O tym porodzie jest głośno

W katowickim szpitalu na świat przyszło niemowlę, u którego mamy, by przedłużyć zagrożoną ciążę zastosowano innowacyjną metodę – potrójny szew McDonalda. To pierwszy taki udokumentowany przypadek.

Nowość polegała na tym, że pierwszy raz, przynajmniej udokumentowany, założono potrójny szew McDonalda, co spowodowało, że utrzymanie ciąży do porodu było bezpieczne - mówi dr Maciej Jędrzejko specjalista ginekolog-położnik z Katowic.

Dzięki tej metodzie mama donosiła ciążę, a dziecko urodziło się zdrowe.

Przeczytaj także: Na Śląsku urodził się prawie 7 kg noworodek! Nadal jednak nie został pobity rekord z 2007 roku

Szew McDonalda: co to jest?

Szew McDonalda zakłada się u kobiet, u których ciąża jest zagrożona. Dzieje się tak, kiedy szyjka macicy przedwcześnie dojrzewa i dochodzi do przedwczesnego porodu. To najczęściej stosowany okrężny szew szyjkowy. Do tej pory lekarze stosowali jeden szew, który nie zawsze był skuteczny i wówczas dochodziło do poronienia. Tym razem lekarze założyli potrójny szew McDonalda.

My się nie poddaliśmy i założyliśmy trzeci szew, co skończyło się sukcesem - mówi dr Jędrzejko.

Zabieg wykonano na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym SIMIN Urovita dr. Marcina Sodowskiego.

 

Przeczytaj także: "Byłam sama, z widmem hospitalizacji i samotnego porodu. Nie tak to sobie wyobrażałam" - wspomnienia mam, które rodziły w trakcie pandemii