Siła w naturze

Poród naturalny, czyli poród bez sztucznego wspomagania i ingerencji medycznej: wywoływania skurczów, nacinania krocza i znieczulenia, jest zgodny z fizjologią człowieka. I jeżeli tylko przebiega prawidłowo, to ten pomysł natury jest najlepszym sposobem na przywitanie malucha na świecie. Ma z całą pewnością więcej zalet niż niedogodności. Poznaj i jedne, i drugie!

DUŻE PLUSY

  • Pierwsze rozstanie z mamą, przerwanie niepowtarzalnej unii, jaka istniała w łonie, przebiega w tym przypadku łagodnie, a nie gwałtownie, jak to jest - z konieczności - podczas cesarki.
  • Po porodzie naturalnym kobieta może od razu przytulić dziecko, ciało do ciałka. To rodzi silną, niepowtarzalną więź między matką a dzieckiem. Tymczasem po cięciu cesarskim zazwyczaj konieczne jest co najmniej kilkugodzinne rozstanie mamy i malca.
  • Naturalny poród pobudza laktację, a karmienie piersią stymuluje wydzielanie oksytocyny - hormonu, dzięki któremu macica szybciej się obkurcza. Po cesarce karmienie piersią może nastręczać mamie sporo problemów, choć teoretycznie po usunięciu łożyska laktacja powinna ruszyć. W praktyce bywa tak, że czasem "cesarska" mama musi walczyć o pokarm nawet przez trzy dni.
  • Podczas porodu kobieta może przyjmować dowolne pozycje, które łagodzą ból i z pomocą sił grawitacji ułatwiają dziecku wydostanie się na świat. Głównymi bohaterami naturalnego porodu są mama i dziecko wspierani przez instynkt, a nie personel szpitala.
  • Gdy dziecko przechodzi przez drogi rodne, z jego układu oddechowego "wyciskany" jest płyn. To ułatwia zaczerpnięcie pierwszego łyku powietrza. Przejście z życia w wodzie do życia na powietrzu, wbrew pozorom ma tu łagodniejszy przebieg niż w trakcie cesarki!
  • Powrót do formy po porodzie naturalnym z reguły następuje szybciej niż po cesarce. Cesarskie cięcie to przecież operacja z głęboką raną, która pozostawia po sobie bliznę.
  • Ryzyko powikłań porodu naturalnego jest nawet czterokrotnie mniejsze niż zabiegowego (komplikacje mogą wpływać nie tylko na zdrowie dziecka, ale także kobiety i przebieg kolejnych ciąży).
  • Poród może odbyć się w rodzinnej atmosferze, a nawet w domu. Cesarka natomiast jest zawsze wykonywana na sali operacyjnej z pełną "obstawą" personelu medycznego (przynajmniej 4-5 osób), a obecność bliskiej osoby jest najczęściej niemożliwa.
  • Świeżo upieczony tata ma szansę przeciąć pępowinę.

... I NIEWIELKIE MINUSY

  • W skrajnych sytuacjach ból przed porodem naturalnym, a czasem już nawet silny lęk przed nim, może źle wpływać na jego przebieg, np. zaburzać prawidłowy rytm oddychania kobiety.
  • Poród naturalny długo trwa. Nienacięte krocze pęka czasem tak niefortunnie, że może to doprowadzić do uszkodzenia mięśni miednicy (skutkiem tego bywa wypadanie narządu rodnego).
  • Dla dziecka przeciskanie się przez drogi rodne jest nie lada wysiłkiem. Tuż po porodzie główka malca jest zniekształcona.
  • Po urodzeniu malca siłami natury ściany pochwy są nieco luźniejsze, co może wpływać na jakość współżycia seksualnego.
  • Poród naturalny wymaga starannego przygotowania. Kobieta powinna wiedzieć, jakie są jego etapy i co ją dokładnie czeka w kolejnych godzinach i minutach (dzięki temu będzie choć trochę spokojniejsza). Ale ten argument mógłby równie dobrze znaleźć się na liście zalet porodu naturalnego, prawda?

Połączyć tradycję z nowoczesnością

Aby ułatwić sobie urodzenie maluszka, warto połączyć to, co daje nam tradycja, z osiągnięciami nauki. Coraz więcej kobiet decyduje się na rodzenie siłami natury, ale przy wsparciu dobrodziejstw współczesności, np. znieczulenia zewnątrzoponowego. W ten sposób medycyna pomaga zwalczyć największy postrach porodu - ból, a nie zabiera większości zalet naturalnego rodzenia, np. możliwości przytulenia maleństwa tuż po porodzie. Dzięki temu rozwiązaniu kobiety lepiej wspominają pobyt na porodówce, bo nie kojarzy im się on głównie z cierpieniem. Lekarze położnicy są przekonani, że rozpowszechnienie porodów ze znieczuleniem pozwoliłoby znacznie zmniejszyć liczbę cesarskich cięć, wykonywanych na życzenie ciężarnych właśnie z powodu lęku przed bólem.