Ołena Zełenska: "Nie przyzwyczajcie się do wojny. Wojna w Ukrainie to wojna na progu Twojego domu"

Czy można wrócić do normalności słysząc o uciekających z jedną torbą w potwornym strachu ludziach, rozdzielanych rodzinach, bombardowanych szpitalach, rodzących w zimnych piwnicach, umierających pod gruzami dzieciach, gwałconych przez pijanych rosyjskich żołnierzy kobietach? Odpowiedź jest oczywista. Do takich obrazów nie można przywyknąć i na nie zobojętnieć - o tym przypomina pierwsza dama Ukrainy, Ołena Zełenska, w swojej odezwie, którą opublikowała w mediach społecznościowych.

Dlaczego tak oczywista sprawa wymaga alertu? Czyżby świat zapomniał o Ukrainie i o nieustająco trwającym tam cierpieniu ludności? Czy można zobojętnieć na zło w najczystszej postaci i czy wystarczy płomienny wpis na Instagramie, nakładka na profilowym i minuta ciszy na pełnej blichtru ceremonii Oscarów, którą oglądają miliony?

Proszę was: nie przyzwyczajajcie się do wojny! Bo nie da się w XXI wieku w Europie przyzwyczaić się do tego, że dzieci zasypiają przy odgłosach pocisków i nie wiedzą, czy jutro będą żyły. Nie można przyzwyczaić się do masowych grobów, w które zamieniają się spokojne miasta. Wojna w Ukrainie to wojna na progu Twojego domu. Bądź otwarty, bądź wrażliwy. Pozostań po stronie pokoju i człowieczeństwa. Wtedy zwycięstwo Ukrainy będzie Twoim zwycięstwem!

Tymi słowami Ołena Zełeńska zwróciła się do Europy i świata podczas charytatywnego międzynarodowego maratonu-koncertu Save Ukraine. Dołączyła też podziękowania dla tych, którzy z otwartymi ramionami i gościnnością przyjęli ukraińskie kobiety i dzieci uciekające przed rosyjskim agresorem. Równie mocno podkreśliła, że wojna w Ukrainie, to sprawa całego świata.

To podziękowanie dla wszystkich naszych przyjaciół, którzy traktują nasz ból jak swój własny. [...]Nasz kraj chroni teraz pokój nie tylko dla siebie, ale i całego świata. Dobrze, że świat to rozumie.

Pierwsza dama w mediach społecznościowych nieprzerwanie publikuje przerażające zdjęcia z wojny w Ukrainie, które dokumentują dramat ludności. Tych obrazów nie da się zapomnieć. I nie można o nich zapomnieć. 

ZOBACZ GALERIĘ NA DOLE: