Główny problemem

W przypadku twarzy głównym problemem jest jej złożona struktura. Twarz to bowiem nie tylko skóra, dlatego działanie wyłącznie zewnętrzne w postaci używania kremów czy zabiegów kosmetologicznych, tak naprawdę na niewiele może się przydać. Zwłaszcza, jeśli jednocześnie zapomnimy o tym, co najważniejsze, czyli o samej twarzoczaszce. To właśnie do niej przyczepione są mięśnie, które łączą się z powięziami, więzadłami, a dopiero na samym końcu – skórą. Z wiekiem zmianie ulega każda z tych składowych. To dlatego, zdaniem specjalistów, w przypadku twarzy trzeba zajrzeć i zadziałać nieco głębiej.

Wiek i słońce

Zdaniem doktora Marka Wasiluka z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium, wiek i słońce to właśnie dwie główne przyczyny starzenia się twarzy. Oznaki starzenia się skóry, takie jak zmarszczki, przebarwienia, popękane naczynka i wiotkość „zawdzięczamy” niekorzystnym efektom działania promieni słonecznych – tłumaczy doktor Marek Wasiluk. – Tymczasem za samo opadanie skóry odpowiada upływający czas, w trakcie którego ulegają stopniowemu upośledzeniu komórki organizmu, nie tylko skóry, ale również kości i mięśni. To dlatego próby działania na samą skórę spowodują, że osiągniemy efekt starej twarzy z odmłodzoną cerą. Z kolei efekt działania wyłącznie na warstwy wewnętrzne będzie taki, że twarz zacznie wyglądać młodziej, jednak sama cera pozostanie stara i zniszczona. Chcąc uzyskać efekt pełnego odmłodzenia, konieczne jest jednoczesne zadziałanie na dwóch poziomach, co z kolei jest związane z koniecznością użycia zupełnie różnych metod (innymi działamy na części wewnętrzne, a innymi na skórę).

Unoszenie i uzupełnianie

Jeśli chodzi o odmłodzenie samej skóry, tutaj zadanie do wykonania jest stosunkowo proste. Efekt odświeżenia możemy uzyskać, używając lasera frakcyjnego czy osocza bogatopłytkowego, z kolei naprężenia – przy użyciu botoksu. Natomiast w przypadku warstw pod skóra trzeba zacząć przeciwdziałać temu, co się z nią dzieje. Opadającą skórę i powieki trzeba unieść i napiąć. „Dolinę łez” powstającą w efekcie zaniku tkanki tłuszczowej, trzeba uzupełnić. – Metod możliwych do wykorzystania jest tak naprawdę bardzo wiele – zapewnia doktor Marek Wasiluk. Można zadziałać zarówno kwasem hialuronowym czy polimlekowym, a w pewnych miejscach nawet wypełniając tłuszczem, naciągając nitkami czy urządzeniami typu frakcyjna radiofrekwencja mikroigłowa. Ale wszystko zależy tak naprawdę od tego, jaki jest stopień nasilenia problemu oraz od wieku pacjenta.

Zobacz także:

U osób młodszych z reguły wystarczy użycie metod naturalnych, jak choćby rozgrzewanie czy napinanie metodami, takimi jak frakcyjna radiofrekwencja mikroigłowa czy HIFU. Może to jednak okazać się niewystarczające w przypadku osób starszych – im więcej mamy lat, tym z większymi zanikami mamy do czynienia. W takich przypadkach trzeba rozpatrzyć aplikację kwasu polimlekowego, kwasu hialuronowego czy nici. Najbardziej naturalny efekt można uzyskać dzięki optymalnemu połączeniu kilku różnych metod.

Dwie oznaki starzenia się skóry, omówione w artykule, idą ze sobą w parze. Choć w przypadku osób ok. 30 roku życia można mówić zazwyczaj o odrobinie zniszczonej cerze, to już u 40-letnich i starszych, oba te problemy występują razem, w związku z czym konieczne jest działanie dwutorowe. W ten sposób możliwe jest bardzo mocne odmłodzenia – zarówno samej cery, jak i kształtu twarzy.