Centralne ogrzewanie ma wiele zalet. Główną jest przede wszystkim fakt, że mamy w mieszkaniach ciepło przez całą dobę. Niestety ma też minusy – bardzo źle wpływa na stan naszej skóry. Powietrze w mieszkaniu ogrzewanym centralnie jest wyjątkowo przesuszone, co wpływa na naszą skórę. Robi się ona szybko bardzo sucha, często do tego stopnia, że zaczyna swędzieć i się łuszczyć.

Jak temu zaradzić?
Należy przede wszystkim zadbać o jej nawilżenie, zarówno od środka, jak i z zewnątrz. Pomoże tu z pewnością picie przynajmniej dwóch litrów wody dziennie. Dodatkowo przynajmniej raz dziennie należy smarować się balsamem lub masłem głęboko nawilżającym. Masła mają bardziej gęstą konsystencję i efekt nawilżenia utrzymuje się dłużej. Również smarowanie się olejkami przynosi dobre efekty. Szczególnie polecany jest tu olejek arganowy, a także nierafinowany olej kokosowy.

Do kąpieli warto dodawać płynów nawilżających lub olejków, czy oliwy z oliwek.
Aby zadbać o naszą skórę, ale też drogi oddechowe trzeba też nawilżać powietrze w mieszkaniu, szczególnie w sypialni.
Regularne wietrzenie pomoże pozbyć się suchego powietrza. Jeśli mieszkamy w mieście mocno zamieszczonym przez smog róbmy to w słoneczne lub wietrzne dni. Największe stężenia smogu występują rano i wieczorem.

Rozważmy też zakup nawilżacza powietrza. Nie jest to bardzo drogi wydatek, a szybko zauważymy różnicę w stanie naszej skóry. Alternatywną metodą jest rozwieszanie na kaloryferach mokrych ręczników.

Przy bardzo suchej skórze warto skonsultować się z dermatologiem lub kosmetologiem. Istnieją specjalne zabiegi jak np. zabieg mezoterapii mikroigłowej z zastosowaniem nawilżającego kwasu hialuronowego które świetnie nawilżają suchą skórę.