Na pewno doskonale wiesz, co robić, by wzniecić w łóżku pożar namiętności. Umiesz doprowadzić partnera do rozkoszy! Ale nawet tak elektryzująca kochanka jak ty powinna od czasu do czasu odświeżyć swój intymny repertuar. Zadać sobie pytania: "Czy w pełni wykorzystuję swój seksualny potencjał?" i "Co jeszcze mogę zrobić, by ukochany nie chciał wypuścić mnie z sypialni?". Jeśli więc marzysz o tym, aby twoje życie erotyczne stale kipiało pożądaniem, unikaj sprawdzonego przepisu na seks: "ty plus on plus łóżko". Jak najczęściej wzbogacaj i urozmaicaj intymne spotkania, czerpiąc z własnej wyobraźni oraz męskich podpowiedzi, które zebraliśmy specjalnie dla ciebie...

Wolę grzeszne niż... grzeczne dziewczynki

Marzy mi się, by moja partnerka podczas romantycznej kolacji w restauracji powiedziała, że nie ma na sobie... majtek. Adam, 35 lat

Ta scena, jak wyjęta z erotycznego filmu, nieprawdopodobnie rozbudza męską wyobraźnię. Tym bardziej że odbywa się w miejscu publicznym. Nie ma chyba faceta, który nie zareagowałby na tak zmysłową prowokację. Daje ona bowiem do zrozumienia, że nie wstydzisz się swojej seksualności. Poza tym ujawnienie chęci na seks sygnalizuje, że jesteś wyzwoloną i bezpruderyjną kobietą, która sięga po to, na co ma ochotę. Wybranek zyskuje też przekonanie, że nie potrafisz mu się oprzeć, a nic nie pobudza faceta bardziej niż połechtane męskie ego. Stąd takie niewinne podpuszczanie jest idealnym preludium do szalonej miłości w czterech ścianach.

Lubię, gdy ona stopniuje napięcie

Nie ma nic bardziej ekscytującego niż świadomość, że leżąca obok kobieta jest pozornie nie do zdobycia. Rozpala mnie do białości, gdy pieszcząc mnie, droczy się, umyka i sama decyduje, kiedy zaczniemy się kochać. Marek, 38 lat

Panowie mają wrodzony instynkt łowiecki i nie zawsze lubią tzw. łatwe zdobycze. My, kobiety, też zwykle gustujemy w długiej grze wstępnej. Wspólne preferencje idealnie połączy więc masaż erotyczny. Jest dobry na rozgrzewkę, gdyż delikatnie wprowadza w intymny nastrój i przygotowuje grunt do uprawiania miłosnego poletka. Ile osób, tyle gustów, dlatego wybierzcie ulubioną technikę na drodze prób i błędów. Mogą to być np. ruchy okrężne, które najlepiej nadają się do masowania szerokich powierzchni, jak plecy, piersi, uda, brzuch. W tym celu trzeba położyć dłonie płasko na ciele i poruszać nimi zgodnie z ruchem wskazówek zegara (jednostajnie, z łagodnym naciskiem). Do masowania pleców świetnie nadają się też ruchy wachlarzowate. Należy umieścić dłonie nad kością ogonową, a potem przesuwać je do góry i na boki. Pośladki i uda można masować techniką ugniatania. Wystarczy wyobrazić sobie, że wyrabia się ciasto i tak właśnie potraktować ciało partnera. Jego pośladki i uda warto również oklepywać, bo szybkie (ale nie za mocne) uderzenia poprawiają ukrwienie i wrażliwość zakończeń nerwowych. Twój wybranek pokocha takie pieszczoty! Tajemnica nieziemskiej rozkoszy tkwi bowiem w niewinnym początku i stopniowym budowaniu napięcia.

Uwielbiam być ciągle zaskakiwany

Klasyczne pozycje już mi spowszedniały. Staram się kochać na różne sposoby, np. na biurku, pod prysznicem. Oczekuję jednak, że partnerka też zaskoczy mnie jakąś nietypową techniką miłosną. Witek, 27 lat

