieba… To jedno zdjęcie wrzucone na Instagram wywołało prawdziwą burzę!

Zobacz też: Ta modelka podbija Instagram. Rzuciła kobietom inspirujące wyzwanie!

Colette LeClaire chce się wzbogacić na pożarach w Kalifornii? Niesmaczne

Użytkownicy Instagram przyzwyczajeni są do tego, że umieszczane przez influencerów zdjęcia niosą często podprogowy – sprzedażowy – przekaz. Jednak tym razem fotografia Colette LeClaire wywołała sporo kontrowersji, a wszystko przez tło promocyjnego zdjęcia. „Scenografią” do nowej kolekcji influencerki były bowiem… pożary w Kalifornii.

Na Twitterze pojawił się viralowy wpis ostro krytykujący decyzję Colette LeClaire. Internauci z całego świata są oburzeni, że tak tragicznie dla wielu mieszkańców Kalifornii wydarzenie można wykorzystać do celów marketingowych.

Fakt, trzeba przyznać, że niebo odbijające płomienie ognia wygląda naprawdę przepięknie, ale jest to obraz pełen smutku, cierpienia zwierząt i ludzi. Obraz apokalipsy. Instagramerka, chcąc wypromować sprzedawane przez siebie ubrania, potraktowała pomarańczowe niebo jako ładne tło, nie jak świadectwo katastrofy klimatycznej z którym bezpośrednio muszą mierzyć się ludzie i bezbronna przyroda.

Zobacz też: "Obawiam się przyszłości jak z Mad Maxa" - znana działaczka Greenpeace jest przekonana, że nie zmierzamy w dobrą stronę

 

Colette LeClaire i „piękne niebo nad Kalifornią” – brak wrażliwości

Zdjęcie spotkało się z falą krytyki. Pod postem na Instagramie użytkownicy pisali, że influecerka nie wykazała się wyczuciem, wrażliwością a to, co robi, jest po prostu przerażające. W odpowiedzi na te zarzuty ze strony swoich obserwatorów Colette LeClaire zablokowała możliwość komentowania upublicznionego przez nią zdjęcia i do opisu kontrowersyjnego postu dodała fragment o tym, jak bardzo kocha San Francisco oraz, że przekazuje wyrazy współczucia i wsparcia dla osób zmagającymi się z pożarami.

W opisie zdjęcia możemy przeczytać również, że sesja miała być pożegnaniem Colette LeClaire z San Francisco. Instagramerka bowiem opuszcza San Francisko i przeprowadza się do Los Angeles.

W całej sprawie pojawiły się również komentarze obserwatorów starających się bronić Colette LeClaire. Czy jednak do promocji siebie i własnej marki powinna wykorzystywać tego typu tragedię?

Zobacz też: KOBIETA WIDZI WIĘCEJ: Jedwab, brylanty i olej palmowy, czyli eko-lęki eko-ludzi