Oczyszczanie twarzy – największe błędy

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego wciąż nie możesz się pozbyć niedoskonałości i zaskórników? Choć to złożony problem, bardzo często główną przyczyną jest nieprawidłowe oczyszczanie twarzy. Jakie błędy popełniamy najczęściej?

Grzech numer 1: niedokładne oczyszczanie twarzy

Na naszej skórze codziennie kumuluje się brud, nadmiar sebum, bakterie, zanieczyszczenia powietrza i martwe komórki naskórka. Jeśli nie oczyścimy skóry dokładnie (albo - co gorsza – w ogóle o tym zapomnimy), ta wątpliwej jakości mieszanina zaczyna zapychać rozszerzone pory, powodując powstawanie zaskórników, stanów zapalnych i wyprysków. Oprócz tego, stanowi ona swoistą barierę dla substancji odżywczych zawartych w kremach, które nakładamy na twarz po wykonaniu demakijażu. W efekcie blokujemy działanie kosmetyków. Najbardziej odbija się to na skórze wokół oczu, która jest w tym miejscu najcieńsza.

Grzech numer 2: zbyt inwazyjne oczyszczanie twarzy

Niedokładne oczyszczanie twarzy to błąd, ale zbyt gorliwe podejście również nie wyjdzie nam na dobre. Pamiętajmy o tym, że skóra na twarzy jest z reguły bardziej delikatna i wymagająca niż w innych miejscach, a przez to, że jest cały czas odsłonięta - ma styczność z większą ilością szkodliwych czynników zewnętrznych. Musimy więc zadbać o to, by oczyszczać ją w delikatny sposób. Podstawowym błędem jest mycie twarzy mydłem lub kosmetykami, które zawierają drażniące środki powierzchniowo czynne (np. SLS czy SLES). Te substancje są niestety często spotykane w drogeryjnych żelach i piankach do mycia twarzy. Wybierając preparat myjący zwróć uwagę na to, by był łagodny, najlepiej bezzapachowy i niepieniący się. Jeśli po umyciu skóra wydaje się nieprzyjemnie ściągnięta – to znak, że należy go zmienić. Siarczany mogą wysuszać skórę, powodując, że będzie podrażniona i podatna na uszkodzenia. Często zdarza się też, że przesuszona skóra reaguje na to wzmożoną produkcją łoju (sebum), co z kolei przyczynia się do zapychania porów.

Zobacz też: Yellow peel to najczęściej polecany peeling enzymatyczny. Czy rzeczywiście jest tak skuteczny?

Grzech numer 3: niewłaściwa kolejność

Niektóre kosmetyki do demakijażu i oczyszczania skóry są na tyle delikatne, że mogą ich bez problemu używać nawet posiadaczki wrażliwej cery. Pod warunkiem, że zachowają odpowiednią kolejność. Okazuje się, że nawet tak uniwersalny i delikatny preparat, jakim jest płyn micelarny, może zaszkodzić skórze jeśli pozostawimy go na skórze. To oznacza, że powinien być stosowany jako pierwszy (nie ostatni), a następnie zmyty za pomocą żelu do twarzy i wody. W przeciwnym razie zawarte w nim micele będą blokować wnikanie w głąb skóry składników odżywczych z kremów, które nakładamy po demakijażu.

Oczyszczanie twarzy w domu – jak robić to dobrze?

Po pierwsze: regularnie, a ściślej – codziennie. Najlepiej zaraz po przyjściu z pracy, bo – jak pokazuje praktyka – czekanie do wieczora często kończy się zaśnięciem w makijażu przed telewizorem. Po drugie: rób to dokładnie i jednocześnie delikatnie. By mieć pewność, że nie robisz jej krzywdy, stosuj dwuetapowe oczyszczanie twarzy. Najpierw zmyj makijaż płynem micelarnym lub mleczkiem do demakijażu. Pamiętaj o tym, by nie trzeć skóry wacikiem, tylko przytrzymać go chwilę dłużej – to wystarczy, by rozpuścić kolorowe kosmetyki. Powtarzaj tę czynność aż to tzw. „czystego wacika”, choć w praktyce będzie on prawie czysty. Następnie umyj buzię żelem lub pianką z dodatkiem letniej wody i dokładnie spłucz. Na koniec osusz papierowym ręcznikiem i przetrzyj skórę tonikiem.

Oczyszczanie twarzy w gabinecie – profesjonalne zabiegi

Jeśli masz skłonność do rozszerzonych porów, zaskórników i wyprysków, domowe oczyszczanie twarzy to za mało by pozbyć się problemu. Nawet jeśli robisz to regularnie i prawidłowo. Na szczęście z pomocą przychodzą profesjonalne zabiegi, dzięki którym uporasz się z niedoskonałościami.