Nawet najbardziej namiętne pary stają kiedyś przed problemem: "wszystko już było". Warto więc szukać nowych dróg do rozkoszy, a inicjatywa wcale nie musi leżeć po męskiej stronie. Zaproś np. ukochanego do gry o nazwie "ręce przy sobie!". Polega ona na tym, że możecie dotykać się tylko włosami, ustami, sutkami czy... palcami stóp. To bardzo twórcze zadanie, bo trzeba tu puścić wodze fantazji i odkryć inne rodzaje podniecającego dotyku. Jest to też niezawodny sposób na potęgowanie wrażeń i wzniecanie miłosnego apetytu. Gdy dojdziecie do meritum sprawy, możesz wprowadzić fallus do swego wnętrza też bez pomocy dłoni. Albo spróbować innej sztuczki: wpuścić do pochwy tylko czubek członka, następnie napiąć mięśnie Kegla, a dopiero potem wolno wprowadzić prącie do środka. Partnera podnieci niespodzianka w postaci ciaśniejszego wejścia do twojego ciała. Oczywiście w trakcie samego stosunku też regularnie zaciskaj mięśnie pochwy. Pulsowanie jej ścianek spowoduje zmienny nacisk na inne części prącia, a tym samym zróżnicuje doznania kochanka.

Pragnę oglądać jej całe ciało

Moja była dziewczyna wstydziła się kochać przy świetle. Kompletny absurd! Dlaczego panie nie rozumieją, że my wcale nie chcemy chodzić do nocnych klubów, by móc podziwiać kobiece ciało w zmysłowym ruchu? Bartosz, 29 lat

Faceci są wzrokowcami, ale nie detalistami - nie wychwytują wszystkich mankamentów naszych ciał. Dlatego warto się przełamać i zrobić przed ukochanym striptiz. Zanim jednak zaczniesz zrzucać ciuszki, przyłóż na chwilę do swoich sutków kostki lodu. Staną się one twarde i sterczące. Będą niecierpliwie "przebijały" materiał, jakby nie mogły doczekać się momentu prezentacji przed pożądliwymi oczami. Taki show nie jest tylko ukłonem w męską stronę - widok faceta umierającego z pożądania rozpali również i ciebie.

Chcę poczuć się jak w sex-shopie

Śniło mi się ostatnio, że kochanka pieściła mnie wibratorem. Wrażenia były całkiem przyjemne. Chciałbym ich doświadczyć na jawie. Jacek, 33 lata

Panuje przekonanie, że te zabawki na baterie służą tylko do pocieszania się w samotne noce. Nic podobnego. Wi(b)rujący seks może sprawić wiele frajdy obojgu kochankom. Musisz jednak uważać, gdyż niektórzy panowie są na tym punkcie przewrażliwieni. Pilnuj, by ukochany nie pomyślał: "Przyniosła je do łóżka, bo ja sam jej nie wystarczam". Dlatego już na wstępie dawaj do zrozumienia, że gadżety są tylko urozmaiceniem, które może spotęgować rozkosz czerpaną ze zbliżenia. By uniknąć takich nieporozumień, w roli sex-shopowych zabawek możesz użyć przedmiotów codziennego użytku. Wystarczy rozejrzeć się po domu, by dostrzec, jak wiele zwykłych sprzętów może ubarwić erotyczne igraszki. Weź np. swój pędzel do pudru i zacznij muskać nim męskie strefy erogenne. Takie niespodziewane wykorzystanie zwyczajnych przedmiotów jest bardzo zaskakujące, a przez to silnie podniecające!

Chcę czuć uścisk jej dłoni

Uwielbiam, gdy dziewczyna podchodzi do mnie od tyłu, obejmuje w pasie i sięga po mój członek. Jej ręka wykonuje ruchy pod takim samym kątem, jak moja w trakcie samozaspokajania... Igor, 29 lat

Podobno niewielu jest panów, którzy się nie masturbują. Choć ci, co to robią, rzadko się do tego przyznają. Lubią jednak, gdy dla odmiany pieści ich kobieca (a nie własna) dłoń. Dlatego czasami przejmij "ster" partnera w swoje ręce. Zanim jednak przystąpisz do tej pieszczoty, seksownie obliż palce. Ale zrób to tak, by kochanek zauważył (możesz również dodać jakiś prowokujący komentarz). Taki erotyczny spektakl w połączeniu z uczuciem wilgotności w zagłębieniu twojej dłoni stanie się dla niego silnym bodźcem seksualnym i doskonałym wstępem do dalszej gry miłosnej.

