Sara Boruc-Mannei w ciąży: piękne zdjęcia brzuszka na Instagramie

Na początku maja na świat przyszło drugie wspólne dziecko Sary Mannei-Boruc oraz Artura Boruca – syn Noah. Na malucha czekali nie tylko rodzice, ale także wszyscy obserwatorzy celebrytki. W ostatnim czasie na Instagramie młodej mamy pojawiały się bowiem piękne zdjęcia z ciążowym brzuszkiem. 

Pod koniec stycznia Sara z radością ujawniła płeć dziecka. Z kolei w Dzień Kobiet opublikowała osobisty wpis, w którym zapytała fanki: "Czy ktoś jeszcze czuje się silny i seksowny w ciąży?" Bez wątpienia celebrytka wyglądała przez minione 9 miesięcy po prostu kwitnąco. Jak sama wielokrotnie powtarzała – swoją świetną kondycję zawdzięcza nie tylko drogim dietom, kosmetykom czy zabiegom, ale przede wszystkim regularnym treningom. 

Teraz na swoim profilu opublikowała zdjęcia przed i po porodzie, które jeszcze dobitniej udowadniają niesamowitą formę Sary. W zaledwie tydzień po narodzinach syna jej brzuch znowu jest umięśniony i niemal płaski. 

fot.  Instagram/mannei_is_her_name

Sara Boruc: jak przebiegała ciąża i poród?

Na Instagramie Sara Boruc-Mannei chętnie dzieliła się z fankami szczegółami z okresu ciąży i porodu. W połowie kwietnia pisała: 

Czuje się świetnie i z pewnością była to najbardziej świadoma i przyjemna z moich dotychczasowych ciąż.Jednak doświadczenie i dojrzałość mają ogromne znaczenie. Czuje się szczęśliwa , spełniona, spokojna. 

Celebrytka zdradziła też kilka sekretów swojej ciążowej pielęgnacji i treningów: 

Pytacie też o rozstępy-na szczęście udało mi się ich uniknąć-olej sezamowy i migdałowy na pewno pomogły i smarowałam nimi całe ciało po każdej kąpieli ;-) Nadal robię lekki trening , codziennie chodzę na długie spacery i staram się jeść zdrowo co Wam namiętnie relacjonuje.

Poród influencerki przebiegł dokładnie tak, jak sobie to z Arturem zaplanowali. Syn Noah narodził się w wodzie, w ich domu i bez znieczulenia. Ból złagodziły ciepła woda oraz ogromne wsparcie ze strony męża, który nawet na chwilę nie puścił jej dłoni. W wydarzeniu uczestniczył nie tylko Artur, ale też jej dwie córki: Amelia, pierwsze wspólne dziecko pary, oraz Oliwia, owoc poprzedniego związku Sary. Zdaniem celebrytki taka forma porodu pozwoliła całej rodzinie “doświadczyć wszystkiego sto razy bardziej, dokładniej, mocniej.” 

Jak wygląda brzuch po porodzie? 

Brzuch Sary wprawia w podziw, ale należy podkreślić, że nie jest żadnym standardem – nawet w świecie największych gwiazd. W tym kontekście warto przywołać przykład księżnej Meghan Markle, która miała odwagę pokazać się światu zaledwie dwa dni po porodzie. Niestety oprócz gratulacji i komplementów dla promieniejącej młodej mamy – w internecie pojawiły się też zupełnie absurdalne wypowiedzi na temat jej brzucha. Jak u większości kobiet po porodzie nie był on płaski  co wywołało falę hejtu ze strony osób, które zapewne same nigdy nie były w ciąży. 

Meghan Markle skrytykowana za duży brzuch po porodzie: „Wygląda, jakby urodziła bliźnięta”

Posty Sary Boruc mogą więc zrobić kobietom niedźwiedzią przysługę i zamiast wesprzeć na duchu – utrwalą mit na temat wyglądu brzucha po porodzie. Dlatego pamiętajmy, że celebrytka od lat słynie z rygorystycznych treningów, które zapewniają jej wręcz atletyczną sylwetkę. Jej przypadek należy zatem rozpatrywać w kategorii sportsmenek, których umięśnione ciała nieco inaczej znoszą ciąże i zdecydowanie szybciej regenerują się po porodzie. Wiele zależy również od przebiegu ciąży, który w każdym przypadku jest nieco inny i niektóre przyszłe mamy po prostu nie mogą pozwolić sobie na treningi. Żadna kobieta spodziewająca się dziecka albo świeżo po porodzie nie powinna więc porównywać się do ani do Sary, ani do innych kobiet. Najważniejsze jest, aby dbać o siebie i dziecko zgodnie z zaleceniami lekarza oraz na miarę własnych możliwości.