3 marca stacja HBO wyemitowała głośno zapowiadany dokument „Leaving Neverland” rzucający całkiem nowe światło na stosunki Michaela Jacksona z dziećmi, które gwiazdor zapraszał do swojej posiadłości w tytułowym Neverandu. Król popu od lat unikał odpowiedzialności prawnej za nadużycia, jakich miał się dopuszczać. Tak naprawdę nigdy nie postawiono mu zarzutów, bo każdorazowo sprawy z udziałem ofiar były wyciszane, a ich rodzice – według wielu źródeł przekupywani, by zachować milczenie. Obraz wywołał ogromne kontrowersje już po premierze w Sundance – dziennikarze największych tytułów rozpisywali się o tym, że zmierzenie się z filmem jest przykrym, wstrząsającym doświadczeniem. W Polsce premiera „Leaving Neverland” w HBO zaplanowana jest na 8 marca br.

„Leaving Neverland” – wstrząsający film o Michaelu Jacksonie

„Leaving Neverland”, który miał być blokowany przez rodzinę Michaela ujawnia kulisy dwóch spraw. Ich bohaterowie, czyli James Safechuck i Wade Robson po raz pierwszy, po latach podnoszenia się z traumy mówią otwarcie o tym, że doświadczyli z ręki gwiazdowa molestowania seksualnego. Piosenkarz miał miesiącami „rozpracowywać” swoje ofiary, stopniowo zdobywać zaufanie rodziny, wykorzystywać dzieci i szantażem zmuszać je do milczenia.

Polskie radio nie będzie grać hitów Michaela Jacksona?

Film poniósł się szerokim echem i bardzo poruszył opinię publiczną – nigdy wcześniej nie dowiedziono, że te zarzuty mają stuprocentowe pokrycie w rzeczywistości. Reakcja była natychmiastowa: brytyjskie media zaczęły rozpisywać się o tym, że największe stacje radiowe nieoficjalnie wycofują się z emitowania hitów Jacksona na antenie. Za to HBO po emisji „Leaving Neverland” została przez spadkobierców pozwana za niewywiązanie się z umowy: w latach 90. stacja miała zawrzeć umowę z gwiazdorem, w myśl której za możliwość pokazania jego koncertu zobowiązała się nie pokazywać materiałów prezentujących Jacksona w niekorzystnym świetle, czyli takich obciążających wiadomymi zarzutami.

Dokument o Michaelu Jacksonie „Leaving Neverland” jego córka przypłaci depresją?

Dziennikarze serwisu Gazeta.pl postanowili sprawdzić, czy na podobny gest, czyli zablokowanie twórczości Jacksona na antenie zdecydują się także polskie rozgłośnie. Dyrektor programowa Radia Zet Agnieszka Woźniak skomentowała:

„Z dużą powagą podchodzimy do doniesień, jakie pojawiły się po premierze filmu „Leaving Neverland” dotyczącego Michaela Jacksona. Cały czas uważnie obserwujemy sytuację od strony prawnej i sądowej w USA. Rozważamy tym samym każdy możliwy scenariusz w przyszłości.”

Podobne stanowisko przyjmuje zarząd radia Tok FM. Kamil Wróblewski, szef muzyczny stacji komentuje:

„Rzekoma decyzja szefostwa BBC mogłaby być dla mnie zrozumiała i powinna być utrzymana przynajmniej do momentu wyjaśnienia sprawy, jeśli w ogóle jest to możliwe. To może być manifest, za którym mogłyby stanąć inne rozgłośnie.”

Wyobrażacie sobie, ze muzyczna spuścizna Michaela Jacksona odejdzie w zapomnienie? Czy w świetle rewelacji ujawnionych w dokumencie „Leaving Neverland” polskie stacje radiowe powinny przestać grać hity Michaela Jacksona?