20 - Rozpoczynasz seksprzygodę

Twoja seksualność osiągnęła już "pełnoletność", więc zaczynasz prowadzić regularne życie intymne. Ale jak na świeżą adeptkę sztuki miłosnej przystało, nie znasz jeszcze wszystkich jej tajników.

Sezam rozkoszy dopiero otwiera przed tobą swe podwoje, stąd zbliżenia nie dają ci jeszcze stuprocentowej satysfakcji. Czasami wyżej cenisz  pocałunki, dotyk, czułość od samego aktu. I świetnie, bo teraz jest najlepszy czas, by sycić się pieszczotami. Tym bardziej że potrzebujesz długiego rozbiegu (czytaj: gry wstępnej), by pochwa wystarczająco się nawilżyła. Również orgazm (leniuszek!) przychodzi z ociąganiem. A jeśli w ogóle udaje ci się finiszować, to raczej przez pieszczenie łechtaczki niż w wyniku stosunku. Przepędź jednak czarne myśli - brak szczytowania pochwowego jest u młodych kobiet czymś zupełnie normalnym, a już na pewno nie świadczy o żadnym "wybrakowaniu".

Killerem rozkoszy jest tu stres i zbyt emocjonalne podejście do rzeczy. Bo nie dość, że drżysz jak osika na sam dotyk jego dłoni, to jeszcze zamartwiasz się swoim wyglądem, ryzykiem ciąży i ewentualnym brakiem zadowolenia partnera. Powinnaś wyłączyć myślenie i całkowicie poddać się cielesnej przyjemności. Uzbrój się też w cierpliwość, bo niedoświadczone ciało potrzebuje trochę czasu, by się rozbudzić. Kwiat twojej zmysłowości rozkwita stopniowo i nawet przy częstym "podlewaniu" dobrymi chęciami nie staniesz się demonem seksu z dnia na dzień. By zdobyć tytuł kochanki doskonałej, trzeba się solidnie napracować: mistrzostwo bowiem przychodzi wraz z doświadczeniem. Dlatego smakuj seks powoli, ucz się własnego (i męskiego) ciała, rozpoznawaj potrzeby zmysłów.

30- Jesteś w szczytowej formie

Podobno życie erotyczne zaczyna się dopiero... po trzydziestce. Wtedy właśnie twoje ciało osiąga Olimp możliwości seksualnych.

Jajniki zwiększają produkcję testosteronu, męskiego hormonu odpowiedzialnego za popęd seksualny - stąd ciągle jesteś głodna zbliżeń. Już nie tych młodzieńczych i impulsywnych, lecz dojrzałych, wyrafinowanych. Zwłaszcza że twój cielesny instrument jest w końcu dobrze nastrojony i możesz wygrywać na nim najwspanialsze intymne symfonie. Silnie ukrwione narządy płciowe sprawiają, że łatwo wchodzisz w stan podniecenia, w trakcie aktu czerpiesz maksimum przyjemności, a na zakończenie eksplodujesz fajer-werkami orgazmu. Umiesz brać i dawać. Jako rozbudzona oraz świadoma swego seksapilu kobieta wiesz, jakie sztuczki stosować, by zapewnić sobie i partnerowi doznania z najwyższej półki. Znasz swoje ciało, dlatego potrafisz udzielić kochankowi instrukcji, gdy zbłądzi.

Jego czułe punkty też nie stanowią dla ciebie zagadki. To wszystko sprawia, że możesz wreszcie bawić się seksem. Bez lęku, że nie staniesz na wysokości zadania. Jedyna pułapka, jaka na ciebie czyha, to rutyna. Żeby w nią nie wpaść, uchyl kołdrę dla nowinek. Wypróbuj inne techniki, poeksperymentuj, wciel w życie fantazje. A przede wszystkim nie osiadaj na laurach - w przekonaniu, że jesteś seksualną alfą i omegą. Człowiek uczy się całe życie!

40 - Korzystasz z doświadczenia

W seksie liczy się doświadczenie, a ty, po latach edukacji, sama mogłabyś wykładać na erotycznym uniwersytecie.

Stąd potrafisz tak pokierować ruchem po autostradzie pościeli, że oboje bez problemu dojeżdżacie do miejscowości o nazwie Ekstaza. Ale, niestety, nie tylko odcinasz kupony od swojej wiedzy. Samoświadomość też trochę cię ogranicza. Sprawia, że zamykasz się w kręgu pewnych przyzwyczajeń. Przez te wszystkie lata nauczyłaś się bowiem podniecać pod wpływem określonych pieszczot, masz ulubione pozycje i niezbyt chętnym okiem patrzysz na niesprawdzone pomysły partnera. Również okolice intymne mogą sprawiać ci niespodzianki. Z wiekiem wargi sromowe stają się cieńsze, a tym samym mniej skutecznie osłaniają łechtaczkę Staje się ona bardziej wrażliwa na bodźce, co z jednej strony może ci zapewniać niespotykanie silne orgazmy, lecz z drugiej wywoływać nieprzyjemne odczucia podczas stosunku.

Po upływie czterdziestej wiosny zmienia się nie tylko twoje wnętrze, ale i powierzchowność. Dlatego teraz bardziej niż kiedykolwiek przejmujesz się tym, jak wyglądasz. Zdarza się też, że zaczynasz się wstydzić, bo twoje ciało nie jest już takie jak dwudziestolatki. To duży błąd, bo dojrzałość może być równie seksowna jak młodość. Poza tym piękno mieszka w oku patrzącego i możesz być pewna, że kochający mężczyzna zawsze widzi w tobie pociągającą kobietę. Tak więc lepiej zapomnij o kompleksach i w pełni korzystaj z życia. Najważniejsze jest to, że nie straciłaś apetytu na łóżkowe igraszki.

Gorzej może być natomiast z partnerem równolatkiem, bo panowie w tym wieku nie zawsze dotrzymują tempa kobietom. Zostają w tyle ze swoim mniejszym zapotrzebowaniem erotycznym, a często i zaburzeniami potencji. Dlatego oprócz spotęgowanej czułości powinnaś wydobyć z siebie również spory zapas wyrozumiałości dla partnera.

50 - Odkrywasz nową jakość seksu

Jesteś niczym dojrzały owoc. Nadal możesz cieszyć się seksem jak listek głaskaniem wiatru.

Oboje musicie uważać jednak na zbyt silne podmuchy: on - powietrza, ty - namiętności. Dlatego postaw na jakość, a nie ilość zbliżeń. Zadbaj o gorącą atmosferę pieszczot, zamiast tęsknić za łóżkowymi maratonami. Twój organizm ma już pewne ograniczenia. Produkuje np. mniej estrogenów - żeńskich hormonów płciowych odpowiedzialnych za reakcje mięśni macicy. Stąd jej mniejsza elastyczność. Do tego menopauza! Przemiany, które zachodzą w twoim ciele, nie pozostają bez wpływu na pożądanie i odczuwanie przyjemności. Przy pomocy lekarza łatwo jednak przeskoczysz te zdrowotne płotki. A wtedy na nowo odkryjesz uroki seksu.