Romantyczne zdjęcia starszych par: jakie są pierwsze reakcje modeli? 

Sujata Setia jest pochodzącą z Indii fotografką, której zdjęcia publikowano w najlepszych światowych gazetach, takich jak “Forbes” czy “Vanity Fair”. Specjalizuje się w zatrzymywaniu intymnych, rodzinnych momentów. Jest w tym tak dobra, że oprócz robienia własnych sesji, organizuje też warsztaty fotograficzne dla studentów na całym świecie: od Irlandii po Dubaj. Podczas ostatnich podróży Setia stworzyła wyjątkowo poruszający projekt – romantyczne sesje starszych par

W każdym miejscu, w którym się pojawi, prosi małżeństwa z kilkudziesięcioletnim stażem o pozowanie na sesji w stylu zaręczynowym. W zamian za poświęcony czas zakochani otrzymują potem swoje fotografie. W rozmowie z amerykańskim portalem HuffPost artystka opowiedziała o reakcjach, z jakimi się spotyka. Pierwsze pytania zawsze są podobne: Kto, my? Czemu? Starsze pary po prostu nie wierzą, że kogoś może jeszcze interesować ich miłość. Setia wyjaśnia:

To po prostu przyjemny szok wywołany tym, że oni nigdy nie wyobrażali sobie, że mając 80 lat usłyszą prośbę o udział w sesji jak dla pary świeżo po ślubie. 

Gdy w końcu artystce udaje się przekonać swoich modeli, że to nie jest żart, powstają niezwykle urocze i przejmujące fotografie. Każda scenka zostaje uchwycona w charakterystycznym dla Setii, pełnym ciepłego światła, malarskim stylu.  

Romantyczne zdjęcia starszych par: jak wygląda miłosna sesja? 

Zanim Sujata Setia zrobi zdjęcia musi jeszcze stworzyć na planie odpowiednią atmosferę. Konieczne jest przełamanie lodów nie tylko między nią a parami, ale także między samymi małżonkami. Wielu z nich trudno jest otworzyć się przed obiektywem aparatu oraz swoją drugą połówką. 

Mówię im, żeby trzymali się za ręce, całowali się. Pary najpierw śmieją się, głównie mężowie. Zdjęcia są zawsze pełne radości, ponieważ zarówno mąż, jak i żona po prostu nie przestają chichotać. 

Wraz z upływem minut początkowa nieśmiałość zaczyna ustępować miejsca prawdziwym uczuciom, a atmosfera staje się romantyczna – czasem nawet za bardzo. Setia przyznaje, że podczas niedawnej podróży do Irlandii para, którą fotografowała na plaży, poczuła się tak swobodnie, że trzeba było poprosić, aby się uspokoili. 

Pogoda tego dnia była straszna. Padał deszcz, grzmiało i wszyscy marzliśmy. Mimo tego pani nie przestawała całować męża. Musiałam dosłownie krzyczeć: „Mario, przestań się całować z mężem. Trzeba zrobić różne ujęcia!" 

Wspomnienia z sesji stanowią świetnie uzupełnienie samych zdjęć. Opowieści fotografki przypomniały nam, że prawdziwa miłość nie wie, czym jest upływ czasu. Namiętność i zakochanie są stanami ducha, a ten się przecież nie starzeje. 

Jak podobają wam się romantyczne zdjęcia starszych par