Po pierwsze: cellulit nie wynika z diety i stylu życia

A więc wszyscy, którzy przez lata oskarżali posiadaczki cellulitu o niezdrowe prowadzenie się - najprościej mówiąc - byli w błędzie. Czy to nie rewelacyjna wiadomość? Okazuje się, że cellulit wcale nie powstaje pod wpływem nagromadzonych w organizmie toksyn, które z kolei są przypisywane niezdrowej diecie, częstej konsumpcji alkoholu czy paleniu papierosów. Dowód? Kobiety zdecydowanie częściej niż mężczyźni dbają o swoje zdrowie i właściwe odżywianie, a jednak to głównie one mają problem z cellulitem. I tu niestety jesteśmy na przegranej pozycji, bowiem…

Kobiety mają słabszą tkankę łączną i większe komórki tłuszczowe

A to oznacza, że bariera między skórą a tkanką tłuszczową jest znacznie słabsza. U mężczyzn podtrzymują ją ukośne więzadła, które utrzymują tłuszcz w ryzach, natomiast u kobiet jest ich zdecydowanie mniej. W efekcie komórki tłuszczowe mają tendencję do „napierania” na skórę, co powoduje powstawanie charakterystycznych grudek na jej powierzchni. Wszystkiemu winne są żeńskie hormony płciowe (estrogeny i progesteron), które dbają o to, by organizm kobiety był w pełnej gotowości, gdy na pokładzie pojawi się dziecko. Stąd większe lipidy i więcej tkanki tłuszczowej, niezbędnej do sprostania biologicznemu wyzwaniu, jakim jest poród. Gdy dodamy do tego ujawniający się wraz z wiekiem spadek produkcji kolagenu, który odpowiada za wiotczenie skóry – cellulit prędzej czy później da o sobie znać.

Nadmiar tkanki tłuszczowej sprzyja cellulitowi

I w tym kontekście dieta ma znaczenie. Ale równie istotna jest aktywność fizyczna. Jeśli chcemy zmniejszyć widoczność cellulitu, przede wszystkim musimy zmniejszyć ilość tkanki tłuszczowej poprzez regularny trening i niskotłuszczową dietę oraz zmniejszoną ilość kalorii. Ważne jest również spożywanie produktów, które stymulują produkcję kolagenu (m.in. owoców jagodowych, chudego białka i warzyw). Jak podkreślają eksperci, wpływ na osłabienie tkanki łącznej i zwiększenie komórek tłuszczowych może mieć też antykoncepcja hormonalna.

Cellulit powstaje gdy skóra zaczyna się starzeć

Nie bez znaczenia są procesy starzenia i związany z nimi spadek produkcji kolagenu oraz elastyny. Te białka podporowe tworzą swoiste rusztowanie, które utrzymuje odpowiednie napięcie skóry. Ich ubytek sprawia, że skóra staje się bardziej podatna na rozciąganie i wiotczenie, przez co komórki tłuszczowe coraz wyraźniej odciskają na niej swój ślad, powodując charakterystyczną grudkowatą deformację. Jeśli chcemy tego uniknąć, musimy zadbać o to, by produkcja kolagenu nie spadła zbyt wcześnie. Jednym z głównych wrogów kolagenu jest słońce – warto zadbać więc o odpowiednią ochronę UV.

Jak pozbyć się cellulitu?

Najlepsze efekty przyniosą wielowymiarowe działania, które obejmują zarówno dietę i odpowiednią aktywność fizyczną, jak również pielęgnację. Solidnym wsparciem w walce z cellulitem są zabiegi medycyny estetycznej. Do najpopularniejszych należą:

Endermologia - czyli masaż podciśnieniowy. W trakcie zabiegu używana jest specjalna głowica z dwoma szybko obracającymi się rolkami. Zasysają one fałd skóry i intensywnie go rozmasowują, rozbijając znajdujące się pod spodem złogi tłuszczu. Wyrolowane komórki tłuszczowe są następnie wydalane z organizmu w procesach metabolicznych. Endermologia poprawia też jędrność i napięcie skóry, intensywnie stymulując ją podczas masażu.

ONDA - to sposób na pozbycie się cellulitu (zarówno wodnego, tłuszczowego jak również cyrkulacyjnego czy rzekomego).  Urządzenie emituje zimne mikrofale, które wywołują tzw. „stres metaboliczny” w komórkach tłuszczowych. W efekcie ulegają one uszkodzeniu i obumierają. I choć mechanizm działania jest podobny do innych zabiegów wyszczuplających, ONDA wykorzystuje bardzo selektywną częstotliwość, dzięki której nie ma ryzyka uszkodzenia skóry. Sprawdzi się zwłaszcza na tych obszarach ciała, gdzie zazwyczaj gromadzi się tkanka tłuszczowa, a więc na brzuchu, udach, pośladkach, czy boczkach.

Fala uderzeniowa – w połączeniu z radiofrekwencją pozwala na szybkie uzyskanie pożądanych rezultatów. Najpierw podwyższana jest temperatura ciała, co zwiększa ukrwienie tkanek i skraca włókna kolagenowe. Następnie fala uderzeniowa rozbija złogi tłuszczowe. Poddanie skóry działaniu energii cieplnej i mechanicznej przyspiesza usuwanie tłuszczu i poprawia napięcie oraz elastyczność skóry.