Seks w starszym wieku plusy

Wyobrażasz sobie, że twoi rodzice jeszcze uprawiają seks? Albo twoi dziadkowie? A może nawet nakryłaś ich? To powinien być powód do radości, bo seks w starszym wieku ma mnóstwo korzyści. I hej, przecież seks generalnie jest przyjemny! Dlaczego więc mielibyśmy z niego rezygnować? Jednak żyjemy w społeczeństwie, w którym panuje kult młodości, jędrności i innych sił witalnych, tak więc osoby w podeszłym wieku nie są w takim rozumieniu atrakcyjnymi bohaterami, a zwłaszcza uprawiany przez nie seks nie jawi się jako kuszący temat. Czy też może nie jawił, bo coś w tej materii nareszcie drgnęło.

Można by tu wymienić choćby „Pokot” Agnieszki Holland, gdzie mamy scenę seksu 50+ czy też 60+, jak i serial Netflixa „Grace i Frankie”, za którym stoi Marta Kauffman, ta od kultowych „Przyjaciół”. Bohaterki serialu – emerytki – zostają opuszczone przez mężów, którzy oznajmiają, że się kochają i chcą być razem. Nieprzepadające dotąd za sobą kobiety łączą siły, aby jakoś odnaleźć się w nowej sytuacji. Rozkwita także ich życie erotyczne, a nawet idąc za ciosem, tworzą wibrator dla kobiet w ich wieku. Cóż, okazuje się, że można – i uprawiać seks po siedemdziesiątce, i pokazywać go na ekranie czy opisywać w książkach, zyskując rzesze odbiorców na całym świecie. I nie musi być bez happy endu jak w „Absolwencie”, czyli filmie, który zwykle nam się nasuwa na myśl, jeśli mowa o starszej kobiecie spełniającej swoje pragnienia. Czy w filmie „Co się wydarzyło w Madison County”, którego finał jest taki, że miłość i pożądanie swoją drogą, ale bohaterka ostatecznie rezygnuje ze swoich potrzeb i wraca na łono rodziny. Bo jakżeby inaczej skoro jest kobietą.

Seks ze starszym mężczyzną

I tu pojawiają się kolejne sprawy. Bo to że w społeczeństwie jest problem z akceptacją i głośnym mówieniem o seksie starszych osób to już powiedzieliśmy. Warto jednak podkreślić, że ma to negatywny wpływ na samych zainteresowanych – część osób w podeszłym wieku internalizuje społeczne przekonania i zaczyna czuć, że może ich pragnienia są niewłaściwe i faktycznie powinny zająć się raczej wnukami, robótkami, krzyżówkami itd., a nie myśleć o aktywności seksualnej. A już zwłaszcza kobiety mają w tej kwestii gorzej. Kobiety – wiek tu nie gra roli – i ich seksualność wciąż bardzo często nie są na tym poziomie co mężczyźni, wciąż oni, jak i my same naszą przyjemność seksualną stawiamy na drugim planie. Dobrym przykładem wciąż pokutującej płciowej nierówności są dwie pary prezydenckie – Donald Trump i jego młodsza żona Melania nie budzą takich kontrowersji jak nowy prezydent Francji i jego starsza partnerka. Mężczyzna jak najbardziej może mieć kryzys wieku średniego, może być playboyem do grobowej deski, a kobieta już niekoniecznie w powszechnym mniemaniu
Tymczasem niezależnie od płci jesteśmy istotami seksualnymi – od narodzin do śmierci. A nasza seksualność jest płynna, zmieniają się nasze potrzeby, upodobania, a wpływ na to mają różne czynniki – fizyczne, psychiczne czy społeczne. Niezależnie od wieku możemy nie mieć ochoty na seks czy ze względów zdrowotnych może spadać nasza aktywność seksualna. Wiadomo oczywiście, że czym jesteśmy starsi, tym większe jest ryzyko wystąpienia chorób takich jak cukrzyca czy kłopotów z krążeniem, nowotworów. Jednak warto podkreślić, że wysiłek fizyczny – w co wpisuje się seks – w dużym stopniu zmniejsza to ryzyko. Badania udowodniły także, że choćby w przypadku walczących z nowotworami bliskość fizyczna odgrywa znaczącą rolę terapeutyczną.