Marzy mi się oralna uczta

Jestem fanem miłości francuskiej. Gdyby jeszcze towarzyszyły jej jakieś niecodzienne okoliczności, byłbym naprawdę zachwycony. Grzegorz, 30 lat

Nie ma chyba mężczyzny, którego nie przyprawiają o drżenie pieszczoty oralne. Dlatego nie skąp ich kochankowi (oczywiście, jeśli sama nie masz oporów). Dla większego efektu możesz zrobić to jak wytrawne kochanki na nieprzyzwoitych filmach, czyli z przyklękiem. Jeśli jeszcze zaaranżujesz miejsce akcji przed dużym lustrem, uszczęśliwiony facet poczuje się jak główny bohater, co tylko podkręci temperaturę jego żądzy. Przy seksie oralnym możesz też zastosować ciepło-zimną kombinację. W tym celu weź łyk gorącej herbaty i przetrzymaj ją w ustach, aż się rozgrzeją. Po przełknięciu napoju niezwłocznie zacznij pieścić swego meżczyznę. Potem włóż na chwilę do ust kostkę lodu i wróć w to samo miejsce na ciele kochanka. Różnica temperatur przyprawi go o ekstazę.

Lubię ją słyszeć

Gdy moja kochanka w milczeniu przeżywa zbliżenie, czuję się zaniepokojony. A tym samym mniej podniecony. Radosław, 30 lat

Jęki i krzyki partnerki upewniają mężczyznę, że jest na dobrej drodze. To przekonanie pobudza go i jeszcze bardziej zagrzewa do działania. Miłosne odgłosy są bardzo podniecające, jednak dla odmiany warto też zanurzyć się czasem w błogiej ciszy. Posłużyć się tu można... zatyczkami do uszu. Pozwalają one odciąć się od rozpraszających dźwięków i skoncentrować na fizycznych odczuciach. Są więc w stanie dorównać niemal najwymyślniejszym seks-gadżetom. Podobne tornado namiętności może was ogarnąć, gdy będziecie uprawiać miłość z zawiązanymi oczami. Kiedy wykluczy się wzrok, pozostałe zmysły stają się bardziej czułe na bodźce. Warto spróbować.

Chcę jeszcze więcej seksu w seksie

Jestem wprawdzie zadowolony ze swojego życia seksualnego, ale chciałbym spróbować afrodyzjaków. Przecież zawsze może być lepiej? Tomasz, 36 lat

Podobno różne dania czy przyprawy potęgują doznania seksualne. Jeśli nawet nie, to nie zaszkodzi sprawdzić, jak smakuje miłość po ich zażyciu. Można kupić gotowe rozpalające mieszanki, ale prościej uciec się do pomocy naturalnych produktów. Wiadomo np., że ziarna zboż, rośliny strączkowe, krewetki i inne skorupiaki, jako źrodła selenu i cynku, wzmacniają popęd seksualny. Także orzechy, nasiona i zielone liście warzyw sprzyjają wytwarzaniu dopaminy i acetylocholiny, które podnoszą wrażliwość mózgu na bodźce seksualne. Jeśli zaś chcesz zapewnić odpowiednie nawilżenie pochwy (co również nie jest bez znaczenia przy uprawianiu miłości), jedz marchew, pomarańcze i papaję - są niezwykle bogate w beta-karoten i witaminę C.

Najbardziej marzę o orgazmie stereo

Mówi się, że równoczesne szczytowanie jest dla partnerów wyjątkowym przeżyciem. Chciałbym doświadczać takich turboorgazmów za każdym razem. Szymon, 31 lat

Gdy jedno z kochanków jest tuż-tuż, krew w jego narządach zaczyna mocniej pulsować i rytmicznie kurczą się ich ścianki, co intensyfikuje odczucia drugiej strony (i na odwrót). Istne fajerwerki rozkoszy! Ale jak zsynchronizować to wspólne "ooooch!!!" Jeśli to partner wyrywa się przed szereg, delikatnie chwyć jego jądra i pociągnij w dół. To na jakiś czas powstrzyma wytrysk. Podobny efekt osiągniesz, gdy obejmiesz fallus kciukiem i palcem wskazującym tuż pod krawędzią główki. Lekki uścisk spowolni przepływ krwi i przytłumi męskie doznania. Gdy jednak to partner nie nadąża za twoim sprintem na szczyt rozkoszy (lub, co gorsza, jego flaga opada do połowy masztu), powinnaś poświęcić więcej uwagi męskiemu podbrzuszu. Najlepiej przerwij na chwilę stosunek i wspomóż partnera dłonią lub ustami, aż zrówna się z tobą na orgazmicznym rozbiegu. Potem czeka was już tylko kosmiczne szczytowanie, które pozostawi was z uczuciem oszołomienia i stuprocentowego zaspokojenia.

Agnieszka Leleniewska