Medicine żartuje z depresji?

Reklama Medicine, o której mowa odnosi się do nazwy marki, czyli „lekarstwo” i swoją stylistyką nawiązuje do reklam leków i wyrobów farmaceutycznych. Co nam sugeruje? Przedstawia zakupy w Medicine jako remedium na choroby cywilizacyjne, lęki i depresję. W reklamie zagrali Dorota Masłowska i Maciej Chorąży.

Czujesz, że współczesne zagrożenia cywilizacyjne cię przerastają?
Próbujesz uporać się z drażliwością, dyskomfortem, niepokojem?
Nie możesz zasnąć?
Nie możesz wstać?
Jest ci źle pośród ludzi, a jeszcze gorzej w samotności?
Jesteś znużony i niecierpliwy?
Zniechęcony? Apatyczny?
Mamy rozwiązanie!

Reklama Medicine na pierwszy rzut oka wygląda niewinnie, może ktoś nawet się uśmiechnął. Musimy jednak zauważyć, że bagatelizuje i, co być może oburza nawet bardziej, przelicza na pieniądze depresję – jedną z najczęściej występujących chorób w naszym społeczeństwie. Poważne zagrożenie dla zdrowia, a często życia, zostało przez Medicine zamienione w chwyt marketingowy. Nie jest to jedyna oznaka braku wrażliwości w tej dziedzinie.

Kolekcja terapeutyczna VERY ALTERNATIVE MEDICINE

Przygotujcie się na TERAPIĘ jakiej jeszcze nie było! Po latach badań, prób i testów – wreszcie pojawi się – prawdziwa terapeutyczna kolekcja MEDICINE: innowacyjne ubrania, które wywierają diametralny wpływ na funkcjonowanie i samopoczucie. Ubrania, które leczą! * Powyższe informacje oraz film reklamowy mają charakter wyłącznie fikcyjny, służący kreacji artystycznej. Więcej szczegółów już wkrótce! #wearmedicine >>> www.bit.ly/Kolekcja_Terapia_Very_Alternative_Medicine --- Bohaterowie: Dorota Masłowska, Maciej Chorąży Dyrektor Marketingu: Karolina Tomczyk / MEDICINE Art Director: Karolina Stawska / MEDICINE Stylista: Karolina Gomółka / MEDICINE Produkcja: I LIKE PHOTO GROUP Executive Producer: Mikołaj Jaźwiecki Producent: Radek Nieroda Kierownik Planu: Zuza Romuk-Wodoracka Reżyser: Aleksandra Terpińska / Bluebird Artists DOP: Bartosz Bieniek

Opublikowany przez MEDICINE everyday therapy Piątek, 28 sierpnia 2020

Nie da się nie porównać tej kampanii do jednego z odcinków „Pytania na śniadanie”, gdzie prowadzący polecili osobom z depresją by sobie coś „pochrupały” albo poszły pobiegać.

Proszę Państwa, najlepszym lekiem na depresję jest "Pytanie na śniadanie”Staramy się zażywać tych leków jak najmniej, oglądajcie nas, spotykajcie się z najbliższymi.Sport, sport, sport.

Musimy pamiętać jednak, że w tym wypadku nie mówimy jedynie o faux-pas jednej czy dwóch osób, nawet publicznych. Reklamy sklepów odzieżowych przygotowywane są przez sztab specjalistów, z których żaden nie wykazał się wystarczającą wrażliwością i świadomością, by powstrzymać tę kampanię.

ZOBACZ TEŻ: Znane osoby, które przyznały się do depresji: "Prosiłam, by zamknięto mnie w szpitalu psychiatrycznym".

Medicine: reklama wykorzystuje uzależnienie

Nie jest to jednak koniec faktów, które sprawiają, że nowa Reklama Medicine jest, mówiąc najdelikatniej, nietrafiona. Nie jest tajemnicą, że reklamy są skomponowane tak, by manipulować naszymi uczuciami. Jednak w tym wypadku nie jest to wyłącznie chwyt marketingowy czy zbywanie żartem faktycznego problemu, lecz coś więcej. Jest to wykorzystanie znanego w psychologii zjawiska polegającego na wynagradzaniu sobie codziennych trudów czy złego samopoczucia zakupami. Zgodnie z tym, co pisze psychiatra dr n. med. Bohdan T. Woronowicz dla portalu mp.pl, niski poziom tak zwanych hormonów szczęścia jest jednym z najczęstszych powodów wybierania się na zakupy, co często powtarzane może doprowadzić do zakupoholizmu.

Kompulsywne zakupy, które są często reakcją na negatywne wydarzenia lub nieakceptowane stany emocjonalne, powodują spadek napięcia psychicznego oraz poprawę samopoczucia wkrótce po dokonaniu zakupu. (…) Wśród czynników biologicznych [red. wpływających na zakupoholizm] podnoszona jest rola małego stężenia serotoniny, a także dopaminy, która ma wpływ na układ motywacyjny.

Co tutaj zaszło? Problem osób, które zmagają się z uzależnieniem od zakupów, został, o ironio, wykorzystany w kampanii reklamowej. Ten 15-sekundowy film to policzek dla lat terapii i tysięcy realizowanych codziennie recept.

Być może więc najbardziej w tym wszystkim przeraża to, że w pewnym sensie reklama Medicine ma rację. Medicine wykonało podstępny zabieg, by ściągnąć klientów na zakupy. Nie tylko zamieniło jedną z najpoważniejszych chorób naszych czasów w marketing, ale też wykorzystało w reklamie niezdrowe mechanizmy radzenia sobie ze stresem, które mogą prowadzić do uzależnienia, takiego samego jak alkoholizm.

Co sądzicie o reklamie Medicine?

ZOBACZ TEŻ: Lady Gaga o depresji i gwałcie: "Miałam traumę, ale starałam się iść dalej"