Subtelne zmiany

Najlepszy efekt osiągniesz, jeśli odcień, który wybierzesz, będzie zbliżony do naturalnego koloru twoich brwi. Poszukaj farby różniącej się od nich o dwa, trzy tony. Dzięki temu koloryzacja będzie bezstresowa i cię nie rozczaruje.

Zrób test na alergię

W salonie fryzjer czuwa nad bezpieczeństwem twojej koloryzacji. W domu będziesz musiała o to zatroszczyć się sama. Przede wszystkim sprawdź, czy farba cię nie uczula i po nałożeniu nie spowoduje ostrej reakcji alergicznej. Jak to zrobić? 24 godziny przed planowanym zabiegiem nałóż nieco farby na skórę szyi i za ucho. Jeśli poza niewielkim zaczerwienieniem czy szczypaniem nie pojawią się żadne niepokojące objawy, możesz śmiało zmieniać kolor.

Chroń skórę kremem

Częstą pozostałością po domowej koloryzacji pasm są ciemne ślady po farbie na czole, za uszami i na szyi. W salonie są one usuwane specjalnym płynem. W domu sięgnij po krem nawilżający lub odżywczy. Przed zabiegiem posmaruj skórę grubą warstwą kosmetyku na linii włosów (uważaj, aby nie nałożyć kremu na pasma, bo się nie zafarbują). Po spłukaniu farby resztki kremu usuń wacikiem nasączonym tonikiem.

Pilnuj czasu

Zobacz także:

Podany przez producenta czas trzymania farby na włosach jest obowiązujący. Zbyt długie farbowanie nie spowoduje, wbrew pozorom, że kolor będzie mocniejszy czy bardziej intensywny, a jedynie nadmiernie zniszczy i przesuszy pasma. Niekorzystne jest też trzymanie preparatu zbyt krótko. W tym wypadku może się bowiem okazać, że włosy nie zdążyły przyjąć koloru.

Nakładaj farbę partiami

Wykorzystaj do tego cienki grzebień ze szpikulcem, którym będziesz oddzielać poszczególne pasma. Na początek nałóż farbę u nasady, na odrosty (jeśli takie masz), a dopiero potem przeciągaj ją na końce. Grzebień pozwoli ci też dotrzeć do każdej partii włosów. Na koniec rozczesz pasma, żeby dokładnie rozprowadzić farbę.

Zabezpiecz kolor

Po każdym farbowaniu w salonie na włosy nakładany jest zakwaszający preparat (czasem odżywka), który wygładza łuski włosa, zamykając w nim kolor. Przywraca to właściwe pH pasmom i sprawia, że kolor jest trwały i nie wypłukuje się zbyt szybko. Aby osiągnąć taki efekt w domu, po farbowaniu konieczne powinnaś użyć odżywki dołączonej do opakowania. Oprócz właściwości regenerujących ma ona także składniki, które zamykają łuski włosa, chroniąc i zabezpieczając kolor.

KIEDY KOLORYZACJA W DOMU MOŻE BYĆ PROBLEMEM?

Choć nowoczesne farby są znakomite, zdarzają się sytuacje, w których lepiej udać się do salonu.

● Gdy chcesz radykalnie zmienić kolor włosów.

Jeśli masz ciemne pasma i planujesz je zafarbować na blond, nie obejdzie się bez zabiegu dekoloryzacji polegającego na „zdjęciu” obecnego odcienia pasm (na tzw. wybieleniu włosów). Dzięki temu blond, który potem zostanie nałożony, zyska wymarzony odcień. W domowym farbowaniu samodzielna dekoloryzacja jest niemożliwa, a bez tego zabiegu pasma mogą stać się pomarańczowe, żółte lub zielonkawe.

● Jeżeli twoje włosy są bardzo zniszczone i przesuszone.

Takie pasma mają tendencję do nieprawidłowego chłonięcia farby. Porowata powierzchnia sprawia, że odcień jest nierówny, a do tego szybko się wypłukuje. Dlatego – jeśli masz takie pasma – wcześniej w salonie zrób zabieg głębokiego odżywiania i nawilżania pasm, a dopiero potem nałóż odcień, ale także u profesjonalisty.

● Myślisz o zrobieniu wielokolorowych pasemek, zwłaszcza jeśli chcesz połączyć kilka odcieni i nadać włosom efekt 3 lub 4D, idź do fryzjera – choć w sklepach są farby do pasemek, mają one tylko jeden kolor.