Trzeba naturalnie przyznać, że wiek robi swoje, pewnych kwestii biologicznych nie przeskoczymy, ale z dzisiejszym stanem medycyny i opieki okołomedycznej możemy się do nich przygotować. Tak też menopauza nie musi być wyrokiem oznaczającym kres przyjemności. Ma ona oczywiście swoje typowe objawy i skutki, jednak warto pamiętać, że nie u każdego przebiega tak samo. Nie każda z nas doświadczy spadku libido, może być wręcz odwrotnie – brak ryzyka ciąży działa bardzo uwalniająco na wiele kobiet, nareszcie czują, że żyją a presja upływającego coraz szybciej czasu bywa dodatkowo stymulująca, aby spełnić swoje seksualne fantazje trzymane dotąd tylko w głowie. Także z jednej strony nawet jeśli hormony nie podkręcają naszego pożądania, to odejście od rutyny w łóżku może być tym bodźcem podkręcającym. A tak przy okazji – lekarze alarmują, że wzrasta liczba zarażeń wirusem HIV wśród starszych osób, które przestają się zabezpieczać przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, skoro – hulaj dusza – ryzyka nieplanowanej ciąży nie ma.

Erekcja u kobiet?

Jeśli zaś chodzi jeszcze o sam popęd seksualny, to zły stan psychiczny, depresja mogą wpływać na jego spadek. Ale znowu – aktywne życie seksualne, stały dopływ hormonów szczęścia to czynniki łagodzące przebieg przekwitania, stymulujące nasz mózg i poprawiające nastrój. Oczywiście mamy na tym etapie do czynienia ze spadkiem hormonów płciowych, co odbija się i na psychice, i na fizjologii – pojawiają się kłopoty z błoną śluzową pochwy, łatwiej o infekcje, a suchość pochwy utrudnia penetrację. Tymczasem z suchością pochwy, pojawiającą się też z innych powodów niż przekwitanie, można sobie radzić dzięki powszechnym dziś lubrykantom. Poza tym nowoczesna hormonalna terapia zastępcza (HTZ) pomaga wielu kobietom łagodnie przejść ten burzliwy czas. Dzięki niej poprawia się i stan psychiczny, i praca narządów płciowych, libido też jest wspomagane.

Ważnym i wciąż mało poruszanym zagadnieniem, jeśli chodzi o zmiany w kobiecej fizjologii wraz z wiekiem, jest erekcja łechtaczki – a raczej kłopoty z nią adekwatne do tych z erekcją u mężczyzn... Sama łechtaczka zbadana porządnie została dopiero pod koniec XX wieku i jak widać wiele jeszcze pracy przed nami. Można jednak powiedzieć, że kłopoty kardiologiczne, słabsze ukrwienie odbiją się przede wszystkim na łechtaczce właśnie.

W tym miejscu więc należy podkreślić, że z jednej strony można sobie pomagać, korzystając z pomocy medycyny, ale z drugiej też pamiętać, że nasze ciało to nie tylko genitalia, lecz wiele miejsc do odkrycia, wiele punktów erotycznych, które mogą nas zaskoczyć. Dlatego zamiast obrażać się na swoje ciało, że nie funkcjonuje tak ja dawniej, może lepiej sprawdzić, co oferuje na tym etapie. Skoro nie orgazm łechtaczkowy, to może inny. Jeśli nie penetracja, to nowa forma pieszczot. Szklanka może być do połowy pusta lub pełna. Nasze nastawienie ma tutaj kluczowe znaczenie.

Sport to zdrowie również seksualne

Warto też jak najwcześniej zacząć dbać o mięśnie dna miednicy, które – w zależności od naszych indywidualnych predyspozycji – są mniej lub bardziej nadwerężane przez ciąże, sport, nie sprzyja im też coraz bardziej powszechna praca w pozycji siedzącej, co skutkuje nietrzymaniem moczu i spadkiem satysfakcji seksualnej w czasie penetracji pochwy.

Po co nam jeszcze ten seks pod koniec życia? Po to samo co na jego początku. Bo poczucie atrakcyjności seksualnej, jak i przyjemność płynąca z seksu w parze, grupowego oraz solo wpływa na poczucie naszej wartości. Seks to recepta na długowieczność.

Pamiętajmy, na naszą aktywność seksualną mają wpływ czynniki fizjologiczne i psychiczne – a więc wspomniane nastawienie do seksu. Ważne jest to, gdzie na drabinie priorytetów lokujemy naszą przyjemność. I miejmy nadzieję, że jesteśmy świadkami jeśli nie rewolucji, to ewolucji podejścia naszego społeczeństwa do seksualności, w tym seksualności osób starszych. Przecież to świetna perspektywa, że przez całe – coraz dłuższe – życie możemy odkrywać to, co oferuje nam ciało. A wibrator to świetny prezent dla mamy i nie trzeba z nim czekać do świąt.