Oczyszczanie twarzy u kosmetyczki

To zabieg dla osób, które mają duży problem z zaskórnikami. Najczęściej usuwane są one ręcznie przez kosmetyczkę (to tzw. manualne oczyszczanie twarzy) lub w przypadku trudniej dostępnych miejsc - z pomocą przyrządów (np. specjalnej łyżki). Procedura polega na mechanicznym usunięciu nagromadzonej w porach treści łojowej. Często odbywa się to z pomocą pary wodnej lub specjalnych preparatów rozmiękczających. Efekt jest niemal natychmiastowy, ale oczyszczanie twarzy u kosmetyczki wzbudza sporo kontrowersji. Zabiegowi zarzuca się m.in. ryzyko powikłań i stanów zapalnych, ingerencję w naskórek, a także to, że nie może być wykonywany na każdym rodzaju skóry (np. u osób z cerą naczynkową). Alternatywą są zabiegi wykorzystujące oczyszczanie mechaniczne lub enzymatyczne.

Oczyszczanie twarzy kwasami - czyli peeling chemiczny

To jeden z najskuteczniejszych sposobów na pozbycie się martwych komórek naskórka, które przyczyniają się do zapychania porów. Oprócz tego peeling chemiczny poprawia odnowę komórkową. Zabieg polega na kontrolowanym uszkodzeniu skóry, co niejako "zmusza ją" do samoregeneracji i odbudowy. Dzięki temu znacznie poprawia się jej wygląd: staje się napięta i gładka, a niedoskonałości mniej widoczne. Jeśli masz skłonność do zaskórników i rozszerzonych porów, najlepiej sprawdzi się peeling z kwasem glikolowym lub salicylowym. Dobre efekty przynoszą też preparaty na bazie retinolu.

Oczyszczanie wodorowe

Zabieg polega na wprowadzeniu w głąb skóry mikroskopijnych cząsteczek wodoru, które mają właściwości oczyszczające. Dzięki maleńkim rozmiarom, pierwiastek ten może być wtłoczony do głębszych struktur skóry, gdzie nie tylko usuwa zanieczyszczenia, ale również eliminuje wolne rodniki. Cała procedura ma kilka etapów. Najpierw wykonuje się mikrodermabrazję lub peeling kawitacyjny, które usuwają martwy naskórek. Następnie za pomocą impulsów elektrycznych w głąb skóry wprowadzony zostaje aktywny wodór. Zabieg zamyka masaż twarzy, który domyka pory i pozwala nam się zrelaksować. 

Mikrodermabrazja lub hydrabrazja

To nic innego jak mechaniczne złuszczanie naskórka za pomocą specjalnego urządzenia z drobinkami diamentów lub korundu. Wyposażona w nie głowica ściera martwy naskórek wraz z przyklejonymi do niego cząsteczkami brudu i sebum, usuwając je z powierzchni skóry. To jednak nie wszystko. Urządzenie do mikrodermabrazji umożliwia też jednoczesną aplikację substancji odżywczych i nawilżających. Stąd często można spotkać się z nazwą hydrabrazja lub hydradermabrazja. Po tym zabiegu skóra jest nie tylko dogłębnie oczyszczona i wygładzona, ale również nawilżona od wewnątrz.

Zabieg Aquapure

Łączy techniki złuszczania, kwasy i elektrostymulację. Rozpoczyna go delikatne złuszczanie strumieniem wody, połączone z zasysaniem skóry i aplikacją rozmiękczających naskórek kwasów (glikolowego, salicylowego). Drugim etapem jest również hydrabrazja, ale tym razem dodatkowym składnikiem jest kwas mlekowy, który delikatnie wygładza zmarszczki, zmiękcza i rozjaśnia cerę. Po takim „odsłonięciu” naskórka za pomocą stempelka w skórę jest wtłaczany preparat z kwasem hialuronowym i ekstraktem z miodu. Już na tym etapie jest ona wypełniona i odżywiona. Ale to nie koniec. Na twarz jest nakładany rozjaśniający preparat z 15-proc. zawartością witaminy C, a specjalna głowica emituje impulsy, dzięki którym substancja wnika głębiej. Wieńcząca zabieg aplikacja odżywczego kremu jest połączona z elektrostymulacją. Odczuwane są przyjemne skurcze mięśni, dzięki którym twarz się totalnie rozluźnia.

Zobacz też: Naukowcy odkryli nowy, super skuteczny sposób na trądzik!